NA ANTENIE: Mała czarna

Rusza wielki remont linii kolejowej

Publikacja: 07.06.2017 g.12:00  Aktualizacja: 08.06.2017 g.11:08
Niedziela lub poniedziałek będzie sądnym dniem dla pasażerów kolei we wschodniej i centralnej Wielkopolsce.
tory kolejowe trasa - Anna Skoczek
Fot. Anna Skoczek

Na czas remontu - dwa lata - zamknięta zostanie linia E-20. Pierwszy etap robót wiąże się z wyłączeniem z ruchu pociągów odcinka Konin-Września. Do Poznania kursować będzie
autobusowa komunikacja zastępcza.

W Koninie stoją już wiaty dla około 100 osób. Trwa też budowa placu manewrowego. Pasażerowie, którzy na co dzień korzystają z pociągów, żeby dojechać do pracy, czy szkoły boją się utrudnień. - Myślę, że to będzie bardzo trudny okres. Wystarczy, że na 92 czy na A2 wydarzy się wypadek i będzie paraliż komunikacyjny. Pociągi będą czekać na pasażerów we Wrześni - mówią.

Koleje Wielkopolskie, wspólnie z Urzędem Marszałkowskim w Poznaniu przygotowały dwa rozwiązania dla pasażerów z Konina. Mogą oni jechać autobusem bezpośrednio do Poznania, co zajmie ponad półtorej godziny, albo dojechać autobusem komunikacji zastępczej do Wrześni, a dalej do Poznania pociągiem.

Przy tym drugim rozwiązaniu podróż wydłuży się do prawie trzech godzin. Przypomnijmy, że na odcinku Konin-Września z pociągów Kolei Wielkopolskich każdego dnia korzysta ponad 7 tysięcy osób.

- Pojawią się duże problemy z dojazdem z Konina do Poznania, jednak to nie my będziemy ponosili odpowiedzialność za zamieszanie - mówi prezydent Konina Józef Nowicki. Wprawdzie należący do samorządu koniński PKS wspólnie z PKS-ami w Poznaniu i Gnieźnie wystartował w przetargu ogłoszonym  przez Koleje Wielkopolskie, jednak przegrał. Wygrała oferta warszawskiej spółki Europa Express City. Konsorcjum stworzone przez PKS-y chciało za zapewnienie komunikacji zastępczej na czas remontu prawie 24 miliony złotych. Warszawska spółka zadeklarowała, że wykona to zadanie za 17 milionów brutto. Jednak według Nowickiego taniej - nie znaczy lepiej.

Remont zaczyna się w poniedziałek 12 czerwca. Czasu na ewentualne zmiany w planach robót już nie ma - Jakub Mazurek z fundacji Prokolej. Jego zdaniem efekty modernizacji linii E20 są niewspółmierne do wyrzeczeń i utrudnień, jakie czekają pasażerów.

red

http://radiopoznan.fm/n/Xb4Ybq
KOMENTARZE 2
poznaniak 07.06.2017 godz. 13:07
Czy ktoś pomyślał, że Poznań od strony wschodniej będzie sparaliżowany? Przejazdy kolejowe na ulicach: Świętego Michała, Krańcowej i Bałtyckiej będą praktycznie nieprzejezdne. Do tego remont na odcinku Antoninek - Nowa Wieś. Gratuluję przygotowania miasta do prac.
kolejorz 07.06.2017 godz. 12:25
W 1989 roku Cegielski zmodernizował wagony i dopuścił je do ruchu z prędkością 160 km/godz. Trasa Poznań-Wawa już wtedy była przystosowana do tej prędkości. Wtedy pociągi Poznań-Wawa jeździły 2,40. Teraz ten czas osiągają NAJSZYBSZE składy na tej trasie! I po trwającycm dwa lata remoncie pociągi Poznań-Wawa mają jeździć 2,30 i 2,20!!!! Po trwającym DWA LATA REMONCIE te pociągi powinny jeździć najwyżej 1,5 godziny!!! To jest TYLKO 300 kilometrów! Pociągi w XXI wieku powinny być znacząco szybsze i bezpieczniejsze od samochodów. A w tym momencie dopiero równamy do stanu z 1989 ROKU!!!!

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 07:00 08:00 09:00 10:00 11:00

@TWITTER