NA ANTENIE: Magazyn wojskowy
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

"Nie ma dla nich miejsca w przestrzeni publicznej". Pomniki Armii Czerwonej zburzone

Publikacja: 20.04.2022 g.12:56  Aktualizacja: 21.04.2022 g.09:16 Kacper Witt
Wielkopolska / Nowy Tomyśl / Piła
Kolejne monumenty upamiętniające Armię Czerwoną zostały dziś zburzone.
SIEDLEC DEMONTAŻ POMNIKA CZERWONOARMISTY - Jakub Kaczmarczyk - PAP
Fot. Jakub Kaczmarczyk (PAP)

Jednym z nich był pomnik czerwonoarmisty w Siedlcu pod Wolsztynem. Przed południem w pobliżu tamtejszego urzędu gminy za pomocą ciężkiego sprzętu rozebrano obiekt, który od kilkudziesięciu lat oddawał hołd rosyjskim żołnierzom.

W Polsce cmentarze są miejscem wiecznego spokoju i pokoju, także dla tych, którzy być może w naszym ziemskim rachunku na ten spokój i pokój nie zasłużyli, ale niesprawiedliwością wobec ofiar, gwałtem na historii i prawdzie historycznej, a także na przyzwoitości jest stawianie na cokołach tych, którzy niewolili wolne, niepodległe państwa; tych, którzy dziś stają się wzorem dla ludobójców

- mówił dr Karol Nawrocki, prezes Instytutu Pamięci Narodowej.

"Dla tych symboli nie ma miejsca w przestrzeni publicznej" - mówi dr Karol Nawrocki, prezes Instytutu Pamięci Narodowej.

Dla dzisiejszego rosyjskiego żołnierza i dla Władimira Putina system sowieckiego komunizmu i cała jego symbolika, a także system antywartości jest fundamentalny w tworzeniu dzisiaj rosyjskiego człowieka, o czym przekonujemy się na Ukrainie. Odwołania do symboliki sowieckiej i sama propaganda sowiecka jest dzisiaj wciąż aktualna i współodpowiada za wojnę na Ukrainie. Instytut Pamięci Narodowej w żaden sposób nie narusza sowieckich cmentarzy ani grobów, ale nie ma miejsca w przestrzeni publicznej na symbolikę totalitarnego systemu

- mówi dr Karol Nawrocki.

Myślę, że u nas było już duże lekceważenie dla tego pomnika

- mówi Jacek Kolasiński, wójt gminy Siedlec. Jak twierdzą lokalne władze, pomnik był już niejako lekceważony, ale dziś nadal widoczne były na nim resztki czerwonej farby - można więc dojść do wniosku, że - szczególnie w ostatnim czasie - jakieś emocje wzbudzał.

Gdy daliśmy informację, że pomnik będzie rozbierany, to w zasadzie dzień czy dwa dni później doszło do oblania go czerwoną farbą. Teraz przygotujemy ten skwer z przeznaczeniem dla młodzieży czy pod kulturę

- mówi wójt Siedlca. 

Radości po wyburzeniu pomnika nie kryła Anna Grudziecka-Domagalska - redaktor naczelna Głosu Wolsztyńskiego, a także społeczniczka zaangażowana w rozbiórkę monumentu.

Nie mogło mnie nie być, ponieważ dokładnie od 2016 roku a nawet wcześniej staraliśmy się, żeby ten pomnik zniknął. Pisałam do IPN-u, rozmawiałem z wójtem… Kilka artykułów na ten temat się ukazało. Mieszkanka Siedlca, która dwa lata temu zmarła opowiadała mi, że była kilkunastoletnią dziewczyną i byłaby zgwałcona przez szeregowca, gdyby nie wszedł jakiś oficer. Dziękuję i cieszę się, że to się nareszcie stało!

- mówiła Anna Grudziecka-Domagalska.

Pomnik w Siedlcu powstał tuż po zakończeniu II wojny światowej. Z początku znajdował się w miejscu pochówku 130 żołnierzy Armii Czerwonej. Po kilku latach przeniesiono go w okolice Urzędu Gminy w Siedlcu.

Również dzisiaj w Międzybłociu na północy Wielkopolski zdemontowano pomnik upamiętniający żołnierzy Armii Czerwonej. Obiekt znalazł się na liście IPN, przedstawiającej około 60 sowieckich pomników, które mimo „ustawy dekomunizacyjnej” nadal stoją, a już dawno powinny zniknąć.

Dyrektor poznańskiego oddziału IPN dr Rafał Reczek, który był na miejscu, podkreślił, że tak naprawdę jest to odkłamanie historii. Bo inskrypcja na monumencie, mówiła o wyzwolicielach, a wiadomo, jak bestialsko zachowywali się wobec ludności cywilnej żołnierze Armii Czerwonej. Dziś zresztą podobnie wygląda zachowanie rosyjskich żołnierzy na Ukrainie – mówi dr Reczek.

Chcemy oddać prawdę temu, co się wtedy działo. Paradoksalnie, gdy obserwujemy ten dramat, który teraz jest na Ukrainie, gdzie widzimy agresję Federacji Rosyjskiej i pojawiającą się taką samą narrację: Władimir Putin coś wyzwala. To przypomina rok 1939 oraz 1945, gdy narracja była taka sama, dlatego musimy o tym pamiętać, jak to wyglądało

- mówi dr Reczek.

Sołtys Międzybłocia Adam Tomaszewski zaznaczył, że monument od dawna tylko niszczał, a mieszkańcy raczej się nim nie interesowali.

Zauważalny był, ale można powiedzieć, że wszyscy traktowali go jako duży kamień. Dlatego pomnik tylko niszczał. Zresztą po informacji, że on zostanie zlikwidowany, nie otrzymałem żadnego telefonu od mieszkańców. Nikt negatywnie się do tego nie ustosunkował, nikt nie powiedział, że ma to zostać, bo to nasze, czy coś takiego

- mówi sołtys.

Jako że monument nie tylko upamiętniał 9 żołnierzy Armii Czerwonej, którzy „wyzwalali” Złotów, ale też 99 żołnierzy I Armii Wojska Polskiego. Instytut Pamięci Narodowej zaproponował, że pomoże stworzyć nowy pomnik, który należycie upamiętni polskich żołnierzy. Decyzja należy teraz od gminy Złotów. 

http://radiopoznan.fm/n/QaAKX9
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 12:00 13:00 14:00 16:00 17:00

@TWITTER