NA ANTENIE: PETER GUNN THEME (INSTR)/THE BLUES BROTHERS
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

"Nie porwałem Jarosława Ziętary" - powtarzał dziś przed sądem oskarżony ws. poznańskiego dziennikarza

Publikacja: 13.05.2022 g.16:36  Aktualizacja: 13.05.2022 g.16:40 Jacek Kosiak
Poznań
To kolejna rozprawa w procesie byłych ochroniarzy Elektromisu. Prokurator zarzuca im porwanie i pomoc w zabójstwie poznańskiego dziennikarza.
tablica Jarosław Ziętara - Wojtek Wardejn
Fot. Wojtek Wardejn

Na rozprawy od miesięcy przychodzi tylko jeden z oskarżonych - były milicjant, judoka i ochroniarz Elektromisu o pseudonimie Ryba. W składanych wyjaśnieniach skupił się na dwóch ważnych świadkach prokuratury - obu zarzucił kłamstwo, niewiarygodność, a nawet manipulacje.

"Nie porwałem Jarosława Ziętary, a świadek nie mógł widzieć tego zdarzenia" - mówił o człowieku, który miał obserwować moment zatrzymania dziennikarza przez ludzi przebranych za policjantów:

Mówił, że obserwacje prowadził dwa tygodnie lub mniej, a potem przejął ją jakiś policjant. To znaczy, że nie mógł widzieć momentu porwania

- mówi "Ryba".

Także drugi z ważnych świadków - skruszony gangster o pseudonimie Baryła to człowiek, zdaniem oskarżonego, niezrównoważony i instruowany przez śledczych:

Był instruowany, co, gdzie i jak. W Krakowie ( w prokuraturze - przyp. red.) powiedziano mu, co ma zeznawać

- mówi oskarżony.

Jarosław Ziętara wyszedł z domu na poznańskim Łazarzu 1 września 1992 roku i ślad po nim zaginął. Reporter opisywał szarą strefę gospodarczą początku lat - 90-tych.

https://radiopoznan.fm/n/xcYWFh
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 16:00 17:00 18:00 21:00 22:00

@TWITTER