NA ANTENIE: Klasyka na bis

Po koszmarnej podróży mogą żądać odszkodowań

Publikacja: 17.06.2019 g.22:19  Aktualizacja: 18.06.2019 g.13:08 Piotr Jaśkowiak
W sobotę pociąg z Katowic do Słupska najpierw na kilka godzin zatrzymał się w Pleszewie z powodu śmierci pasażera. Potem utknął w Rogoźnie, bo zepsuła się trakcja.
dworzec Poznań wyjazdy - Magdalena Konieczna - Radio Poznań
/ Fot. Magdalena Konieczna (Radio Poznań)

TLK "Gwarek" ostatecznie przyjechał do celu z dziewięciogodzinnym opóźnieniem. Według Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Poznaniu Marka Janczyka, takie spóźnienie kwalifikuje się do odszkodowania, ale tylko do połowy ceny biletu

- Pasażerowi przysługuje prawo do odszkodowania w wysokości 50 proc. ceny biletu, jeśli opóźnienie wynosi co najmniej 120 minut - tłumaczy Marek Janczyk.

PKP Intercity zapowiada jednak, że pasażerowie dostaną z powrotem cały koszt biletu. Jak mówi rzeczniczka przewoźnika Katarzyna Grzduk, chodzi zarówno o podróżnych TLK "Gwarek", jak i tych z wezwanego na pomoc "Malczewskiego".

- Podróżni składów TLK <<Gwarek>>, jak i IC <<Malczewski>> otrzymają zwrot 100 proc. ceny biletu. Warunkiem otrzymania rekompensaty jest złożenie reklamacji. Pragniemy jeszcze raz przeprosić podróżnych za zaistniałą sytuację - mówi Katarzyna Grzduk.

Dla większości pasażerów odszkodowanie za dziewięciogodzinne opóźnienie wyniesie maksymalnie niecałe 80 złotych. Tyle kosztuje bilet z Katowic do Słupska w drugiej klasie. 

 

Piotr Jaśkowiak
http://radiopoznan.fm/n/1j6Xge
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 16:00 17:00 18:00 19:00 20:00

@TWITTER