NA ANTENIE: ANGEL FINGER/WIZZARD

Poznański dziennikarz zdradził premiera. "Rynsztok i szambo" - komentatorzy oburzeni

Publikacja: 10.05.2019 g.09:57  Aktualizacja: 11.05.2019 g.10:31
"Poznański dziennikarz zdradził Mateusza Morawieckiego" - pisze Super Express.
premier Mateusz Morawiecki - Kacper Witt - Radio Poznań
Fot. Kacper Witt (Radio Poznań)

Były rzecznik BZWBK, obecnie autor książek biograficznych Piotr Gajdziński ujawnił, że dwoje dzieci premiera jest adoptowanych. Gajdziński, według Super Expressu był bliskim współpracownikiem Morawieckiego w czasach, gdy ten był prezesem banku. Teraz napisał o nim książkę „Delfin. Mateusz Morawiecki”.

Według gazety, adopcja dzieci to był najbardziej skrywany sekret rodziny Morawieckich. Komentatorzy nie kryją oburzenia. - Informowanie dzieci o tym, że były adoptowane, musi się odbywać w godnych warunkach - napisał na Twitterze ksiądz Daniel Wachowiak.

- Informowanie w sposób publiczny o czyjejś adopcji jest niewłaściwe i niewskazane. Tu nie chodzi o dorosłych, tylko o dzieci, które mają prawo dowiedzieć się o tym od własnych rodziców, w czasie, w którym ci rodzice decydują o poinformowaniu własnych dzieciątek - mówi ksiądz Wachowiak.

- Sytuacja, która spotyka dzisiaj premiera Morawieckiego i jego najbliższych jest z punktu widzenia chrześcijańskiego nie do zaakceptowania. To rodzaj totalnego prymitywizmu - uważa ksiądz, który zadeklarował modlitwę za premiera i jego rodzinę.

"Rynsztok first class" - napisał również na Twitterze dziennikarz śledczy Piotr Nisztor. Według niego atak na dzieci premiera jest "obrzydliwy i nie ma żadnego uzasadnienia". Dziennikarka TVP Magdalena Ogórek napisała, że czytała książkę Gajdzińskiego kilka dni temu i pierwszy raz spotkała się z "tak potwornym szambem". Zwraca też uwagę na to, że autor ujawnił wiele zawodowych spraw związanych z samym bankiem.

- Nigdy nie spotkałam się z tym, żeby były pracownik opowiadał tak szczegółowo o tym, co działo się w pracy. To jest naruszenie nie tylko tajemnicy zawodowej, która obowiązuje między szefem a pracownikiem, ale na pewno jest to też naruszenie tajemnicy zawodowej korporacji, ponieważ ta książka opisuje bardzo szczegółowo różne rozmowy, nie tylko premiera Morawieckiego, ale osób wysokiego szczebla związanego z bankiem w Polsce i za granicą. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Zarówno w moim środowisku, jak i w innych środowiskach zawodowych, po napisaniu takiej książki, autor nigdzie nie znalazłby pracy - mówi dla Radia Poznań Magdalena Ogórek. 

- Druga warstwa tej książki, czyli podawanie prywatnych spraw, nic do niej nie wnoszących, jak adopcja dzieci, to przekroczenie jakichkolwiek zasad - dodaje Magdalena Ogórek.

Przekroczona granica tego co prywatne i publiczne. Tak o ujawnieniu przez poznańskiego dziennikarza Piotra Gajdzińskiego informacji, że dwoje dzieci premiera Mateusza Morawieckiego jest adoptowane mówi etyk, profesor Przemysław Rotengruber. Profesor Rotengruber nie ma w tej sprawie wątpliwości.

- Granica oddzielająca to co prywatne, od tego, co publiczne, została przekroczona. Nie wiadomo, co kierowało autorem. Ujawnianie tego rodzaju informacji powinno być uzgadniane z osobami bezpośrednio zainteresowanymi, to znaczy tymi, o których się opowiada. Trudne pytanie - gdzie przebiega etyczna granica oddzielająca sprawy prywatne od publicznych. Dobra biografia musi uwzględniać jakieś wątki, musi zawierać jakieś wątki, o których opinia publiczna nie wiedziała. Na bieżąco mamy do czynienia z tym, że biografowie ujawniają takie tajemnice, za domniemaną zgodą tych, których dotyczy biografia - mówi profesor. 

