NA ANTENIE: CONSEQUENCE OF LOVE/GREGORY PORTER
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

Poznańska eurodeptowana znów szokuje. "Rządy Polski i Węgier muszą wreszcie ponieść konsekwencje"

Publikacja: 24.09.2020 g.13:33  Aktualizacja: 24.09.2020 g.13:37 Bartosz Garczyński
W taki sposób Sylwia Spurek zaapelowała do niemieckiej prezydencji w sprawie tak zwanej "praworządności".
sylwia spurek ue - FB:  Anna Maria Siarkowska
Fot. FB: Anna Maria Siarkowska

Wybrana z Wiosny Biedronia eurodeputowana napisała na Twitterze, że oczekuje od Niemców twardych konkretów w sprawie funduszy europejskich dla Polski i Węgier.

 - Gdyby nie nasi posłowie opozycji to ocena Polski w Unii Europejskiej byłaby bardziej realistyczna - mówi Radiu Poznań europoseł PiS prof. Zdzisław Krasnodębski:

Pani Sylwia Spurek należy do jednych z najbardziej radykalnych posłów. Ta sprawa praworządności... Gdyby zachowanie polskich posłów, i dotyczy też poprzedniej kadencji posłów opozycji, było racjonalne to nigdy ta sprawa nie zostałaby tak ostro postawiona. Też ocena tego co się dzieje w Polsce byłaby bardziej realistyczna.

Apel europosłanki spotkał się z falą krytyki ze strony internautów. Do wpisu odniósł się także były poseł Tomasz Jaskóła. Napisał w odpowiedzi: "Podtrzymuje Pani długie tradycje jurgieltników działających przeciwko własnemu państwu".

Poseł Konfederacji Dobromir Sośnierz oskarża Sylwię Spurek o "jawną zdradę" Polski. 

To jest oczywiste piłowanie gałęzi, na której się siedzi, albo jawna zdrada. Polityk, który w imię krótkowzrocznych celów, jakichś przepychanek partyjnych, wzywa zewnętrznej interwencji powoduje trwałe skutki na przyszłość. Państwo, które raz popadnie w zależność od zewnętrznych ośrodków władzy, później takiemu państwu bardzo trudno się oswobodzić. Nawet kiedy Ci politycy, którzy korzystają z takiego narzędzia, przejmą władzę, odziedziczą kraj, który jest osłabiony z zwasalizowany wobec zewnętrznego ośrodka, jakim jest w tym momencie Bruksela.

W ocenie Katrzyny Kretkowskiej z poznańskiej Lewicy, powiązanie funduszy z "praworządnością" to słuszny postulat, pomimo tego, że konsekwencje takich działań ponieśliby obywatele, a nie politycy odpowiedzialni za rzekome łamanie praworządności.

To się stanie na skutek działań rządu i obywatele odczują skutki braku przestrzegania praworządności przez rząd, bo skończą się te fundusze. Winy za to nie będzie ponosić Pani Spurek, która zwraca uwagę, że taki mechanizm nastąpi, tylko winę będzie ponosił obecny rząd. Uczestnictwo w otrzymywaniu środków z Unii Europejskiej, uwarunkowane jest przestrzeganiem zasad Unii Europejskiej i jedną z tych zasad jest praworządność.

Spór dotyczy reformy sądownictwa, którą przeprowadza rząd Zjednoczonej Prawicy od kilku lat. Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie zgadzają się na zewnętrzną ingerencję w wewnętrzne sprawy Polski i zwracają uwagę, że organizacja systemu sądownictwa w krajach członkowskich jest poza jurysdykcją Brukseli. Podkreślają też, że rozwiązania w reformie sądownictwa czerpią z przepisów obowiązujących już w krajach członkowskich Unii.

https://radiopoznan.fm/n/qLKYGq
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 07:00 08:00 09:00 10:00 11:00

@TWITTER