Zbliża się Malta Festival. Na początek koncert gwiazd. Natalia Kukulska zdradza szczegóły
Zdaniem prezesa MPK pojazdy z Niemiec nie psują się częściej niż inne tramwaje, które jeżdżą po Poznaniu. Krzysztof Dostatni mówił dziś w Radiu Poznań o nagonce i wykorzystywaniu tematu tramwajów do walki politycznej.
Mamy na to dowody, że wiele z tych komentarzy jest pisanych przez fejkowe konta. To konta hodowane na potrzeby właśnie takiej walki politycznej i absolutnie nie mają nic wspólnego z merytoryką. Te wypowiedzi mają pewne słowa klucze, które nakręcają kolejne wypowiedzi
– podkreślał Krzysztof Dostatni.
Czytaj: Dziesięć przyjechało, jeden na trasie. Co się dzieje z tramwajami z Bonn?
Poznańskie MPK na razie dostosowało dwa używane tramwaje z Niemiec. W czwartek rano oba stały w zajezdniach. Jeden z nich wczoraj miał awarię drzwi. "Przepalił się silnik maszyny drzwiowej. Awaria mechaniczna, która może się zdarzyć w każdym innym pojeździe" – stwierdził na naszej antenie Krzysztof Dostatni. Drugi tramwaj kilkukrotnie miał problem z wyłączaniem się przetwornicy. "To jest urządzenie, które przetwarza wysokie napięcie na niskie do obsługi urządzeń pokładowych w tramwaju" – mówił prezes MPK.
Niemcy tego problemu nie mieli. Ten problem wystąpił u nas. Mam dzisiaj informację od moich służb technicznych, że z dużym prawdopobieństwem doszliśmy, że przyczyną była kwestia wymiana jednego stycznika. Błaha przyczyna tak jak myślałem
– dodał Krzysztof Dostatni.
Według prezesa jeszcze w czwartek po południu jeden z tych tramwajów wyjedzie na ulice.
Do Poznania dotarło na razie 14 używanych tramwajów wycofywanych przez niemieckie Bonn. Pojazdy mają ponad 30 lat. Mają zastąpić w Poznaniu tramwaje wysokopodłgoowe.
Pracownicy MPK dostosowują trzeci tramwaj do warunków poznańskich. Prezes MPK uważa, że kolejne pojazdy będą na ulicach Poznania pojawiać się szybciej. Ma to być możliwe po podpisaniu umowy z zewnętrzną firmą, która zajmie się częścią pojazdów.