NA ANTENIE: Serwis informacyjny

Jeleń zagryziony przez psy. Myśliwy nie zareagował

Publikacja: 26.11.2017 g.19:17  Aktualizacja: 27.11.2017 g.09:32 Jacek Cerkaski
W niedzielę rano w Złotnikach pod Suchym Lasem psy zagryzły jelenia. Działo się to na oczach mieszkańców, również małych dzieci.
Jeleń zagryziony przez psy Złotniki - Ludzie Przeciw Myśliwym
Fot. (Ludzie Przeciw Myśliwym)

Według autora wpisu z fundacji Ludzie Przeciw Myśliwym, myśliwi rano polowali na jelenie z psami, które miały zagonić zwierzę, by padło ze zmęczenia, a potem je zagryźć i żywcem rozszarpać. 

- Myśliwy nie zdjął nawet broni z ramienia, nie dostrzelił zwierzęcia. Przyglądał się, jak jego 7 psów odgryza ogon żywemu jeleniowi, wygryza ciało, dusi, wbija kły w podbrzusze - możemy przeczytać we wpisie.

Na miejsce została wezwana policja.

Członkowie fundacji Ludzie Przeciw Myśliwym zapowiadają złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.

Jacek Cerkaski Jacek Cerkaski
http://radiopoznan.fm/n/hZTc6h
KOMENTARZE 19
Do Olgi 05.12.2017 godz. 12:59
Guzik to kogo obchodzi za czym jesteś albo nie. Dzisiaj każdy ma się za znawcę wszystkiego..
Olga 28.11.2017 godz. 13:41
Oczekuję, że ta sprawa będzie rzetelnie wyjaśniona przez prokuratora i sąd oraz PZŁ. To nie jest era kamienia łupanego, gdzie człowiek polował na zwierza aby zdobyć mięso. Takie działania, jak w opisanym przypadku, nie licują z godnością człowieka, stanowią realne zagrożenie dla społeczności lokalnej. Podmiotem, odpowiedzialnym za stan liczebności zwierzyny w lasach oraz działania w celu utrzymania liczebnosci, winny zajmować sie Lasy Państwowe. W XXI wieku polowanie to hobbby. Obejrzałam materiały w internecie, związane z polowaniami i jestem w szoku - jestem za zakazem polowań przez osoby fizyczne stowarzyszone w związkach.
Kamil Kryza 28.11.2017 godz. 10:54
Panie Kubo to, że w jakimś środowisku występują patologie nie oznacza jednocześnie, że mamy je akceptować i jakby nigdy nic przechodzić do porządku dziennego. W przypadku myśliwych z PZŁ, którzy przekraczają, jak Pan to nazwał kodeks etyczny, nie mamy do czynienia z błahymi wydarzeniami, bo dotyczą one zwierząt, które podobnie odczuwają, jak ludzie. Z kodeksem etycznym myśliwego też różnie bywa, a co najgorsze to to, że myśliwego, który go przekroczy środowisko PZŁ rozlicza dopiero gdy patologia ujrzy światło dzienne. Za dużo widziałem, za dużo znam udokumentowanych przypadków, a i środowisko przyrodnicze nie jest mi obce. Jedno Panu oddam, jak w każdej grupie, tak i w mojej zdarzają się czarne owce.
Kuba 27.11.2017 godz. 15:16
Z tymi psami to one amby dostają na zapach dzikich zwierząt. Jak idą tropem to dziećmi się nie interesują. Jeśli chodzi o miejsce tego incydentu to nasza wina. Ludzie zaczęli zajmować coraz więcej terenu i weszli tam gdzie kiedyś były zwierzęta. Co do PZŁ, patologie zdarzają się wszędzie nawet w Polskim Związku Kolarskim a nawet w Hollywood. Co do traktowania zwierząt, myśliwy ma kodeks etyczny. Jeżeli dopuścił do takiej sytuacji będą wobec niego wyciągnięte konsekwencje. Szkoda jedynie byka.
Pracując dla koła pamiętam fajnych ludzi, imprezy i wspólną pracę w lesie. Stawianie ambon, paśników i wiat do biesiadowania, ale też sadzenie topinamburu i zakopywanie kukurydzy. Jeżeli chcieliby Państwo zobaczyć (trochę gorzej) ale usłyszeć i poczuć Jelenia zapraszam do puszczy noteckiej kawałek za leśniczówką w Mokrzcu. Koniec sierpnia, wrzesień. Są bycze koncerty :)
Kamil Kryza 27.11.2017 godz. 12:33
Panie Kubo, jak tu się nie denerwować, jak po raz kolejny czyta się o "wypadku przy pracy" myśliwych z PZŁ. Myślistwo, a myślistwo według PZŁ to dwie różne sprawy. Nie rozmawiamy tutaj o potrzebie myślistwa lub o braku takiej potrzeby, tylko o kolejnym przypadku patologii w PZŁ. A z tymi szkodami w rolnictwie to też proszę nie przesadzać, prawda jak zwykle leży pośrodku. A wnyki na wsi to nie są wykorzystywany z powodu strat w uprawach tylko z innych powodów.
