NA ANTENIE: IF I COULD FLY/JOE SATRIANI
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Poznań na kongresie Impact zarobi 12 milionów złotych

Publikacja: 10.05.2023 g.10:32  Aktualizacja: 10.05.2023 g.17:28 Łukasz Kaźmierczak
Poznań
Mówiła o tym w porannej rozmowie Radia Poznań posłanka Jadwiga Emilewicz. Kongres skupia się na tematyce z pogranicza gospodarki i nowych technologii. Spotykają się tu eksperci i rządzący z różnych państw.

„To najważniejsze tego typu wydarzenie w Europie Środkowej” – mówiła Jadwiga Emilewicz.

Mamy noblistę, autora Czarnego Łabędzia Antykruchości, pana Taleba, mamy Natalie Portman, która przyjeżdża do Poznania i mamy wreszcie konkretne zyski, bo jak podsumował Impact, zapytałam ich o to, to jest około 12 milionów złotych przywiezionych dzięki tego kongresowi do Poznania, więc w Poznaniu liczymy jak wiadomo, więc to nie jest targowisko próżności, tylko to jest realny zysk dla Poznania

- mówi posłanka. 

Podczas tegorocznej edycji Impactu wystąpi około 600 mówców. Głos zabiorą między innymi premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Jacek Sasin i minister cyfryzacji Janusz Cieszyński. Nowe technologie to  główny temat kongresu. Dlatego ma być na nim dziś aż dziewięciu ministrów cyfryzacji.

Poniżej cała rozmowa:

Łukasz Kaźmierczak: Wrócę do wczorajszego dnia. To bardzo ważne wydarzenie dla naszego regionu, podpisanie porozumienia ponad podziałami o współprowadzeniu Muzeum Powstania Wielkopolskiego. Pani była przy tym obecna. Samorząd województwa wielkopolskiego, ministerstwo kultury, tak się zastanawiam, czy jest to dobry kompromis?

Jadwiga Emilewicz: To dla mnie ogromna satysfakcja bycia akuszerem tej umowy. Kiedy przyjechałam do Poznania cztery lata temu były dwie inwestycje z obszaru kultury, a nie przecież jedyne, o których dowiedziałam się, że są istotne, których bardzo Poznaniowi potrzeba i na które będzie ciężko znaleźć w samym Poznaniu pieniądze. To Teatr Muzyczny i właśnie Wielkopolskie Muzeum Niepodległości i oddział opowiadający o Powstaniu Wielkopolskim.

Ładne słowo „opowiadał”.

Po to są muzea, nie tylko, żeby gromadzić pamiątki, zwłaszcza w sytuacji takich opowieści jak Powstanie Wielkopolskie, gdzie tych pamiątek nie mamy dużo, więc opowieść musimy wykreować. Po dwóch trudnych latach, bo z Teatrem Muzycznym poszło sprawnie, z miastem i panem premierem Glińskim, a po dwóch trudnych latach, bo tutaj miasto nie było tak skore do podpisywania umowy, miałam wrażenie, że apetyt inwestycyjny wygasł, raczej przerażenie inwestycyjne i na początku roku, kiedy zorganizowaliśmy konferencję z udziałem pana premiera Glińskiego, zachęcając miasto, to dzień po tej konferencji miasto i województwo ogłosiły wymianę.

Pani jest z tego zadowolona?

Ja się cieszę najbardziej z tego, że jest decyzja, co do tego, że to muzeum powstanie, a już po wczorajszym podpisaniu umowy to jestem przekonana, że na pewno się ta historia w Poznaniu wydarzy i uważam, że to jest bardzo dobre rozwiązanie i tutaj wielkie podziękowanie dla premiera Glińskiego, bo od momentu ogłoszenia decyzji o przekazaniu, czyli od kiedy formalnie jest organem prowadzącym stał się samorząd województwa wielkopolskiego, czyli od początku tego roku, do wczoraj upłynęło niewiele miesięcy, a mamy gotowe nie tylko porozumienie, ale i umowę i są konkretne środki, ponad 325 milionów złotych, z których rząd pokryje 60 procent, to niebagatelna kwota…

222 miliony ma zapłacić budżet państwa za budowę.

Jeszcze jedna rzecz. Wczoraj podsumowywaliśmy, że jest to największa, choć dyrektor Muzeum Narodowego ma jeszcze podsumować, ile kosztował remont pałacu w Rogalinie, ale gdybyśmy wyłączyli być może Rogalin, to jest to największa inwestycja w infrastrukturę kultury zrealizowana w Poznaniu po 1989 roku z udziałem środków z budżetu państwa, więc naprawdę myślę, że w ogóle inwestycje w kulturę w Poznaniu w ciągu ostatnich czterech lat są naprawdę rekordowe.

Ja będę trochę drążył ten temat tych podziałów, które się połączyły nagle w tym muzeum. Pewnie samorząd chciałby to wybudować za własne pieniądze, jak znam marszałka Woźniaka i jego podejście do tematu, a z drugiej strony ministerstwo pewnie chciało mieć spory wpływ na to jak będzie wyglądała obsada i narracja tego muzeum. Dlatego mówiłem o tym kompromisie i zapytam czy w tej umowie interesy obu stron są dobrze zabezpieczone?

