NA ANTENIE: BLIZEJ MI (2017)/KOWALSKI, MAGDA WOJCIK (GOYA)

Wojna postu z karnawałem

Publikacja: 14.02.2018 g.15:45  Aktualizacja: 14.02.2018 g.15:55 Sandra Błażejewska
W tym roku Środa Popielcowa przypada w… dzień świętego Walentego
walka karnawału z postem - Pieter Bruegel Starszy, Walka karnawału z postem - CC: Wikimedia Commons: The Yorck Project: 10.000 Meisterwerke der Malerei
Fot. Pieter Bruegel Starszy, Walka karnawału z postem (CC: Wikimedia Commons: The Yorck Project: 10.000 Meisterwerke der Malerei)

Rozpoczynająca Wielki Post w Kościele Katolickim Środa Popielcowa przypada w tym roku w Walentynki. Trzeba przyznać, że w kalendarzu już dawno nie było takiego zestawienia. Popielec to dzień kojarzony z pokutą, powagą i zadumą nad życiem, początkiem duchowego przygotowania na najważniejsze święto chrześcijan – Wielkanoc. Walentynki przynoszą na myśl ciepło, radość, przyjemność i miłość oraz przyniesioną z Zachodu w latach 90. komercję. Dla wielu takie zestawienie dwóch paradoksów może wydawać się nie do pogodzenia – bo jak tu połączyć umartwianie się z wybuchami radości? Wielu może przywodzić na myśl obraz Pietera Breughla Starszego „Walka karnawału z postem”, na którym wyraźnie widać spotykające się ze sobą na jednym placu rozbawionych ludzi i pokutną procesję. Okazuje się, że znalezieni rozwiązania godzącego te dwa święta w jednym dniu jest możliwe – recepta tkwi w polskiej tradycji.

Środa Popielcowa

Środa Popielcowa to pierwszy dzień Wielkiego Postu w kalendarzu liturgicznym Kościoła Katolickiego. Po homilii następuje akt pokuty, podczas którego kapłan prosi wiernych, by zjednoczyli się z nim we wspólnej modlitwie błagalnej o poświęcenie popiołu. Podczas modlitwy jest mowa o czterdziestodniowym okresie pokuty oraz zawierana jest prośba o oczyszczenie z grzechów, który ma przygotować chrześcijan do świąt wielkanocnych. Następnie następuje obrzęd posypania głów popiołem. Nachylający głowę wierni słyszą z ust kapłana: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” oraz „Prochem jesteś i w proch się obrócisz”. Słowa te mają wskazywać na marność życia doczesnego.

Tradycja posypywania głów popiołem na znak pokuty pochodzi z VIII wieku. W XI wieku papież Urban II uczynił go obowiązującym w całym Kościele. Używany do posypywania głów popiół pochodzi ze spalonych ubiegłorocznych palm wielkanocnych.

W Środę Popielcową katolików obowiązuje post ścisły polegający na wstrzemięźliwości od potraw mięsnych i spożywania tylko jednego posiłku do syta w ciągu dnia. Uczestnictwo we Mszy świętej nie jest obowiązkowe.

Wstępna Środa, czyli Popielec w tradycji polskiej

W tradycji polskiej Popielec nazywano Wstępną Środą, czyli otwierającą cały okres Wielkiego Postu. Tego dnia jeszcze do wczesnych godzin popołudniowych trwały… zabawy zapustne. Ludzie wiedząc, że Wielki Post jest tuż, tuż, chcieli jeszcze wyciągnąć dla siebie kilka godzin swawoli.  Popularnym widokiem byli chłopcy obrzucający na ulicach dziewczęta. Na wejściami do karczm wieszano garnek z popiołem. Gdy ktoś wchodził do środka, właściciel oberży pociągał za sznur, po czym na głowę gościa wysypywał się popiół. W samej karczmie zawieszano również szkielet ryby, mający przypominać o obowiązku zachowania postu.

Wstępna Środa była również ostatnią okazją do ukarania dziewcząt, które nie znalazły sobie narzeczonego w zapusty. Nieszczęsne panny przywiązywano do kłody, symbolizującej małżeńskie jarzmo, na której był narysowany śledź i ciągnięto przez całą wieś do karczmy, w której od kary mogły wykupić się wódką. Ten zwyczaj w XVIII wieku był popularny w całej Polsce, nawet na dworze królewskim.

Tego samego dnia odbywały się również popłuczyny, czyli tańce kobiet. Kobiety przemierzały wsie w szalonym tańcu, wciągając do niego napotkane po drodze dziewczęta. Zabawa również kończyła się w karczmie, w której panie starały się wykonać jak najwyższe skoki na urodzaj – im wyższy skok, tym danego roku miało wyrosnąć wyższe zboże.

