NA ANTENIE: Psy, koty i inne kłopoty
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

Przewodniczący Rady Dialogu Społecznego nie wszedł do Solarisa. "Odbił się od szlabanu"

Publikacja: 28.01.2022 g.16:05  Aktualizacja: 29.01.2022 g.09:37 Hubert Jach
Poznań
Dziś do zakładu, w którym od poniedziałku trwa strajk generalny, na negocjacje z zarządem przyjechali: przewodniczący Rady Dialogu Społecznego Andrzej Radzikowski oraz przewodniczący komisji krajowej OPZZ Michał Lewandowski.
Andrzej Radzikowski, przewodniczący Rady Dialogu Społecznego - Hubert Jach
Fot. Hubert Jach

"Na portierni dowiedziałem się, że w tak kryzysowej sytuacji na terenie zakładu nie przebywa żaden członek zarządu" - powiedział Andrzej Radzikowski, przewodniczący Rady Dialogu Społecznego.

Prezes napisał do mnie, że nie może się dzisiaj ze mną spotkać ze względu na to, że jest dzisiaj w Polsce epidemia, ale że jest otwarty na rozmowę i negocjacje. W dniu wczorajszym na spotkaniu z załogą poinformował, że spotka się dzisiaj z nami i przedstawicielami załogi związkowej na wiecu, który odbywał się w jednej z hal produkcyjnych. W związku z tym mamy sprzeczne informacje. Ja dzisiaj odpowiedziałem panu prezesowi, że jesteśmy w stanie spotkać się w warunkach zapewniających bezpieczeństwo w czasie epidemii. Jesteśmy na to przygotowani

- mówi Andrzej Radzikowski.

Michał Lewandowski z OPZZ uważa, że prezes zarządu Javier Calleja "zachowuje się jak małe dziecko, któremu wydaje się, że jak zamknie oczy, to problem znika". Związkowiec nazywa całą sytuację skandalem.

To jest skandal, że międzynarodowa korporacja z hiszpańskim kapitałem traktuje przewodniczącego RDS (Rady Dialogu Społecznego), który jest powoływany przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. To jest niebywałe, że przyjeżdża na spotkanie z prezesem i menedżmentem przewodniczący RDS, który odbija się od szlabanu. Pracownicy żądają, domagają się 800 zł podwyżki, a my domagamy się od zarządu Solarisa, żeby wrócił do firmy i stanął do rozmów ze związkami zawodowymi z Konfederacją Pracy i NSZZ "Solidarność"

- mówi Michał Lewandowski.

Rzecznik prasowy spółki Mateusz Figaszewski poinformował w rozmowie z PAP, że tylko 24 proc. załogi strajkuje, a wczoraj ukończone zostały 4 autobusy. Wojciech Jasiński, szef zakładowej OPZZ zaprzeczył tym doniesieniom i twierdzi, że jeżeli jakieś autobusy zjechały z linii produkcyjnej, to musiało w nich brakować tylko koła zapasowego, albo gaśnicy, bo linia produkcyjna stoi. Na poniedziałek "Solidarność" zapowiedziała wiec, na który mają do podpoznańskiego Bolechowa przyjechać związkowcy z całej Polski.

http://radiopoznan.fm/n/g5Y95N
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 22:00 23:00 06:00 07:00 08:00

@TWITTER