Ja podziękowałam już premierowi Glińskiemu, natomiast też ogromne podziękowanie dla pana marszałka Woźniaka, który jest takim kustoszem pamięci w Wielkopolsce o Powstaniu Wielkopolskim. To on organizuje rocznice, przecież mieliśmy okazję też współpracować, kiedy przygotowywaliśmy uchwałę uchwalającą 27 grudnia świętem narodowym i to też nie jest bez znaczenia, że jego gotowość do tego, żeby taką umowę z ministerstwem podpisać była bardzo duża i całego jego zespołu i że ta umowa tak szybko została przygotowana. Ja myślę, że co do narracji opowieści o Powstaniu Wielkopolskim, to sporu politycznego tutaj nie ma żadnego i marszałek od początku, od kiedy zaczęła się dyskusja o przekazaniu tej instytucji kultury dla województwa, powiedział publicznie, że ma nadzieję, że deklaracja premiera Glińskiego pozostaje w mocy, z drugiej strony deklaracja premiera sprzed dwóch ponad lat o gotowości współfinansowania była nie po to, aby przejmować w cudzysłowie instytucje jak wielu dziennikarzy tutaj w Poznaniu czasami pisało, tylko on chciał w ten sposób powiedzieć, że bardzo nam zależy, bo w ogóle polityka historyczna jest znakiem rozpoznawczym obozu Zjednoczonej Prawicy, w ogóle pojęcie polityka historyczna powstało przecież nie tylko w programach wyborczych, ale także w szerokich dokumentach programowych naszego obozu, więc premier chciał w ten sposób powiedzieć, że chcemy, żeby to muzeum powstało, jeśli samorząd ma kłopoty finansowe, to budżet państwa do tej inwestycji się dołoży, więc powiedziałabym, że tutaj nie ma kłopotu. Pamiętajmy, że to współprowadzenie jest na czas inwestycji, czyli ostatecznie właścicielem tej instytucji zawsze będzie samorząd województwa.

Ministerstwo ma mieć także członków rady muzeum, ma mieć wpływ na obsadę dyrektora, wczoraj o tym mówił na naszej antenie marszałek Woźniak.

To jest element takiego dobrego obyczaju, również jak tworzy się spółkę prawa handlowego to też…

Jesienią wybory parlamentarne. Załóżmy, że na przykład przejmuje władzę opozycja, czy budowa muzeum jest niezagrożona, czy to jest tak właśnie zaszyte w umowie, że cokolwiek by się nie działo, czy będą to rządy Zjednoczonej Prawicy, czy kogoś z opozycji, to muzeum powstanie?

Nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek, kto wygra wybory, czy to samorządowe w Poznaniu i w Wielkopolsce, czy parlamentarne, poddał w wątpliwość tę inwestycję. Ona naprawdę ma tak ogromne poparcie społeczne, że musiałby być chyba szaleńcem, gdyby chciał się z tej umowy wycofać, zwłaszcza, że ma w niej zagwarantowane finansowanie, a jak pokazuje doświadczenie i ostatnie cztery lata pracy pana premiera Glińskiego, tych instytucji nowych współprowadzonych inwestycyjnie jest w Polsce ponad 50, jeśli dobrze pamiętam i nie znam samorządu, który byłby z tego powodu niezadowolony.

To ja bym jeszcze dodał, że przydałoby się nowe, albo prawdziwe wreszcie muzeum Czerwca 56, ale to pewnie my poznaniacy tak mamy, że jak już dostajemy coś, to wiemy, że od razu jest nowe wyzwanie.

Świetna ekspozycja, powiedzmy, że w tej mikroskali, w której czerwiec 56 z kolei jest opowiedziany, gdzie tych artefaktów, a zwłaszcza historii mówionej pewnie jest ogromna ilość, i potencjał tej opowieści jest ogromny, to ja mam nadzieję, że inwestycja marszałka zachęci tylko prezydenta, rozbudzi apetyt. Ja zawsze powtarzam, że współczesne muzea narracyjne są bardzo istotnymi elementami przyciągającymi turystów, budującymi wartość miasta, tak się wydarzyło w Warszawie 100 razy, jak wiemy ta historia nowoczesnego muzealnictwa w Polsce rozpoczęła się od Muzeum Powstania Warszawskiego.

Skoro już mówimy o historii, musimy te parę zdań powiedzieć o stukocie, o nagrodzie, która jest świeża.

To jest druga edycja w tym roku.

O co chodzi w tej nagrodzie?

