W pięć godzin oddali jej ponad 20 litrów. Duża w tym zasługa komfortowych warunków, jakie stworzyli strażacy ochotnicy. Udostępnili swoją największą salę w strażnicy. Dawcy w bardzo dobrych warunkach mogli wypić kawę, poczekać na badania i na oddanie krwi.
- Ten komfort jest ważny - powiedział nam prezes OSP w Kórniku Andrzej Szyc. - Sala jest po remoncie, który miał miejsce rok temu. Jak widać dawcy są zadowoleni.
– Jest tu duża przestrzeń, a klimatyzacja pomaga przy oddawaniu krwi. - powiedział Marcin Buszkiewicz, jeden z dawców.
- Jestem pod wrażeniem organizacji tej akcji. Działa klimatyzacja, można wygodnie usiąść. To bardzo w czasie takiego upału – mówiła lekarz Justyna Ziółek – Wełnic.
OSP w Kórniku cztery razy w roku organizuje taką akcję. Wcześniej przyjeżdżał tam krwiobus, ale czekanie w upale, zimnie lub w deszczu zniechęcało część dawców. Po udostepnieniu sali widowiskowej frekwencja dawców i ilość oddawanej krwi w podpoznańskim Kórniku wzrosła.