Rankiem w domach gospodynie podawały popielnik – nieprzyprawiony, gorzki w smaku, drożdżowy placek, mający symbolizować nadciągające wielkopostne umartwienia.

We Wstępną Środę kawalerowie lubowali się w przypinaniu do sukien starych panien drewnianych klocków i innych przedmiotów. Płatanie figli trwało nawet przy wejściu do kościoła. Tak popielcowe zwyczaje opisywał ksiądz Jędrzej Kitowicz w XVIII wieku w „O opisie obyczajów za panowania Augusta III:

„Zaś przy kościołach w Wstępną Środę, po miastach,, chłopcy, studencikowie czatowali na wchodzącą do kościoła białą płeć, której przypinali na plecach kurze nogi, skorupy od jajec, indycze szyje, rury wołowe i inne tym podobne materklasy; tak zaś to sprawnie robili, że się tego osoba dostająca nie czuła bo to plugastwo było uwiązane na sznurku lub nici, do końca której była przyprawiona szpilka zakrzywiona jak wędka, więc chłopiec do takich figlów wyćwiczony, byle się dotknął ową szpilką sukni, raz i figla na osobie zawiesił. Pięknie przybraną i wiele razy będąc dystyngowaną postępowała w kościół z dobra miną, gdy tymczasem wiszącym na plecach kawalcem pustym głowom śmiech z siebie czyniła, którym się sama, na koniec od kogo roztropnego uwolniona od wisielca, zarumienić musiała…”.

Nabożeństwu w Środę Popielcową towarzyszyła jedyna w swoim rodzaju podniosłość. Trudno uwierzyć, ale jeszcze do niedawna nie praktykowano zwyczaju wybierania się tego dnia do kościoła całą rodziną. Na mszę udawała się jedynie najstarsza osoba z rodziny, która nabierała popiołu w modlitewnik. Po powrocie do domu posypywała z książeczki głowy wszystkim domownikom. Ten obrzęd nacechowany był powagą, po której następował już okres wielkopostny.
Popołudniem gospodynie wypalały wszystkie kuchenne naczynia, by nie pozostał na nich choć gram tłuszczu. Do skrytek zamykano również instrumenty muzyczne, by nie kusiły do urządzania hucznych zabaw. Zmieniano również codzienny ubiór – kolorowa odzież ustępowała szarej i ciemnej, kobiety chowały migoczącą się biżuterię. Wieczorem następowało uroczyste nastawienie żuru – potrawy, która miała dominować przez najbliższe czterdzieści dni. W niektórych regionach praktykowano zwyczaj obkrążania wszystkich zagród z kotłem żuru lub biciem garnków wypełnionych popiołem. Zwyczaj ten symbolizował przejście z zapustów w Wielki Post.

Okres całego Wielkiego Postu charakteryzował się bardzo rygorystycznymi zalecaniami dotyczącymi żywienia i sposobu prowadzenia się. Wystarczy przytoczyć zasady, które przypominał na swoich łamach „Przewodnik Katolicki” z 17 lutego 1926 roku:

„.1. W czasie Wielkiego Postu należy się wstrzymywać od potraw mięsnych i rosołów w piątki i soboty, w środę popielcową, oraz w środę sucho dniową, przypadającą w tygodniu po Popielcu. W inne dni Wielkiego Postu wolno używać raz na dzień potraw mięsnych oraz w Wielką Sobotę od godziny 12-tej w południe. Na mocy upoważnienia, jakie Władza Duchowna Stolicy Apostolskiej uzyskała, pozwala się na czas Wielkiego Postu w roku obecnym na używanie ponadto pokarmów mięsnych kilkakrotnie na dzień: w poniedziałki, wtorki, środy i czwartki (z wyjątkiem środy popielcowej i suchedniowej).

2. W ciągu roku należy się wstrzymać od potraw mięsnych i rosołu w piątki, w suche dni i we wigilje Zielonych Swiątek, Matki Boskiej Wniebowziętej, Wszystkich Świętych i Bożego Narodzenia. We wszystkie dni postu wolno używać mleka, masła, jaj oraz tłuszczów do kraszenia; wolno także używać równocześnie ryb i potraw mięsnych.

4. Przepis co do jednorazowego posilenia się aż do sytości obowiązuje sytości obowiązuje we wszystkie dni Wielkiego Postu z wyjątkiem niedziel, dalej: wigilje Zielonych Swiątek, Matki Boskiej Wniebowziętej, Wszystkich Świętych i Bożego Narodzenia.

5. W niedziele i święta niema postu. W niedziele przypadające w czasie Wielkiego Postu, wolno używać potraw mięsnych, ale tylko raz do sytości się posilić.