Stukot '56 - to druga edycja, bardzo nobliwe jury, laureaci, myślę, że to niezwykłe wyróżnienie przez chociaż tych, którzy są w jury, pani rektor Uniwersytetu Adama Mickiewicza, Joanna Sadzik, szefowa Szlachetnej Paczki, więc osoby też spoza Poznania, nie tylko Poznań, bo skąd idea? Czerwiec 1956 roku to był pierwszy akord w drodze w wielkiej symfonii wolności, której zwieńczenie mieliśmy w 1989 roku, bez czerwca, śmiem twierdzić nie byłoby Solidarności w 1980 roku, więc to są takie wydarzenia, które warto, aby nie zostały zamknięte tylko na kartach podręczników szkolnych, ale aby istniały w nas do dziś, to jest element naszej istotnej żywej tożsamości. Tożsamość jest żywa, wtedy, kiedy potrafimy wydarzenia przeszłe czytać dniami współczesnymi i to co stało za pomysłem, było to, żeby się zastanowić kim byliby ci robotnicy czerwca, albo kim są robotnicy czerwca 1956, gdzie możemy odnaleźć Romka Strzałkowskiego, gdzie możemy odnaleźć te prawdopodobnie 74 ofiary śmiertelne, ale także te tysiące osób bezimiennych, które wyszły w rozpaczy, ale też z ogromną determinacją i odwagą na ulice, w czasach naprawdę ponurych i ciężkich, gdzie stukot, utrwalone okuloki tak zwane, czyli chodaki robotnicze, których łoskot rozniósł się wtedy po Poznaniu, kiedy o 6:15 wyszli na ulice, to ten stukot chcielibyśmy, aby poniósł się nie tylko w Wielkopolsce, ale przez całą Polskę.

Do 9 czerwca można zgłaszać kandydatów. Osoby, instytucje, narody, tak jak rok temu naród ukraiński. No i na przykład piekarz Jacek Polewski, który woził chleb do Buczy i tam piekł chleb.

To są dzisiaj też ambasadorzy tej nagrody. Mamy nadzieję na ciekawych wyjątkowych wyróżnionych już w czerwcu w tym roku.

Dziś rozpoczynają się targi, a może bardziej wydarzenie Impact na Międzynarodowych Targach Poznańskich, zjeżdżają menadżerowie, politycy, wielcy tego świata do Poznania, gwiazdy, także sceny międzynarodowej. Tak sobie pomyślałem, czy to jest dowód na to, że dla każdego tak ważne jest to, żeby być w centrum rewolucji cyfrowej, która się zaczęła i po prostu już nas tak naprawdę wkręca całkowicie w swoje tryby?

Zanim o rewolucji dosłownie, to jednak o tym wydarzeniu oczywiście, Poznań stoi targami, ale to jest bezprecedensowe wydarzenie, to jest ponad 5 tysięcy osób, to są największe targi, jak powiedział prezes targów Kobierski, dziękując za to, że zainteresowałam Impactem, Poznaniem, dwa czy trzy lata temu i Impact przeniósł się z Krakowa do Poznania. Dzisiaj to jest największe tego typu wydarzenie w Środkowej Europie, mamy noblistę, autora Czarnego Łabędzia, Antykruchości, pana Taleba, mamy Natalie Portman, która przyjeżdża do Poznania i mamy wreszcie konkretne zyski, bo jak podsumował Impact, zapytałam ich o to, to jest około 12 milionów złotych przywiezionych dzięki tego kongresowi do Poznania, więc w Poznaniu liczymy jak wiadomo, więc to nie jest targowisko próżności, tylko to jest realny zysk dla Poznania, ale rzeczywiście bardzo mocno technologiczny, kongres nowych idei, zagrożenia cyfrowe. Nie musimy mówić, że w stanie wojny, która się toczy u naszych bram, ona ma wymiar nie tylko ten, który znamy z II wojny światowej, pierwszej i konfliktów zbrojnych ciężkiego wyposażenia wojskowego, ale także dzieje się w przestrzeni cyfrowej zagrożenia cyfrowe są dzisiaj największym wyzwaniem z jakimi się musimy mierzyć i dlatego tutaj będzie dziewięciu ministrów cyfryzacji z krajów Trójmorza i przedstawicieli Unii Europejskiej, których zresztą zabiorę do historii tematów, którymi się zajmują, bo będą gościć krótko, ale jednak w Enigmie.

Kolejna narracyjna opowieść.

Oczywiście. I nowoczesność, czyli Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe.

Kiedy myślę o Impaccie, myślę o wyzwaniach, zagrożeniach cyfrowych, które w tej chwili istnieją, nie wiem, czy miała pani na przykład pokusę, żeby użyć czatu GPT do tego, żeby ktoś pani jakieś wystąpienie publiczne stworzył?

Nie robiłam tego. Mój kolega, zresztą też dziennikarz warszawski, zlecił czatowi napisanie wiersza, sonatu szekspirowskiego i tak to muszę powiedzieć, że efekty są niezwykle przerażające. Myślę, że te teksty, które się pojawiają dzisiaj, o tym, że czy nie tworzymy potwora, który nami zawładnie, nie wiedząc kiedy, nie są bezzasadne. Myślę, że o tych zagrożeniach dzisiaj będziemy rozmawiać na wielu poziomach i tych związanych z bezpieczeństwem państwa, ale też tym związanym z bezpieczeństwem naszych dzieci.

http://radiopoznan.fm/n/6Hc5Xb
KOMENTARZE 0