Otworzył go krótki koncert „Wspólna ulica”, w którym wystąpiło kilka z 17 zespołów biorących udział w tegorocznej polskiej części festiwalu. Są to grupy z Polski, Ukrainy, Rumunii i Węgier, w sumie prawie 400 osób.
- Bukowina zawsze była wieloetniczna i festiwal ma być tego odbiciem. Mam nadzieję, że ta edycja będzie tak samo kolorowa i bajeczna, jak bywało w latach poprzednich – mówi etnograf i twórca „Bukowińskich Spotkań” Zbigniew Kowalski.
Zespoły rumuńskie i ukraińskie są naturalnymi reprezentantami Bukowiny, tam pokoleniowo mieszkającymi. Grupy polskie i węgierskie to zespoły reprezentujące uchodźców z Bukowiny, którzy opuścili ją po drugiej wojnie światowej. Do udziału zapraszamy reprezentantów wszystkich nacji i wszystkich grup etnicznych z tego rejonu. Oczywiście nie wszyscy mogą przyjechać i prezentować się w polskich edycjach, dlatego jest to dzielone. Mamy przecież prezentacje w Czerniowcach na Ukrainie, mamy w Rumunii i mamy na Węgrzech, łącznie na tych czterech arenach zaprezentuje się ponad 140 grup folklorystycznych
- dodaje Kowalski.
Koncert inaugurujący festiwal dziś o godz. 18.00. Równolegle odbywa się Bukowiński Festiwal Nauki. W piątek w Jastrowiu dalsze prezentacje i o 21.00 widowisko „Noc Świętojańska” z udziałem wszystkich zespołów.
Natomiast w sobotę i niedzielę „Bukowińskie Spotkania” przenoszą się do Piły. Tam m.in. w sobotę o 20.30 „Pilska Noc Świętojańska” i w niedzielę o 15.00 koncert finałowy.
W lipcu „Bukowińskie Spotkania” odbędą się na Ukrainie i w Rumunii, natomiast w sierpniu na Węgrzech.
To jeden z największych festiwali folklorystycznych w Europie.