NA ANTENIE: CALY SWIAT PLONIE/AGNIESZKA CHRZANOWSKA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik

Koniec procesu w sprawie odszkodowania dla wdowy po znanym opozycjoniście

Publikacja: 21.02.2020 g.16:54  Aktualizacja: 21.02.2020 g.16:54 Danuta Synkiewicz
Koniec procesu w sprawie odszkodowania i zadośćuczynienia dla wdowy po znanym kaliskim opozycjoniście. Za dwa tygodnie wyrok.
proces po wdowie macieja krzyżanowskiego - Danuta Synkiewicz
Fot. Danuta Synkiewicz

Bogusław Śliwa to bez wątpienia najbardziej nękany opozycjonista tamtego aparatu władzy - mówił w mowie końcowej mecenas Maciej Krzyżanowski. A chodzi o sprawę dotyczącą odszkodowania i zadośćuczynienia za jego internowanie i aresztowanie. Wdowa po tym znanym prawniku, autorze napisu na budynku sądu "Przywrócić godność prawu" domaga się ponad pół miliona złotych.

Do akt sprawy dołączono dokumenty, z których wynika, że Bogusław Śliwa był najbardziej niepożądaną osobą w Polsce Ludowej. Władze PRL wysłały za nim list gończy - mówił pełnomocnik rodziny mecenas Maciej Krzyżanowski.

Po tym jak sąd poprosił o resztę dokumentów, to przyszło ich aż 8 tomów. To świadczy o tym jak bardzo niepożądaną osobą w PRL był Bogusław Śliwa. Był to jeden z najbardziej restrykcyjnie ściganych opozycjonistów i udało się to organom pod koniec 1983 roku wyrzucić go z Polski i wpisać go, co wyszło z ostatnich dokumentów na listę najbardziej niepożądanych osób w PRL.

Prokurator Agata Kubiak podkreślała, że działalność opozycyjna Bogusława Śliwy jest znana i nie budzi wątpliwości. Chodzi tylko o kwestię odszkodowania. Prokuratura wnioskowała o jego oddalenie.

Nie chciałabym podważać działalności Bogusława Śliwy, ale uważam, że wniosek o odszkodowanie należy oddalić, bo nie są spełnione przesłanki z ustawy lutowej.

Według prokuratury Bogusław Śliwa w momencie aresztowania nie był osobą pracującą. Prokurator Bogusław Śliwa nie tylko stracił pracę, ale jako działacz „Solidarności” był internowany i więziony, a na wolności represjonowany. W podobnej sytuacji była jego rodzina. Prawnik był zmuszony do emigracji do Szwecji. Tam zmarł.

Kwota, jakiej oczekuje wdowa po prokuratorze to 580 tysięcy złotych. Ponad pół miliona złotych ma być rekompensatą za czas, kiedy jej mąż był internowany i więziony, ale też za okres, gdy pozostawał bez pracy. Sąd Okręgowy w Kaliszu zamknął dziś przewód sądowy, ale ze względu na zawiłość sprawy wyrok ogłosi za dwa tygodnie.

http://radiopoznan.fm/n/zGFUr8
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 17:00 18:00 21:00 22:00 23:00

@TWITTER