Kamil Kryza 27.11.2017 godz. 12:23
Do 48: a co ma profesjonalna ubojnia wspólnego z "wypadkiem przy pracy" na polowaniu z wykorzystaniem psów? W ubojni również psy zagryzają zwierzęta hodowlane? Możesz mi to wyjaśnić. Czy społeczeństwo bez mrugnięcia okiem ma się zgadzać na tego typu "wypadki przy pracy"? Czy raczej tego typu "wypadki przy pracy" powinny być nagłaśniane i piętnowane przez społeczeństwo? A co by było gdyby pieski myśliwskie w ferworze walki zaatakowały np. dziecko? Myśliwy też by poczekał do końca, bo nie można odwołać pieska? A wydarzenie to odbyło się na terenie zamieszkałym, jak łatwo można na zdjęciach zobaczyć.
Kuba 27.11.2017 godz. 12:17
Panie Kamilu. Nie jestem myśliwym. Proszę się tak nie denerwować. Proponuję pomieszkać trochę na wsi. Człowiek uczy się wielu rzeczy i zaczyna patrzeć inaczej na przyrodę, zwierzęta i ludzi. Jeżeli istnieje coś takiego jak PZŁ to nie dlatego że ktoś lubi skuwać i strzelać do zwierząt ale dlatego że ktoś to po prostu musi robić. Bez myśliwych prędzej czy później dzikie zwierzęta zaczęłyby robić ogromne szkody w rolnictwie. Nie uważam że obecna polityka ministra SZ. eksploatacji lasów i darów jakim jest zwierzyna jest słuszna. Ale niestety ograniczenie liczebności dzikich zwierząt jest konieczne a metody, no cóż lepszych nie wymyślono by je stosować w warunkach polowych. Chciałby Pan np żeby rolnicy rozwiązywali sami problemy bez broni np wnykami. Wie Pan jaki to straszny sposób zabijania zwierząt. Obrazkowo: PZŁ jest konieczny bo dziki będzie Pan mieć na klatce schodowej kamienicy albo bloku. Odnośnie opinii społeczeństwa to z tego co wiem na wsi gdzie zwierzęta leśne mieszkają opinia o myśliwych jest taka że strzelają za mało a nie za dużo. Pozdrawiam
48 27.11.2017 godz. 11:54
Widzę , ze znajomość tematu , faktów co niektórym nie jest potrzebna aby szczekać jak burek bez opamietania !!! Gdyby jeden z drugim miał zielone pojecie to wiedział by , ze byk jelenia spokojnie poradzi sobie z pieskami jeżeli nie jest postrzelony . Kazda dziedzina ma swoje prawa i w każdej zdarzają się tzw. " wypadki przy pracy " - podobnie to , że byk nie padł " w ogniu " to przykre przede wszystkim dla myśliwego ! Oczywiście taki przypadek to jest " woda na młyn " dla tych "
kochajacych zwierzątka " ale chętnie żrących ich mięso czy chodzących w butach z ich skór ...!!! Jak chcecie pogadać wy " pięknisie moralni " na temat zabijania zwierząt to najpierw odwiedźcie profesjonalną ubojnię ...!!!
Kamil Kryza 27.11.2017 godz. 10:24
Do Daniel, Kuba, Bogumił: o czym wy piszecie ! Dlaczego myśliwy nie odwołał psów !? Nazywacie normalnych ludzi kliką i ekooszołomami, a kim wy jesteście ? To co przeczytałem w artykule i wpisami pod nim to jest dopiero chore: nie można odwołać psów od zwierząt na polowaniu, nie można dobić zwierzęcia, bo można trafić psa, który jest drogi, skuwanie zwierzęcia nożem, itp. I wy się później dziwicie, że macie coraz gorszą opinię w społeczeństwie ... PZŁ powinien być zdelegalizowany, każdemu myśliwemu zabrać broń i zezwolenie na nią !!!
Daniel 27.11.2017 godz. 09:50
Polowanie zbiorowe z psami. Dzięki ekooszołomom ustawodawca zabronił skuwać zwierzynę nożem. Użycie broni palnej niemożliwe ze względu na możliwość postrzelenia psa. Psy zagryzają zwierze zgodnie z prawem natury. Drapieżniki zabijają i zjadają jeszcze żywe zwierzęta codziennie na całym świecie. Debilom polecam protest w tej sprawie.
hetman 888 27.11.2017 godz. 09:47
w zdecydowanej wiékszosci tzw "mysliwi" ,to postkomunistyczna brac. Trudno zatem spodziewac sié jakijkolwiek wrazliwosci czy wyczucia.
Teraz czytam 27.11.2017 godz. 09:00
że ten dobry człowiek był narąbany jak autobus?! Napić się i pobawić z pieskami i flintą!!!
Rychu 27.11.2017 godz. 08:57
W hołdzie wszystkim bohaterom z flintami.
Myśliwy Pan
W łapach długa flinta, a w portkach lont króciutki.
To idzie pan myśliwy straszyć leśne ludki.

