Jak tłumaczył Sebastian Gajewski, procedura zaczyna się od kontroli inspektora i wydania polecenia zmiany umowy cywilnoprawnej na umowę o pracę.
Dopiero jak to nie podziała, Okręgowy Inspektor Pracy wszczyna postępowanie i wydaje decyzję. Ta procedura jest kilkuetapowa, po to, żeby dać pracodawcom szansę na dostosowanie się do wymogów, które wynikają z przepisów prawa, ale też, żeby chronić wszystkich
- mówi wiceminister.
Pracodawca i pracownik mogą odwołać się od decyzji Okręgowego Inspektora Pracy do sądu pracy.
Wiceminister Sebastian Gajewski powiedział, że niektóre firmy zareagowały na przyznanie nowych uprawnień inspekcji jeszcze przed wejściem w życie nowych przepisów. Według obserwacji resortu, pracodawcy sami rezygnują z umów "śmieciowych". Ministerstwo nie wskazało jednak, ile firm zdecydowało się do tej pory na zmiany.