NA ANTENIE: Mała czarna
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

"Nie godzili się ze zniewoleniem Polski". Wielkopolanie oddali hołd Żołnierzom Wyklętym

Publikacja: 01.03.2021 g.12:27  Aktualizacja: 02.03.2021 g.10:20 Magdalena Konieczna
Poznaniacy oddali dziś hołd Żołnierzom Wyklętym. Najpierw modlili się za nich w kościele przy Fredry, później spotkali się przed Pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego.
żołnierze wyklęci rocznica poznań - Wojtek Wardejn
Fot. Wojtek Wardejn

Uroczystość - ze względu na pandemię koronawirusa - nie była liczna. Obok przedstawicieli władz miasta i województwa były rodziny żołnierzy niezłomnych oraz wojskowa orkiestra.

Wojewoda Michał Zieliński mówił, że późno upomnieliśmy się o pamięć o żołnierzach, którzy walczyli z terrorem komunistycznym.

To 10 z rzędu uroczystość, która została ustanowiona w 2011 roku na wniosek prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Sejm wówczas przyjął tę ustawę, to od tego czasu możemy powiedzieć, że ta pamięć na dobre już jest propagowana wśród Polaków, wśród młodzieży przede wszystkim. Żołnierze drugiej konspiracji - o tym mówimy - to byli żołnierze, którzy przeciwstawili się temu drugiemu terrorowi, czyli terrorowi komunistycznemu. W tym kontekście warto o nich pamiętać.

W uroczystości wzięli udział także wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk i posłanka Jadwiga Emilewicz.

To zaledwie kilkanaście lat, kiedy głośno mówi się o pamięci Żołnierzy Wyklętych - podkreśla wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk.

Wydaje się, że niestety ta propaganda PRL-u na każdym poziomie, która odbywała się począwszy od edukacji w szkołach, na studiach, przemilczała to, że po 1945 roku byli też ci, którzy nie godzili się ze zniewoleniem Polski ze strony Związku Sowieckiego i dalej walczyli czynnie o Polskę i ostatni z nich zginął w latach 60. To przemilczenie jeszcze miało swój dalszy ciąg w latach 90. Dopiero później, kiedy rodziły się kolejne pokolenia i też zrodziła się swoista - może to brzmi kolokwialnie i tak mało grzecznie, ale tak trzeba powiedzieć - moda na taki patriotyzm Żołnierzy Wyklętych, to wtedy urosło to do rangi święta narodowego.

Delegacje złożyły pod pomnikiem wiązanki kwiatów.

Co roku - pierwszego marca - obchodzimy dzień poświęcony upamiętnieniu żołnierzy antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia. Ustawę o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" Sejm uchwalił w lutym 2011 roku, na krótko przed 60. rocznicą zamordowania dowództwa Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość". Szacuje się, że w szczytowym okresie walki, w 1945 roku w podziemiu niepodległościowym działało nawet 200 tysięcy osób, z czego 20 tysięcy walczyło w oddziałach partyzanckich, kilkaset tysięcy wspomagało ich zapewniając zaopatrzenie, schronienie i łączność.

Kwiaty i znicze pod murami dawnego więzienia. W ten sposób kaliszanie oddali Hołd Żołnierzom Niezłomnym. W zakładzie karnym w Kaliszu stracono działaczy antykomunistycznego podziemia. Na więziennym murze widnieje baner z nazwiskami i fotografiami tych, którzy zostali rozstrzelani.

Według posła Jana Mosińskiego ważne jest, aby odnaleźć szczątki wszystkich kaliskich żołnierzy niezłomnych i by przywrócić pamięć ofiar stalinowskich represji.

Naszym patriotycznym obowiązkiem jest to, by pamiętać o tych, których chciano wymazać z pamięci. Zakopywano w miejscach nieznanych w dołach z wapnem gaszonym. Ta ich heroiczna śmierć, bohaterstwo kwitło w nas, w kolejnym pokoleniu Polaków. Na ich bohaterstwie zrodziła się Solidarność.

Nadal nie wiadomo gdzie są mogiły rozstrzelanych Żołnierzy Niezłomnych w Kaliszu. Świadkowie podają trzy lokalizacje. Do dziś jednak nie udało się natrafić na ich ślad. Wiadomo, że zostali straceni na dziedzińcu więzienia. Obecnie budynek nie jest już zakładem karnym. Obiekt przejęła Wyższa Szkoła Kryminologii i Penitencjarystyki.

Leszno też pamięta o Żołnierzach Wyklętych, choć z powodu pandemii bardzo skromny charakter miały dzisiaj obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w tym mieście.

Hołd w imieniu wszystkich mieszkańców oddał im prezydent Leszna Łukasz Borowiak. Złożył kwiaty pod Pomnikiem Żołnierzy Wyklętych.

Prezydentowi towarzyszyli miejscowi "przeciwlotnicy" i terytorialsi oraz członkowie Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Żołnierze Niezłomni działali także w okolicach Leszna - przypomina historyk, dyrektor leszczyńskiej delegatury urzędu wojewódzkiego Zenon Jóźwiak.

