NA ANTENIE: HAVE YOU EVER REALLY LOVED A WOMAN?/BRYAN ADAMS
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

M. Jurek: "Parlament Europejski promuje działalność otwarcie wywrotową"

Publikacja: 15.11.2021 g.20:04  Aktualizacja: 16.11.2021 g.08:12 Roman Wawrzyniak
Świat
Były Marszałek Sejmu i europoseł z Wielkopolski ocenił w ten sposób rezolucję, którą 11 listopada przyjął Parlament Europejski. Wzywa w niej Komisję Europejską do finansowania działalności proaborcyjnej w Polsce i krytykuje orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, zakazujące aborcji eugenicznej.
marek jurek - Wojtek Wardejn
Archiwum. / Fot. Wojtek Wardejn

"To podżeganie do łamania prawa i działalność wywrotowa" - mówił Marek Jurek.

Ta rezolucja wręcz zobowiązuje Komisję Europejską do finansowania tego rodzaju wywrotowej działalności na terenie Polski. Parlament Europejski zobowiązuje, żeby nie tylko prowadzono działania propagandowe i formacyjne, ale żeby Komisja Europejska finansowała szkolenia aktywistów aborcjonistycznych na terenie Polski

 - mówił Marek Jurek.

Marek Jurek podkreślił, że nieprzypadkowo na podjęcie tej rezolucji wybrano 11 listopada, czyli dzień Święta Niepodległości. W jego ocenie to metodologiczna chęć poniżenia Polski. Były Marszałek wezwał też polski Sejm, do podjęcia uchwały, w której niższa izba parlamentu podkreśli, że będzie bronić polskiego prawa i porządku konstytucyjnego.

 

Poniżej pełny zapis rozmowy:

Roman Wawrzyniak: Parlament Europejski w czwartek - w dniu, w którym w całej Polsce świętowaliśmy niepodległość, dziękowaliśmy też naszym bohaterom za wolność - przyjął rezolucję w sprawie aborcji w Polsce. Wezwał w niej polski rząd do „zniesienia zakazu aborcji, zagrażającego życiu kobiet”. Czy Parlament Europejski jest tylko agendą promującą tych najsłabszych i bezbronnych obywateli, którzy nie mają szansy upomnieć się o swoje prawa? Czy ta lewicowo-liberlana dyktatura to jakiś rodzaj samozagłady?

Marek Jurek: Parlament Europejski promuje działalność otwarcie wywrotową, a na dodatek systematycznie obraża Polskę. Ta data, którą wybrał, żeby podjąć tę antypolską rezolucję aborcyjną, czyli Święto Niepodległości, wpisuje się w jakiś cykl. Pamiętam poprzednią debatę w komisji, ta z kolei była 31 sierpnia, czyli w dzień też dla nas wyjątkowy, dzień zwycięstwa strajków na wybrzeżu. To jest jakaś metodyczna chęć poniżania Polski i wybierania nawet symbolicznie tych momentów, żeby atakować Polskę, które są dla nas szczególnie ważne. To niestety pokazuje po tamtej stronie - mówię o przywódcach opinii liberalno-lewicowej w Zachodniej Europie - nie było nigdy jakiejkolwiek woli solidarności czy zjednoczenia z krajami Europu Środkowej. Oni nie chcą Polski takiej, jaką jest.

Czy to wbrew pozorom nie są decyzje pseudo elity lewicowo-liberalnej, takiej dyktatorskiej, prowadzące do jakiegoś rodzaju samozagłady?