6. . Do wstrzymania się od mięsa w dni postne są zobowiązani wszyscy od skończonego 7-go roku życia, chyba że ich zwalnia ważna przyczyna, jak choroba lub ubóstwo. Do zachowania ścisłego postu są zobowiązani wszyscy od skończonego 21-go roku aż do rozpoczętego 60-go roku życia, jeśli ich nie zwalnia ważna przyczyna, jak ciężka praca, choroba lub słabe zdrowie.

7. Z wyjątkiem Wielkiego Piątku są zwolnieni od postu ci, którzy podróżując lub stołując się w restauracjach, nie mogą otrzymać potraw postnych.

8. Księża Proboszczowie posiadają w poszczególnych wypadkach wedle kan. 1245 władzę udzielania ze słusznych powodów dyspensy tak jednostkom jak całym rodzinom, do ich parafji należącym, choćby się znajdowały poza parafją, również podróżującym, ale tylko w obrębie
własnej parafji.

9. Tę samą władzę posiadają spowiednicy w stosunku do penitentów, ale tylko podczas spowiedzi.

10. Zwykłą jałmużnę postną niechaj wierni złożą do skarbonki na ten cel przeznaczonej lub na ręce duszpasterza. Kto dla ubóstwa jałmużny złożyć nie może, niech w każdą niedzielę Wielkiego Postu zmówi 5 razy Ojcze nasz i 5 razy Zdrowaś Mario za potrzeby Kościoła Świętego.”

Jak widać zasady rządzące się Wielkim Postem były bardzo szczegółowe. Komu z dzisiaj żyjących, który wzdryga się na samą myśl o powstrzymywaniu się od jedzenia mięsa w Popielec, udałoby się dostosować do powyższych wytycznych?

Dzień świętego Walentego

Walentynki mają długą historię. W starożytnym Rzymie 14-15 lutego obchodzono święto zwane Luperkaliami, poświęcone bogu Luperkusowi, mającego chronić plemiona italskie przed wilkami. Tego dnia panny i kawalerowie losowali karteczki z imionami swoich przyszłych sympatii, które później starali się zrealizować.

14 lutego Kościół Katolicki obchodzi wspomnienie liturgiczne świętego Walentego.

Walenty był rzymskim lekarzem, a z powołania duchownym, który żył w III wieku. Zasłynął udzielaniem legionistom, pomimo zakazu zawierania małżeństw przez młodych żołnierzy, wydanego przez cesarza Klaudiusza II. Za swoją działalność trafił do więzienia. Będąc już w celi, zakochał się w niewidomej córce strażnika. Walenty pomógł dziewczynie odzyskać wzrok. Kiedy dowiedział się o tym cesarz, kazał posłać więźnia na śmierć. Według legendy Walenty dzień przed egzekucją miał napisał do swojej ukochanej list, który podpisał słowami „Od Twojego Walentego”. Stąd też pochodzi o wiele późniejszy zwyczaj wysyłania sobie okolicznościowych kartek – walentynek.

Święty Walenty jest orędownikiem nie tylko zakochanych, ale także osób chorych psychicznie i cierpiących na epilepsję. W tradycji polskiej tego dnia chorzy udawali się na specjalne nabożeństwa, w czasie których prosili Boga o uzdrowienie. W niektórych regionach Polskich tego dnia wypiekano również ciasteczka w postaci zwierzątek, mające zapewnić dobry chów inwentarza.

Popielec i Walentynki dzisiaj

Obecnie zanikły już prawie wszystkie zwyczaje związane z ludowymi obrzędami dotyczącymi Środy Popielcowej. Zostały one ograniczone jedynie do uczestnictwa w Mszy świętej, podczas której ksiądz posypuje głowy popiołem. Wiele osób zachowuje tego dnia także post ścisły.

Walentynki, które w obecnej formie przywędrowały do Polski z Zachodu w latach 90. są bardzo popularnym świętem. Już na kilka dni przed 14 lutego sklepy pełne są czerwonych serduszek, czekoladek, kartek i drobnych upominków, które wręczamy bliskim nam osobom. W Walentynki nie próżnują zakochani, którzy wtedy chętnie umawiają się na specjalne spotkania.

Ze względu na nietypowe zestawienie daty, zastanawialiśmy się dziś jak połączyć post z karnawałem. Jak się okazuje, nasi dziadkowie, potrafili umiejętnie łączyć koniec zapustów z zadumą właściwą Wstępnej Środzie. Towarzyszyła im niezwykła umiejętność wyciszenia hucznych zabaw i przejścia w pełen powagi okres roku. Dlaczego więc i my teraz, mielibyśmy mieć problemy z łączeniem Walentynek i Popielca, skoro zarówno Walentynki (w tym przypadku Ostatki), jak i Popielec (post) obchodzimy o wiele łagodniej niż niegdyś? Wystarczy wykazać się odrobiną pomysłowości.

Sandra Błażejewska
http://radiopoznan.fm/n/RfFOAK
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 19:00 20:00 21:00 22:00 23:00

@TWITTER