Jak dodaje profesor Przemysław Rotengruber - w tym przypadku takiej zgody przypuszczalnie nie było. - Jeżeli sekret rodzinny został ujawniony bez zezwolenia rodziny, to wolałbym, żeby mnie coś podobnego nie spotkało - kończy etyk.

Przekroczenie wszelkich granic - tak o ujawnieniu, że dzieci Mateusza Morawieckiego były adoptowane, mówi Dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Jolanta Hajdasz apeluje do mediów o uszanowanie prywatności premiera. - Publikowanie takich informacji nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek etyką zawodową, z jakimkolwiek dziennikarstwem i profesjonalizmem - mówi Jolanta Hajdasz.

- W sytuacji, w której dotyczy to nieletnich dzieci i w sytuacji tak delikatnej, jaką jest adopcja, brakuje słów na rodzaj podłości, jaką dzisiaj rodzinie premiera wyrządzono. Nie ma to nic wspólnego z jakąkolwiek etyką zawodową. Publikowanie takich informacji nikomu i niczemu nie służą. Takie informacje mogą tylko poprawić wizerunek premiera - jeśli w ogóle w tych kategoriach można to rozpatrywać - dodaje Hajdasz.

- Wszystkim, którzy adoptują dzieci, należy się najwyższy szacunek - uważa Jolanta Hajdasz. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w specjalnym oświadczeniu przypomina, że wolność mediów w każdym przypadku nakłada na dziennikarzy i wydawców odpowiedzialność za treść przekazu. SDP apeluje o rzetelność przy opisywaniu tematów i uszanowanie prywatności premiera i jego rodziny.

Według posłanki Joanny Lichockiej podanie tych wrażliwych danych do publicznej wiadomości to przekroczenie wszelkich norm.

- To jest niewyobrażalne. Do tej pory było wiadomo, że dzieci się chroni i w polskiej kulturze to jest oczywistość. Natomiast tutaj dla kasy, dla dobrej sprzedaży książki i dla dobrej sprzedaży tego tabloidu zabawiono się kosztem rodziny Premiera i jego dzieci. Uważam, że wszyscy niezależnie od sporu politycznego powinniśmy to potępić - dodaje posłanka.

 