To jest dążenie do zniszczenia Europy, dlatego że jak przeczytać tę rezolucję, jak i wiele poprzednich, ale szczególnie tę rezolucję z 11 listopada, to widać jawne lekceważenie dla rządów prawa. W całej tej rezolucji ani razu nie wspomina się orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 29 maja 1997 roku, które zagwarantowało trwałość ustawodawstwa, chroniącego życie. To jest zaangażowanie Komisji Europejskiej do finansowania działalności aborcjonistycznej w Polsce. To jest w ogóle pochwalanie i zachęcanie do łamania prawa, co jest łamaniem prawa samo w sobie, do uprawiania propagandy aborcjonistycznej na terenie Polski i organizowania Polek do gabinetów śmierci za granicą. To jest obrażanie polskich instytucji publicznych. To jest na pewno samozagłada polityczna Europy, bo w takim nastroju nie da się wspólnie pracować. To jest również planowanie fizycznej zagłady Europy. Przypomnę, że ta rezolucja nawiązuje do innej, pedoseksualnej rezolucji z listopada 2019 roku, która głosiła między innymi takie tezy, jak na przykład to, że legalność tak zwanej aborcji jest koniecznym warunkiem nabywania przez młodych doświadczeń seksualnych. Czyli po prostu taka propozycja sekwencji zdarzeń, że najpierw wczesna inicjacja seksualna, a potem zabicie dziecka poczętego. Tam było oburzanie się, dlaczego rodzice kontrolują 15-letnie dzieci, czy nie wychodzi gdzieś na noc, albo nieodpowiedzialności chłopaka za poczęte dziecko, albo że ich wnuk nie będzie mógł żyć, bo córka robi nie wiadomo co. Tam jest pewność, że skoro polskie prawo karne uznaje, że od 15. roku życia akty seksualne nie podlegają karze, to jest taki poślizg logiczny, ale znaczy, że należy je planować i piętnastolatkowie powinni jak najwcześniej podejmować aktywność seksualną. Ta rezolucja z 2019 roku była wyraźnie pedoseksualna, bo zakładająca, że wczesne podejmowanie aktywności seksualnej w dzieciństwie czy na granicy dzieciństwa jest jakimś społecznym dobrem, które społeczeństwo powinno propagować. Więc trudno mi się nie zgodzić z tym, co Pan mówi, że to jest prowadzenie Europy do zagłady. Czy samozagłady? Tego nie wiem, bo miliony ludzi w Europie tego nie chce. Ta klasa, która dzisiaj rządzi UE, wbrew milionom ludzi, którzy się na to nie zgadzają w państwach, gdzie te opinie dominują, ale też wbrew wielu narodom, rządom i państwom, które się na to nie zgadzają, a które się w tym kierunku popycha...

Jest jeszcze jeden problem. Otóż to samo lewactwo, ale też niestety wpisujący się w to doskonale posłowie z PO i Lewicy, przegłosowali także zdanie w sprawie tragicznej śmierci 30-latki w ciąży, która miała być skutkiem - jak piszą - wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ochrony życia. Czy ja dobrze rozumiem, że takie zacietrzewienie polityczne większości w Parlamencie Europejskim, ale również tych polskich, może usprawiedliwiać posługiwanie się kłamstwem, bo z tym mamy w tym przypadku ewidentnie do czynienia.

To jest wyjątkowo cyniczne podżeganie, dlatego że tragedia, do której doszło w Cieszynie, jest wykorzystywana do dehumanizacji dzieci nienarodzonych. Każdy nad taką tragedią musi ubolewać, bo każdy jest przybity, kiedy dochodzi do sytuacji, w której umiera młoda kobieta, ale nie jest przecież winą lekarzy, że chcą ratować dziecko, ale jeżeli popełnili błąd, nie wskazując na niebezpieczeństwo, przed którym stanęła matka i nie poinformowali jej o tym czy jej rodziny, to jest to już sprawa tego szpitala. Z resztą słyszałem, że dziennikarze badają sprawę kierownictwa tego szpitala i jego zaangażowań społecznych, więc pewnie wkrótce dowiemy się czegoś więcej.

W swojej ostatniej książce „100 godzin samotności, albo rewolucja październikowa nad Wisłą” pisze Pan wprost: „To już nie jest konflikt między chrześcijaństwem a kontrkulturą. To starcie cywilizacji z barbarzyństwem”. Czy mamy z nim właśnie do czynienia w Parlamencie Europejskim?

Dla mnie, to co zobaczyliśmy 2 lata temu, ta rezolucja z listopada 2019 roku, zakładająca, że instytucje publiczne mają działać na rzecz tego, żeby młodzi ludzie podejmowali aktywność seksualną, a co więcej, że państwo ma zagwarantować, żeby ta aktywność seksualna, podejmowana nawet przez uczniów pierwszej klasy liceum, mogła się zakończyć dzieciobójstwem prenatalnym, to jest jakiś horror, który stawia włos dęba na głowie. To jest, jeżeli chodzi o tamtą rezolucję. Jeżeli chodzi o tę z 11 listopada, świeżą rezolucję aborcyjną, to jeszcze nie miałem dostępu do wyników głosowania, z którymi dopiero się zapoznam, natomiast dobrze znam wynik rezolucji sprzed dwóch lat, z tymi wszystkimi deprawacyjnymi horrendami. Ona była poparta przez całą Lewicę i większość posłów PO.