Drżą jelenie, sarny, uciekają przepiórki,
bo krwi żądny kurdupel chce walnąć z dwururki.

Z okazji świąt świętych ukatrupić coś musi.
Nawet piękne, bezbronne. Wszak chęć mordu kusi.

Po strzelaniu krew, flaki, modlitwa, gorzałka,
pełne mitów bredzenia. Udana rozwałka.

Potem powrót do domu, z kumplami rozstanie.
W domu szok, bo są rogi. Nie tylko te na ścianie.
Kazik C. 22.12.2015
Kuba 27.11.2017 godz. 08:32
Przy zabudowaniach myśliwy nie może używać broni palnej. W ustawie jest coś koło 100 albo 200m od najbliższych zabudowań. Dodatkowo ilu było myśliwych a ile kejtrów do ogarnięcia. Psa który dopadł zwierzynę nie jest łatwo spacyfikować. Strzał do zwierzęcia z bliska żeby dobić ok ale przy okazji można zastrzelić psa. Jeżeli się nie orientujecie pies kosztuje 1500zł min. Jego układanie i szkolenie to dodatkowe pieniądze i czas. Czy ktoś zwróci je w razie zastrzelenia myśliwemu. Co do zwierzęcia to faktycznie szkoda. Czasami nie da się zastrzelić od razu żeby nie cierpiało. Aktualnie Jest sezon na polowania zbiorowe. Kończy się w lutym. Zapytałbym się organizatora polowania gdzie była naganka. Mogłaby odciągnąć kejtry i myśliwy mógłby je dostrzelić.
@28cali 27.11.2017 godz. 08:25
Dlaczego groźne psy nie były w kagańcu i na smyczy??
ABC 27.11.2017 godz. 08:09
Bogumił jestem zasranym myśliwym i twoje intencje we wpisie śmierdzą z daleka.Skończycie narmie jak to zwierze.
Bogumił 27.11.2017 godz. 07:32
Czy autor artykułu - pan Jacek Cerkaski - sprawdził to, że "myśliwy nie zareagował"? Myślę, że jako doświadczony dziennikarz powinien był to zrobić. "Ludzie Przeciw Myśliwym"-to oszczercza, manipulatorska klika, która zorganizowała się po to, by wyłudzać pieniądze od naiwnych, którzy uwierzą w ich kłamstwa i manipulacje. Chętnie zobaczę ten zapowiadany przez tę klikę proces, ale niech jej przedstawiciele uważają, żeby to oni nie zostali pozwani za naruszenie czyjegoś dobra!
BZM 26.11.2017 godz. 22:56
Nikt tych sadystów nie ośmieli się ukarać. Wśród ludzi stanowiących prawo i ferujących wyroki jest mnóstwo facetów ze strzelbą. Tak było za komuny, za SLD, PO i jest teraz. Widocznie żądza władzy idzie w parze z żądzą zabijania. Wyborco - wyciągnij wnioski sam.
Bogowie? 26.11.2017 godz. 20:52
mając nic nie spodziewające zwierze w swych celownikach optycznych, myśliwy czuje się Bogiem , decydującym o życiu lub śmierci, czy pociągnie za spust czy nie? Co wybierze?

Ikona email - Radio Poznań internet@radiopoznan.fm Ikona telefon - Radio Poznań 61 865 46 54

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 08:00 10:00 11:00 12:00 13:00

@TWITTER