http://radiopoznan.fm/n/6UysKD
KOMENTARZE 35
Rysiek 14.05.2019 godz. 09:06
Ola...Napisałaś dokładnie to, co ja 11.05 o 23.35 w temacie " Autor książki o premierze nie czuje się winny" napisałem.
Choć nie tak kulturalnie jak Ty.
To budujące, że są jeszcze w Polsce ludzie co myśleć potrafią.
I smutne, że tylu bezmyślnych naiwniaków (jak ten tłum poniżej)
jest jeszcze.
Ola 12.05.2019 godz. 10:28
Nie jestem fanką teorii spiskowych, ale nie zdziwiło by mnie, gdyby za jakiś czas okazało się, że ta książka to ustawka, pisana na zlecenie samego M lub jego ekipy. Kontrowersyjnie, ale skutecznie. Wystarczy popatrzeć na komentarze lub to co dzieje się w socialmediach i popatrzeć ile emocji generuje. Dzięki tej publikacji, M zyskuje więcej współczucia. Wygląda na to, że adopcja ociepla jego wizerunek. Ponadto, nie wierzę, że tak poprostu ktoś to wydaje. Moim zdaniem żadna normalna redakcja nie wydałaby takiego tekstu, dlatego uważam że ktoś musiał pomóc...
Karierowicz? 11.05.2019 godz. 23:52
Przecież jako prezes banku zarabiał o wiele więcej.
Eda 11.05.2019 godz. 08:36
W normalnym kraju żadna redakcja nie kupowałby jego materiałów i żaden dziennikarz nie podałby mu ręki. Nie ma znaczenia że Morawiecki to kłamca i karierowicz
Obywatel prawa 11.05.2019 godz. 06:34
Trzeba być NIENORMALNYM CHAMEM I PROSTAKIEM by nie umieć przewidzieć konsekwencji ujawnienia takich informacji! Dla Premiera to ,,korzyść,, gdyż w ten sposób ludzie widzą, że podjął się rodzicielstwa co wcale łatwe nie jest. Ale krzywdy dzieci jaką im zrobiono ujawniając to są trudne do oszacowania. W Internecie nic nie ginie, te dzieciaki będą całe życie wiedzieć, że ich tata tak naprawdę to nie ich. Co musi rodzić się w psychice dzieci, jak będąc dziećmi dowiadują się o tym w taki sposób??? Pan dziennikarz powinien dostać wyrok zakazujący wykonywanie zawodu DOŻYWOTNIO. Są sprawy intymne, których się nie ujawnia i kropka. A tutaj chodzi o dzieci tym bardziej trzeba być ostrożnym! Ochyda!!!!!!!
olo 10.05.2019 godz. 23:35
Akurat w tym przypadku popieram Morawieckiego
Baba 10.05.2019 godz. 23:18
Dopóki nie przeczytałam informacji na radiopoznan.fm, żyłam w głębokiej nieświadomości. Po co podsycacie ogień?
jarock 10.05.2019 godz. 22:51
Dziś Poznań zmierza w kierunku Sodomy... Poznaniacy !!! Obudźcie się póki nie jest za późno!9
dolata 10.05.2019 godz. 18:26
w męskim żargonie to zwykły fiut ..... a nie pseudo autor ....
zigi 10.05.2019 godz. 16:23
pełna zgoda z Hetmanem 888!!!
Panie Premierze jesteśmy z Panem!
hetman888 10.05.2019 godz. 16:23
Dadam,że każdy kto kupuje tego typu szmaty popiera i sponsoruje ich " działalność".
hetman888 10.05.2019 godz. 16:20
Drogi Piotrze nie bój sié o dzieci .Poprostu nie ogladaj tvn-u bo Ci szkodzi. Co do szamba którym został oblany Pan Morawiecki to nalezy się spodziwać takich zachowań ze strony niemieckich szmat typu ; superexpess,fakt, czy inne newsweeki. Gdzie nie ma Boga tam wchodzą takie zachowania . Jezu ! Nie daj krzywdzić tej i inych rodzin ,bądż z nimi ,wspieraj . Premierze Morawiecki ! To tylko jeszcze bardziej wzmocni Pana jako: człowieka,ojca,męża,premiera :) Jesteśmy z Panem !!!
zigi 10.05.2019 godz. 16:12
Bydlę zaszkodzić chciało panu Premierowi najlepszemu od 1989 r.Wyszło jakimi szlachetnymi ludźmi są Pan Premier Mateusz Morawiecki i jego małżonka.Bydlak jak pedofil się zachował krzywdząc niewinne osierocone dzieci...
Czekam na stanowisko " państwa dziennikarzy!!!
Piotr 10.05.2019 godz. 15:00
Natomiast rządzący mają prawo do wszelkich obrzydliwosci wobec "odmiennych" i to nikomu nie robi krzywdy.
Pomijanie księży w raporcie przedstawiającym listę pedofili jest nie mniej nie w porzadku niż ta informacja o adopcji. Jako rodzic chcę wiedzieć czy moje dziecko nie jest zagrożone z powodu jakiegoś zboczeńca w sutannie.
Wprowadzili na salony język nienawiści a teraz pokazują palcem i płaczą...
LESZCZYNIAK 10.05.2019 godz. 14:25
Ten co to ujawnił to zwykłe ścierwo innych słów nie można użyć
P.......... 10.05.2019 godz. 14:23
Piotr Gajdziński To totalne bydlę A nie dziennikarz
Poznaniak 10.05.2019 godz. 13:55
DNO TOTALNE! JAK MOŻNA PISAĆ TAKIE RZECZY???!!! ON ZAATAKOWAŁ DZIECI I NAPEWNO WYRZĄDZIŁ KRZYWDĘ PSYCHICZNĄ. MAM NADZIEJĘ, ŻE PREMIER POZWIE GO.