Tutaj było bardzo podobnie.

Trzeba zaznaczyć, że w demokracji prawo podlega zmianie. Można postulować nawet najbardziej bezprawne czy horrendalne, natomiast musimy odróżniać stanowisko konstytucyjne, reprezentujące większość, od antykonstytucyjnych mniejszości, które podlegają tolerancji. Solidarność społeczna powinna gwarantować, że ktoś takie poglądy może głosić, które kogoś mogą gorszyć w opinii publicznej, oczywiście do pewnych granic, ale one nie powinny mieć wpływu na decyzje państwa, jako całości. To jest właściwie obowiązek wszystkich konstytucyjnych sił politycznych. Tutaj wystarczy zobaczyć, że wystarczy wsiąść do samolotu, polecieć dwie godziny do Brukseli albo Strasburga i zobaczyć, że ludzie, którzy jeszcze niedawno pełnili nawet funkcje ministerialne, mogą podżegać do systematycznego łamania prawa w Polsce, a co więcej nawet do łamania porządku konstytucyjnego w Polsce. Przypomnę, że orzeczenie z 28 maja 1997 roku, to nie jest głosowanie, w którym brali udział sędziowie antycypanci z PO, czy nad którymi głosowali tak zwani „sędziowie dublerzy”. To jest wyrok TK podjęty pod przewodnictwem prof. Andrzeja Zolla, który dzisiaj jest przecież autorytetem opozycji, z udziałem prof. Marka Safjana, który zasiada dzisiaj w TSUE. Stanowisko, które popierają dzisiaj posłowie opozycji, nie tylko tej lewicowej, ale też głównego nurtu, to jest prowadzenie działalności wywrotowej, prowadzone przeciwko całemu państwu polskiemu za granicą, ale również popieranie tego, żeby była prowadzona w kraju. Warto zauważyć, a o tym nie mówiliśmy, że ta rezolucja wręcz zobowiązuje Komisję Europejską do finansowania tego rodzaju wywrotowej działalności na terenie Polski. Parlament Europejski zobowiązuje, żeby nie tylko prowadzono działania propagandowe i formacyjne, ale żeby Komisja Europejska finansowała szkolenia aktywistów aborcjonistycznych na terenie Polski.

W swojej książce pisze Pan też wiele gorzkich słów pod adresem sprawujących w Polsce obecnie władzę, ale pisze Pan też o potrzebnej presji społecznej. Czy to nie tu należy szukać odpowiedzi na te wszystkie Pana uwagi z tej książki? Gdyby większa była społeczna świadomość o ochronie życia, to większa by była też wrażliwość polityków?

W tej dziedzinie Polska od opatrzności, a nasze pokolenie od poprzednich pokoleń, uzyskały kapitał społeczny większy niż ktokolwiek. Mieliśmy papieża, księdza Jerzego, setkę tysięcy ludzi na demonstracji w Warszawie w 1996 roku przeciwko ustawie aborcjonistycznej, marsze dla życia, idące cały czas. Opinia publiczna robi co może, czego częścią jest nasza rozmowa, natomiast ja oczekiwałbym od Sejmu RP podjęcia bardzo poważnej rezolucji w obronie prawa RP przeciwko atakowi na polską konstytucję i na orzecznictwo TK – zarówno tego obecnego, jak i tego sprzed ćwierć wieku, na funkcjonowanie polskich szpitali, szkół, wszystkich instytucji publicznych, na cały ten atak na Polskę, który został przygotowany. Nie chodzi o spieranie się czy robienie im wykładu z zasad, bo oni mają swoje poglądy, a my mamy swoje, ale chodzi o to, żeby bronić polskiego prawa. Po to uchwalamy prawo, żeby było stosowane i szanowane. Sejm RP powinien wyraźnie powiedzieć, że jesteśmy dumni, będziemy zachowywać to prawo i nikomu nie pozwolimy go obrażać, a w każdym razie będziemy nawoływanie do łamania prawa, na przykład do tego, żeby znosić prawo-karną ochronę życia, będziemy nazywać tak, jak to nazwać należy – podżeganiem przeciwko orzecznictwu Trybunału Konstytucyjnego z czasów, kiedy nikt go nie kwestionował, jako atak na demokrację konstytucyjną w Polsce i na rządy prawa.

https://radiopoznan.fm/n/3du1o6
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 17:00 18:00 19:00 20:00 23:00

@TWITTER