NA ANTENIE: Wieczór z Radiem Poznań

Kinomani w nowym lokum

Publikacja: 08.07.2010 g.16:28  Aktualizacja: 09.07.2010 g.10:20
Znane małżeństwo poznańskich kinomanów - Maria i Bogdan Kalinowscy - w przyszłym tygodniu przeprowadzi się do mieszkania nad kinem Muza. Pomieszczenia zostały w cztery miesiące wyremontowane, wymalowane, wyposażone w nowe podłogi i okna.
Kalinowscy - parapetówka 3 - Agnieszka Maciejewska
Fot. Agnieszka Maciejewska

Poszukiwania lokalu rozpoczęły się po decyzji, że Kalinowscy muszą opuścić budynek przy ulicy Polnej, w którym mieszkali do tej pory. Ta kamienica została przeznaczona do rozbiórki. Wybierając wśród lokali zaproponowanych przez miasto kinomani wskazali mieszkanie w gorszym stanie, wymagające kompletnego remontu, ale mieszczące się nad kinem.

Rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej Maria Wellenger pomogła dopełnić formalności i znalazła firmy, które wykonały remont. Mieszkanie odgrzybiono, wytynkowano, ściany pomalowano na żółto - taki kolor wybrała Maria Kalinowska. Do tej pory małżeństwo nie miało kuchennego zlewu, teraz wnęka kuchenna została odpowiednio wyposażona.

Poznańska para kinomanów nie przykłada wagi do rzeczy materialnych, żyje kinem. Wspólnie obejrzeli i  spisali w specjalnych zeszytach ponad 11 tysięcy filmów. Dlatego zależało im na mieszkaniu, z którego będzie blisko na seanse w kinach, do których mają wolny wstęp.

Przeprowadzka rozpocznie się w poniedziałek, ale jak powiedziała Maria Kalinowska Radiu Merkury trzeba będzie ja przerwać, ponieważ kinomani wybierają się do Wrocławia na festiwal Era Nowe Horyzonty. Na drzwiach mieszkania pan Bogdan Kalinowski przypiął nietoperza, podarowanego przed laty przez kino Muza, a przeniesionego z drzwi poprzedniego mieszkania.


http://radiopoznan.fm/n/
KOMENTARZE 4
Andrzej 26.07.2011 godz. 17:14
Tak, najlepiej objac pomoca wszystkich, a wiec, kinomanów, miłośników teatru, słuchaczy koncertów, kibiców hokeja, zbieraczy grzybów, hodowców kur, osoby ciężko pracujące, bumelantów, pracowników żeglugi wewnętrznej, turystów wysokogórskich, plażowiczów w Sopocie, itp, itd, itp.
W końcu stać nas na to, a co, może nie?
cz'ytacz 10.07.2010 godz. 14:51
No i super,bezinteresownie pomagać takim ludziom.W końcu znalazło się serce,życzliwość,dobre chęci i idące w parze,dobre uczynki.Tylko wolałbym by oprócz objętych opieką kinomanów,telemaniaków,radiomanów,internetomanów.Znalazło się miejsce dla ludzi z innymi pasjami,choćby społecznikowskimi,którzy zostali wyparci,zepchnięci albo wygnani,tylko z tego powodu że stanowią konkurencję dla dietomanów i uposażeniomanów;dla których ta mania to niestety,już to często poważna choroba-bzik, poparty sporymi zastrzykami finansowymi,które należy nazwać biorcomanami...
start 08.07.2010 godz. 22:49
Powinni też mieć swoją stronę internetową z listą obejrzanych filmów i ich oceną. Może jakaś poznańska instytucja kulturalna przygarnęłaby ich pod swoją domenę i zrobiła "Kącik Kalinowskich"?
egon 08.07.2010 godz. 22:00
Miasto powinno objąć tych państwa specjalną opieką-nadzorem, bo są fantastyczni w swojej pasji, a jednocześnie niezaradni życiowo - jak dzieci.

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 19:00 20:00 21:00 22:00 23:00

@TWITTER