NA ANTENIE: Berwińskiego 5
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

Psy zagryzają sarny

Publikacja: 29.12.2010 g.12:13  Aktualizacja: 29.12.2010 g.14:02
Ślady krwi na śniegu, rozszarpane sarny i krążące nad nimi ptaki – to drastyczny widok w pobliżu wsi Bielawy, w powiecie konińskim. Bezpańskie psy zagryzły już kilkanaście saren.
paśnik las zima - Wiesława Pinkowska
/ Fot. Wiesława Pinkowska

Rezerwat przyrody Sokółki sąsiaduje z polami rolników. Koło myśliwskie - żeby ograniczyć szkody, które sarny wyrządzały na polach -  ogrodziło rezerwat płotem. Ale to nie pomogło. Sarny przeskakują przez ogrodzenie, a po drugiej stronie rezerwatu są atakowane przez wałęsające się psy. Mieszkańcy znaleźli już 12 martwych saren.

Nadleśniczy i jednocześnie łowczy z Koła Łowieckiego Drop w Kazimierzu Biskupim Jerzy Pulcer przyznaje, że koło nieświadomie przyczyniło się do drastycznych wydarzeń. - Wieczorem widać czarne punkciki na śniegu. To zbierają się psy. One osaczają sarny, a sarny uciekając, wpadają na ogrodzenie i to jest ich koniec. Należałoby zlikwidować problem, przez który giną sarny, czyli psy.

Łowczy wyjaśnia, że trudno wyegzekwować od właściciel psów, żeby trzymali je w gospodarstwach. Jedyny ratunek dla saren, to likwidacja ogrodzenia mówi Jerzy Pulcer i obiecuje, że tak właśnie będzie. 

http://radiopoznan.fm/n/
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 08:00 09:00 10:00 11:00 12:00

@TWITTER