NA ANTENIE: CHCIALBYM UMRZEC Z MILOSCI/MYSLOVITZ

Koniec procesu w sprawie zabójstwa Ewy Tylman

Publikacja: 28.01.2019 g.07:09  Aktualizacja: 29.01.2019 g.11:56 Magdalena Konieczna
Po dwóch latach poznański sąd kończy proces w sprawie zabójstwa Ewy Tylman. Na ławie oskarżonych siedzi jej kolega Adam Z., z którym w listopadzie 2015 roku 26-latka wracała z firmowej imprezy i ślad po niej zaginął.
ewa tylman - Archiwum
Fot. Archiwum

Jej ciało wyłowiono z Warty w Poznaniu ponad pół roku później. Adam Z. nie przyznaje się do winy.

Na dzisiejszą rozprawę sąd wezwał ostatniego świadka - nurka, który uczestniczył w poszukiwaniach Ewy Tylman. Na wyrok w tej sprawie czeka ojciec Ewy - Andrzej Tylman.

 - Najprawdopodobniej ma być koniec. Będą mowy końcowe, taką informację dostałem. Ja bym mu dał dożywocie, bo zabrał mi to, co najlepsze, dziecko mi zabrał. Przecież Ewa sama do wody nie wpadła - dodaje Andrzej Tylman. 

 - My jesteśmy gotowi na mowy końcowe. Od kilku tygodni analizujemy materiał dowodowy. Mamy nadzieję, że podczas tych mów będziemy mogli sądowi pokazać, jaka była wersja przebiegu tego zdarzenia, jak jest odpowiedzialność oskarżonego. Co do kwalifikacji ona dla nas pozostaje niezmienna - mówi pełnomocnik rodziny Ewy Tylman adwokat Mariusz Paplaczyk. Pełnomocnik rodziny Ewy Tylman adwokat Mariusz Paplaczyk dodaje, że w tej sprawie nie można mówić o nieszczęśliwym wypadku, bo nic na to nie wskazuje.

Podczas procesu sąd poinformował strony o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej czynu z zabójstwa na nieudzielenie pomocy. Po tym oświadczeniu sądu, oskarżony wyszedł z aresztu. Teraz odpowiada z wolnej stopy.

Magdalena Konieczna Magdalena Konieczna
http://radiopoznan.fm/n/Yhn8Fh
KOMENTARZE 20
Normalny 26.03.2019 godz. 17:28
Skoro przyznał się do winy a potem zmienił zeznania to sprawa jest oczywista, morderstwo.

Policjanci zostali uniewinnieni czyli sąd uznał że faktycznie wydarzenie miało miejsce, a jeżeli tak to znaczy też że oskarżony kłamał później.

Dożywocie jak nic dostanie.
do_basi 26.03.2019 godz. 17:25
A tak naprawdę nie masz koleżanek i nikt cię nie chce wyruchać bo jesteś grubym paszteciskiem.

