"W ustaleniu sprawców pomógł miejski monitoring" - mówi komendant straży Miejskiej w Gnieźnie Tomasz Francuszkiewicz.
Ewidentna skrajna głupota, bo mamy sprawców, którzy korzystają z roweru, potem zrzucają z wysokości, powodując uszkodzenia i jeszcze się nagrywają i puszczają w social mediach żeby nie wiem? Zlajkować? Zdobyć poklask? Wszystko odbywało się w skrajnej głupocie. Inaczej nie można tego nazwać.
- podsumowuje Tomasz Francuszkiewicz
Gnieźnieńska Spółka MPK która zarządza miejskimi rowerami wyceniła straty na 3 tys zł. Nastolatkami zajmie się sąd rodzinny.