NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Wybuchł gaz. Trzech rannych

Publikacja: 03.06.2015 g.07:19  Aktualizacja: 03.06.2015 g.13:21
Poznań
Trzy rodziny, które przeżyły wybuch gazu w budynku przy ulicy Drzymały w Poznaniu na Sołaczu, skorzystają z lokali tymczasowych.
wybuch gazu sołacz (2) - Maciej Kluczka
/ Fot. Maciej Kluczka

Nocleg przygotowuje dla nich Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych. Reszta poszkodowanych znajdzie schronienie u rodzin i znajomych. O godz. 3:00 nad ranem na parterze 2-kondygnacyjnego budynku doszło do eksplozji. Najprawdopodobniej gaz odkręcił młody mężczyzna. Wczoraj w w tym miejscu interweniowała policja po tym jak pobił swoją dziewczynę. Mówił, że chce się zabić.

Mieszkańcy nie mogą na razie wrócić do swoich domów, najbardziej ucierpiał parter budynku.

Siła eksplozji była tak duża, że z ram wypadły całe okna. Najpoważniej ucierpiał domniemany sprawca wybuchu - trafił do szpitala. Jak mówią lekarze jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, ma poparzenia drugiego stopnia. Ranne jest też dziecko - 4-letni chłopiec - wyszedł już ze szpitala i starszy, niepełnosprawny mężczyzna. Uratował go mieszkaniec sąsiedniego budynku, którego obudził wybuch...

W 9-lokalowym budynku przy ul. Drzymały 8 mieszka 21 osób. Komisja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego stwierdziła uszkodzenie konstrukcji budynku. W wyniku wybuchu uszkodzone zostały także okna, nie tylko w budynku przy ul. Drzymały 8, ale także w domach po drugiej stronie ulicy. Zdaniem komisji połowa budynku będzie wymagała kompleksowego remontu. Do mieszkań w drugiej części domu najemcy będą mogli powrócić. Obecnie wszystkie media są odłączone od nieruchomości. Trwa ustalanie przyczyn wypadku.

http://radiopoznan.fm/n/
KOMENTARZE 1
Facebook Zły Lokator 03.06.2015 godz. 15:25
A gdyby zarządca odłączył gaz od budynku...
... wówczas uniknęlibyśmy tragedii i zniszczenia kamienicy, ale zarządca się nie odważył tego uczynić, bo wówczas miałby pod biurem pikietę anarchistów i "obrońców lokatorów", którzy protestowaliby przeciwko pozbawianiu ludzi dostępu do mediów, bo wszak żadne wyłączenie - zdaniem Czarnoty, Urbańskiego, Molgi czy Rybak-Starczak - nie wynika z niewłaściwego stanu instalacji gazowej i konieczności jej wymiany, a wyłącznie z perwersyjnej potrzeby właściciela, pozbawiania lokatorów mediów a siebie dochodów z czynszu.
Ilu ludzi musi zginąć lub stracić dach nad głową, by wreszcie "działacze lokatorscy" oraz media zrozumieli, że właścicielowi zależy przede wszystkim na bezpieczeństwie budynku i mieszkających w nim ludzi. Póki zaś strach przed anarchistami i popierającymi ich mediami, będzie wśród właścicieli większy niż przed wybuchem gazu, będziemy świadkami kolejnych tragedii.
Podkreślić jeszcze warto, że gdy dochodzi do tragedii, lokatorzy zrujnowanej kamienicy tracą dach nad głową i naprawdę potrzebują pomocy, wówczas troszczy się o nich właściciel, zarządca, miasto ale nigdy nie działacze i działaczki Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów, oni pojawiają się tylko wówczas gdy można zyskać jakieś pieniądze, lokale, przywileje, popularność medialną, od prawdziwej pomocy naprawdę potrzebującym trzymają się bardzo z daleka.