zigi 10.05.2019 godz. 12:53
Dzięki bydlakow PiS wygra te wybory!!!
alex 10.05.2019 godz. 12:49
czasem marzę o średniowieczu gdzie takie chamstwo skracano o głowę bez sądu
ja 10.05.2019 godz. 12:36
bydlak nie dziennikarz
Zwykły szary 10.05.2019 godz. 12:35
W/g mnie jest to ustawka. Gonitwa za popularnością, ale bohatera książki. Dzięki autorowi świat się dowiedział o gołębi sercu bohatera książki. Trudno o podobny przykład miłosierdzia w dobrym znaczeniu tego słowa. Ja np. dzięki tej informacji zmieniłem nie co zdanie o premierze, na in plus. Nie ma tego złego.
AURUS 10.05.2019 godz. 12:23
Nazwanie Gajdzińskiego "dziennikarzem" jest ogromnym nadużyciem; to indywiduum w podłości i chamskim prymitywizmie przebiło nawet niejakiego Tomasza Lisa, a nawet nazwanie Gajdzińskiego "Hieną dziennikarską" obrażałoby to skądinąd pożyteczne w swoim środowisku zwierzę
Anna 10.05.2019 godz. 12:20
Boże drogi.Szeregowi pracownicy bankòw to najgorsze szumowiny.
dziennikarz ? 10.05.2019 godz. 12:17
Oto przykład współczesnych dziennikarzy (?)
Moralne dno i metr mułu !
Mietek 10.05.2019 godz. 12:07
Gonzo to prymityw, a Rychu - intelektualista. Choć za swoje komentarze mają pewnie płacone z tej samej kasy. Oczywiście Miller na listach KO nie jest "towarzyszem" i nie ma nic wspólnego z SLD :-)))
Glizda 10.05.2019 godz. 11:51
Widzisz Kura - czytając litościwe komentarze osób poniżej jednak mogę mieć rację , a tak w ogóle u mnie dzisiaj rosół z kury ...
Poznaniak 10.05.2019 godz. 11:49
Dlaczego piszecie "poznański dziennikarz", to brzmi tak jak by poznaniacy podpisywali się pod tym paszkwilem zdziczałego, przypadkowo nazywanego dziennikarzem, a tak nie jest. O Panu Premierze przytoczę tylko słowa Jarosława Kaczyńskiego -"wybór MM na Premiera RP, to był strzał w dziesiątkę". Mój SZACUN Panie Premierze.
GC 10.05.2019 godz. 11:37
smutne to....
Tomasz 10.05.2019 godz. 11:24
Nie cierpię PIS i chętnie poprę każdy artykuł bijący w ten "nierząd" , ale wywlekanie tak delikatnych i wręcz intymnych spraw oraz uderzanie w dzieci to jest więcej niż szambo. Popieram "utopienie " każdego kto reprezentuje to coś co z musu nazywamy rządem, ale jeśli Pan Morawiecki zaadoptował dzieci to jako przed człowiekiem CHYLĘ CZOŁA.
pamiętliwy 10.05.2019 godz. 10:57
Morawiecki jako osoba publiczna może być oceniany. Ale JAKIM PRAWEM jakiś gajdziński, ROBI KRZYWDĘ DZIECIOM i ich RODZICOM???!!!! Co mu zawiniły DZIECI???!!! Tacy łajdacy powinni być skazywani conajmniej na wieczystą INFAMIĘ! Ale w dzisiejszych czasach ZDZICZENIA i upadku obyczajów, kiedy "autorytety moralne" rżą z uciechy w najwiekszych telwizjach po tragicznej smierci 96 osób pod Smoleńskiem, któż wie, co to jest infamia? A jednak przypuszczam, że Jaśkowiak, jego żona i całe ich otoczenie przezywa znowu chwilę szczęścia, że ktoś "dokopał" znienawidzonemu przez nich "pisiorowi". I nawet przez chwilę się nie zastanowią, ile krzywdy zostało wyrządzonej DZIECIOM i ich RODZICOM!
o rany 10.05.2019 godz. 10:54
Abstrahując już od treści z superraka - wasi komentatorzy czyt. autorytety, to ksiądz Wachowiak, Nisztor i kandydatka SLD na prezydenta obecnie nazywana dziennikarką TVP. Brawo...
pytanie 10.05.2019 godz. 10:48
pytanie czy dzieci wiedza że są adoptowane ? jeśli tak to nie ma problemu, każdy kto choć trochę ma pojęcie o adopcji powinien wiedzieć że każdy człowiek ma prawo do własnej tożsamości i historii i rodzicom adopcyjnym zaleca się mówienie prawdy dzieciom choć nie wszyscy to robią, w wypadku gdy dzieci dowiadują się o swojej przeszłości z gazety czy książki to wyjątkowe draństwo.
Kura 10.05.2019 godz. 10:47
Glizda - jesteś kolejnym przykładem tego że wiele osób nie ma mózgu. A sumienia tym bardziej...
Glizda 10.05.2019 godz. 10:36
A moim zdanie to dobrze zaplanowany ruch przedwyborczy aby zrobić z pisiowego premiera ofiarę , ulica zawsze opowie się po stronie ofiary więc z całą pewnością przełoży się to na wynik wyborczy ...
joseph 10.05.2019 godz. 10:31
Premier i jego Żona mają wielkie serce

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 07:00 08:00 09:00 10:00 11:00

@TWITTER