NA ANTENIE: Mała czarna

W wielkopolskich lasach zaroiło się od grzybów

Publikacja: 04.10.2019 g.17:40  Aktualizacja: 04.10.2019 g.18:28 Kacper Witt
Grzybiarze, którzy do lasu idą dla zarobku, mogą mieć problem. Punkty skupu nie chcą przyjmować np. podgrzybków.
grzyby głowne zdjęcie - Andrzej Ciborski
Fot. Andrzej Ciborski

Właścicielka jednego ze skupów runa leśnego w Międzychodzie pani Halina mówi, że jakość zebranych okazów nie jest najwyższa:

Grzyby są bardzo brzydkie, od razu mówię, dlatego że mają za dużo deszczu. Ma meszkę, jest ciężki, mokry, napity. Skupuje prawdziwki, wszystkie: „jedynka”, „dwójka”, trójka”, opór! (opowiada, mówiąc o klasach grzybów).

W porównaniu z poprzednimi latami, choć ten rok zapowiadał się na wyjątkowo suchy, sytuacja diametralnie się zmieniła. Obecnie wilgotność ściółki leśnej wynosi ponad 60 procent – tłumaczy Lech Jankowiak z Nadleśnictwa Międzychód:.

Grzyby pojawiły się nagle. Była taka obawa, że ich nie będzie. Byliśmy monitowani „a co tam?”, „a jak się spodziewamy?”. Od tygodnia te wilgotności są zastraszające.

Tam, gdzie jeszcze można sprzedać podgrzybka, cena wynosi około 3 złotych. Prawdziwki w niektórych miejscach możemy oddać za nawet 20 złotych za kilogram. To jednak i tak mniej niż w poprzednich latach. W ubiegłym roku cena podgrzybka oscylowała wokół 11 złotych, a prawdziwków nie było prawie w ogóle. Ci, którym udało się znaleźć pokaźną ilość, dostawali nawet 60 złotych za kilogram.

Kacper Witt Kacper Witt
https://radiopoznan.fm/n/RyBAxx
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 06:00 07:00 08:00 09:00 10:00

@TWITTER