Na naszym cmentarzu mamy jednego z żołnierzy - Stanisława Masztalerza. W okolicach Leszna po wojnie działały grupy m.in. "Kościuszki" czy "Dzielnego". Z opracowania prof. Waldemara Handkego, który wymienia żołnierzy "Kościuszki", wynika, że przez tę grupę przewinęło się ponad 60 niezłomnych. Do tego trzeba dodać grupę "Dzielnego", tak więc w leszczyńskiem działało znacznie więcej żołnierzy wyklętych. Rozbrajali posterunki milicji, doprowadzali do porządku pracowników ówczesnych władz. Polegało to np. na pobiciu nadgorliwców.

Leszno było pierwszym miastem w Wielkopolsce, w którym odsłonięto Pomnik Żołnierzy Wyklętych. Stało się to w roku 2014.

Hołd Żołnierzom Wyklętym oddali także mieszkańcy Gniezna. Złożyli kwiaty i zapalili znicze przy pamiątkowej tablicy koło kościoła Farnego.

W okolicach Gniezna po II wojnie światowej działali żołnierze antykomunistycznego podziemia z tzw. "Zielonego trójkąta". Wielu z nich zostało skazanych na karę śmierci - wspomina ks. Michał Sołomieniuk.

Wspomnę Zbigniewa Purka, który pochodził z Powidza, wspomnę też zabitego przed własnym domem Edwarda Jagłę ze Skiereszewa. Stracono też Mariana Jusiaka z Gorzykowa pod Witkowem, jego niepełnoletni brat dostał wtedy karę długoletniego więzienia. To lista kilkudziesięciu osób, które szły do więzienia nawet ze swoimi dziećmi za to, że pomagali powojennym partyzantom.

Publikacja o żołnierzach "Zielonego trójkąta", którą przygotowuje ks. Michał Sołomieniuk ma się ukazać jesienią tego roku.

Politycy, samorządowcy i mieszkańcy oddali hołd Żołnierzom Niezłomnym w Pile. Uroczystość była ze względu na panującą pandemię dosyć skromna.

Jednak pod pomnikiem Danuty Siedzikówny "Inki", na terenie parafii pw. św. Rodziny w Pile, zebrało się kilkanaście osób.

Dla "Niezłomnych" wojna nie skończyła się w 1945 roku. Oni walczyli z nowym okupantem, który później próbował ich wymazać z kart historii – mówił podczas uroczystości poseł Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Czarnecki.

Zakazano przekazywania informacji o tych żołnierzach. Dlatego też, 1 marca mamy obowiązek nawet w sposób symboliczny podziękować wszystkim tym, którzy brali udział w wyzwalaniu naszego Państwa z ustroju totalitarnego.

Postać "Inki" dobrze obrazuje z czym musieli się mierzyć Żołnierze Niezłomni. To była młoda sanitariuszka AK, którą komuniści zamordowali, a potem ukryli miejsce pochówku – wspomina poseł PiS Marcin Porzucek.

Ja miałem okazję, już jako poseł na Sejm, 5 lat temu uczestniczyć w jej pogrzebie. Dodajmy, że był to pogrzeb po kilkudziesięciu latach. Ponieważ komuniści nie tylko usuwali z kart historii tych ludzi, ale także grzebali w bezimiennych grobach. Tak, by Polska całkowicie o nich zapomniała.

Polska jednak o nich pamięta. I co roku oddajmy im hołd - dodaje Porzucek. Uroczystość zakończyła się złożeniem wiązanek i zapaleniem symbolicznych zniczy pod pomnikiem odważnej sanitariuszki.

Kwilcz uczcił pamięć Żołnierza Wyklętego z Wielkopolski. Dziś mija 70 lat od zamordowania przez bezpiekę podpułkownika Łukasza Cieplińskiego – żołnierza ZWZ-AK i WiN, organizatora konspiracji antyhitlerowskiej i antykomunistycznej.

Po południu kwiaty pod tablicą upamiętniającą Cieplińskiego złożyli mieszkańcy, lokalne władze, a także wojewoda wielkopolski.

- Musimy pamiętać o naszych bohaterach – mówił Michał Zieliński.

Musimy dawać świadectwo ich wartościom, które im towarzyszyły. Musimy przekazywać młodemu pokoleniu i zaszczepiać mu te wartości. Jestem dumny z tego, że mogę dzisiaj być w Kwilczu; że mogłem modlić się w kościele, w którym również modlił się Łukasz Ciepliński. Jestem tutaj między wami, czyli między osobami, które od 30 lat kultywują pamięć o Żołnierzach Wyklętych, a szczególnie pamięć o pułkowniku Łukaszu Cieplińskim.

Kwileckie uroczystości patronatem objął prezydent Andrzej Duda.

Według historyków, Łukasz Ciepliński wprowadził struktury konspiracji na najwyższy szczebel w historii. 28 listopada 1947 został aresztowany w Zabrzu przez funkcjonariuszy UB. Po brutalnym, trwającym trzy lata śledztwie Łukasz Ciepliński został skazany na pięciokrotną karę śmierci. Wyrok wykonano 1 marca 1951 roku. Ciała Cieplińskiego do tej pory nie odnaleziono.

KOMENTARZE 1
mi do
mi do 02.03.2021 godz. 12:56
Jesteście chorzy jak można gloryfikować morderców i polskich nazistów

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 22:00 23:00 06:00 08:00 09:00

@TWITTER