Na chuj takie bajki piszesz ? druga sprawa że bardzo ciężko jest się najebać do nieprzytomności, ale jak nie masz koleżanek to nie wiesz.
basia 15.03.2019 godz. 18:47
jak ja się narąbałam, to kumpela, też narąbana, wsadziła mnie do taksówki. Dała mi jeszcze 100 zł wsadzając je do kieszonki spodni. Taksówkarz włączył nadmuch ciepłego powietrza i ja zasnęłam. Obudziłam się, jak szarpał się z moimi spodniami, więc wyślizgnęłam się spod niego (bo byłam cała zarzygana od tego pijaństwa) i uciekłam, zostawiając torebkę. Oczywiście, spodnie miałam obcisłe i do pasa, a nie biodrówki, więc miał problem ze ściągnięciem ich, ale 100 zł z kieszonki to wyrwał. Wyobraźcie sobie, że za dwa dni przyjechał mi do domu i żądał 300 zł za oddanie torebki z dokumentami. Dla świętego spokoju zapłaciłam, ale w torebce brak było pierścionka złotego, łańcuszka złotego, telefonu komórkowego. Za jakiś czas syn taksówkarza został ujęty na sprzedaży mojego telefonu (telefon miał zabezpieczenie imienne IMEI i inne identyfikacje), tyle tylko, że policjant, który mu odbierał telefon na targowisku, powiedział, że gnojkowi tylko skopał dupę, bo to 15-letni gnój, więc szkoda mu było go do kryminału wsadzać. Pierścionka i łańcuszka mi nie zwrócono... Teraz, jak idę się najebać, to idziemy trójkami, czyli muszą być razem trzy dziewczyny, dwie raczej niepijące tylko po to, żeby jedna mogła się najebać do nieprzytomności.
komandos 28.02.2019 godz. 20:22
Prokurator nie ma żadnych dowodów które by jednoznacznie obciążały oskarżonego pod kontem ewentualnego zabójstwa, to tylko domysły i co najwyżej może domagać się kary za nieudzielenie pomocy i to wszystko
Tusk 27.02.2019 godz. 13:09
Czyli facet musi mieć mocne plecy? Bo chyba widział w jakim jest stanie i nie zostawił jej samej w takim stanie? Upić kogoś to chyba nie taka sztuka?
Przemysław 26.02.2019 godz. 15:02
do JAGODA - wydajesz wyrok bazując na medialnych poszlakach. Skąd w ogóle masz "wyraźny wgląd" na utajniony proces?!
Jarzombek 25.02.2019 godz. 19:48
Dlaczego nie rozwinięto w śledztwie ani też w procesie wątku znajomości denatki z pracownikiem pewnej instytucji mającej siedzibę na ul. Wspólnej w Poznaniu?
A widywano ją wielokrotnie z tym panem jeszcze przed śmiercią, gdy ów nie nosił munduru...
Zjadacz chleba 16.02.2019 godz. 21:48
dziwię się mądrzeniem dziewcząt że poszła , po co, jej wina!? A same zawsze chodziłyście zawsze z kim trzeba i jak trzeba??Dostajesz głupka i nie wiesz co robisz, dziecko. A ten facet jest mocno niewiarygodny i odpowiednio umocowany.
JAGODA 15.02.2019 godz. 16:59
Bardzo mi przykro serdecznie współczuję rodzinie to jest koszmar stracić córkę tak mloda.Patrząc na ta sprawę wyraźnie widać ze sama nie wpadła do tej wody ktoś jej w tym pomógł pod wpływem środków odurzających można pozbawić życia druga osobe. Osoba która z nią była dobrze wie co się stało z Ewa tylko dlaczego jej nie wsadził do taksówki nie odprowadzil do domu?Widocznie miał w tym celu. Może jej podał srodek odurzający i sama wskoczyła do wody ale mimo wszystko dziewczyna poniosła śmierć i kara musi być wysoka.
asia 15.02.2019 godz. 14:51
szkoda młodego życia, rozumiem ból rodziny. Pani Ewa była rozrywkową kobietą, to było widać na monitoringu, przewracała się. Doprowadzić się do takiego stanu?
Efekt 14.02.2019 godz. 09:21
Powtarzam. Gdyby się nie szlajała po nocy narąbana,że ledwo powłóczyła nogami toby dzisiaj żyła,panie Tylman. Porządna kobieta z porządnego domu,która się ceni nie żyje w ten sposób.
Detektyw 11.02.2019 godz. 17:43
To było morderstwo z premedytacją dowód został porzucony przez mordercę gdyby ofiarą sama wpadła do wody był by przy niej
Maggie Dee 07.02.2019 godz. 19:48
też rozumiem rodzinę, żal i głęboką stratę!!! ale faktycznie nie ma dowodu jak to się stało... po 2gie.... niestety była po imprezie i pod wpływem... to po co poszła nad rzekę??? wiadomo jak to się może skończyć...tragicznie czasami:/// niestety logika ludzi w takich momentach zawodzi://przykre...też chodzę nad Wartą czasami, piwko popijam....ale sorry, nie zsuwam się do rzeki, bo mam jeszcze świadomość!!!!...
Mk 07.02.2019 godz. 06:20
Czyli zbrodnia doskonała
Zdegustowany 04.02.2019 godz. 09:06
a gdzie związki przyczynowo - skutkowe?? W krzokach? Logika umarła>
Wojtas 29.01.2019 godz. 14:28
To nie był żaden proces
MAti 29.01.2019 godz. 14:09
Dla domorosłych prawników - wstrzymajcie się, proces przecież nie był jawny....(?)
Tralala 29.01.2019 godz. 11:27
A "chłopak" Ewy nadal poza kręgiem podejrzanych? Za wysoko w służbach siedzi? Farsa.
Obywatel prawa 29.01.2019 godz. 11:10
Artyk 5 par 2 KPK niedające się wyjaśnić okoliczności wykorzystuje się na korzyść oskarżonego. Amen
miki 29.01.2019 godz. 10:07
rozumiem rodzinę - ale niestety nie ma dowodu na to, że nie wpadła sama do wody. każdy jest niewinny dopóki nie udowodni się winy - a tu nie mamy żadnego dowodu...

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 17:00 20:00 21:00 22:00 23:00

@TWITTER