NA ANTENIE: ONE MORE TIME (2018)/OMD

Koniński szpital ogranicza przyjęcia pacjentów

Publikacja: 18.06.2018 g.19:10  Aktualizacja: 18.06.2018 g.21:56
Powodem jest nagły wzrost zachorowań wśród pielęgniarek.
Leszek Sobieski - Sławomir Zasadzki
Fot. Sławomir Zasadzki

W poniedziałkowy poranek okazało się, że chorych jest około osiemdziesięciu osób. To blisko 10% pracujących w konińskim szpitalu pielęgniarek i położnych.

Absencja zaznacza się wyraźnie na niektórych oddziałach i z powodu niedostatku personelu szpital rozważa ograniczenie ich działalności. Planowe przyjęcia zagrożone są na oddziałach ortopedii, chirurgii i bloku operacyjnym.

Dyrektor szpitala mówi, że tak gwałtowny wzrost zachorowań personelu potraktować by można jako epidemię. Jednak w istocie - chodzić może o pieniądze.

- Poprosimy ZUS o weryfikację zasadności zwolnień. Nie jest to straszak, ale moja powinność. Podejrzewam, że państwo też czują tło, w którym dochodzi do tej sytuacji - niekoniecznie może to być stan zdrowia. Nie jest to w porządku zachowanie i to chcę powiedzieć jednoznacznie. Związki zawodowe mają swój arsenał środków, którymi mogą rozmawiać z dyrekcją szpitala - mówi dyrektor szpitala Leszek Sobieski.

Leszek Sobieski dodaje, że przedłużająca się absencja pielęgniarek może skutkować spadkiem konińskiego szpitala do rangi powiatowego.

Czy powodem poniedziałkowej nieobecności sióstr jest tajemniczy wirus, czy presja związana z oczekiwaniem podyżek - jeszcze nie wiadomo. Z przedstawicielką związku zawodowego pielęgniarek nie udało mi się skontaktować.

Sławomir Zasadzki

http://radiopoznan.fm/n/d0NQsa
KOMENTARZE 16
Sławomir Zasadzki 30.06.2018 godz. 22:32
Zastanawiam się, komu przeszkadza "siostra"?
Nie słyszałem, żeby ktoś w szpitalu mówił: "pielęgniarko, kroplówka mi się kończy", ani też: "położna, wody mi odeszły".
Pozdrawiam anonimowych filologów.
Mgr 21.06.2018 godz. 21:25
Takie pytanie mi się nasuwa, czy chorujacy anestezjolodzy też byli kontrolowani przez ZUS czy z góry założono że to chorowita i wątła grupa zawodową? Jedyny plus całej tej sytuacji...nagle zaczęto zauważać że w szpitalu też są pielęgniarki i nic bez nich nie funkcjonuje. Wszystkim naszym braciom zdrowia życzę
Osoba postronna 20.06.2018 godz. 13:00
Kunszt pisarski poziom podstawowy. Literówki i brak znahomości znaczenia niektórych słów słów.
Niestety pielęgniarki to też ludzie i ich zdrowie też może szwankować. Ale w artykule poruszony jest istotny problem - ich niskich zarobków. Ja szczerze za te pieniądze wolałabym pracować w McDonaldzie! Zero odpowiedzialności, użerania się z pacjentami itd. Doceńcie je wreszcie, bo zaraz nie będzie nikogo, kto zajmie sie innymi w szpitalu. Zawód wymiera.
magister pielęgniarstwa 20.06.2018 godz. 07:31
Co tam zwolnienia lekarskie na przepracowane i zmęczone pielęgniarki. ...braki kadrowe. ..przeładowane oddziały. ...drogie Panie pielęgniarki można zawsze złożyć wypowiedzenie i iść tam gdzie lepiej płacą. ...a pracę dostaniecie wszędzie. ...a brat dyrektor niech podwinie rękawy i na oddziale popracuje!
Magister pielęgniarstwa 20.06.2018 godz. 07:27
Drogi bracie rodziny się tak nie traktuje!!! Nie wiedziałam że jestem siostrą dyrektora szpitala!
Pielęgniarka 19.06.2018 godz. 23:05
Jak bym chciała być siostrą to bym poszła do zakonu to po pierwsze. Po drugie tylko mój brat może do mnie mówić siostro i zapamietajcie to wszyscy do końca życia ze jestesmy pielęgniarkami z tytułami.
Położna 19.06.2018 godz. 20:53
Bracie Sławomirze Zasadzki cóż za brak profesjonalizmu. Słowo siostra było w średniowieczu. Teraz zawód położna-pielęgniarka oznacza osobę wykształconą, posiadającą rodziny, dzieci na utrzymaniu. Pozdrawiam brata.
Pielęgniarka 19.06.2018 godz. 20:46
Nie wiedziałam że zakonnice pracują w konińskim szpitalu. Żenada. Ludzie z wykształceniem tzw dziennikarze a wciąż pada słowo siostra.
Licencjat pielęgniarstwa 19.06.2018 godz. 20:18
Panie Sławomirze, czyje siostry pracują w tym szpitalu? Pana? Wstyd aby osoba po studiach tak pisała. Pielęgniarki posiadają tytuł zawodowy pielęgniarki dyplomowanej lub licencjata /mgr pielęgniarstwa, słowo siostra nie występuje.
Pozdrawiam.
Pielęgniarka 19.06.2018 godz. 15:23
Panie Zasadzki rozumiem że jest Pan wykształcony na pewno dziennikarz? O jakie siostry Panu chodzi bo z tego co wiem w szpitalu pracują pielęgniarki WYKSZTAŁCONA GRUPA ZAWODOWĄ A KSZTAŁCENIE PIELĘGNIAREK ODBYWA SIĘ NA POZIOMIE UNIWERSYTECKIM. Pozdrawiam
dobra rada 19.06.2018 godz. 13:37
Pan Dyrektor nie powinien przemyśleć swojego postępowania ? Może czas je zmienić ?? Warto być przyzwoitym Proszę Pana !!!
Piotr 19.06.2018 godz. 12:08
To Pan dyrektor zatrudnia rodzinę na stanowiskach pielęgniarki. Proszę zadzwonić do sióstr i spytać się co ze zdrowiem nie tak ?
EMILKA 19.06.2018 godz. 10:32
Nieobecności "sióstr"? ŻENADA! Dziennikarze chyba nigdy się nie nauczą...
Rrr 19.06.2018 godz. 09:54
Pan dziennikarz chyba szpital z zakonem pomylił- w szpitalu pracują pielegniarki
Poza tym- przy średniej wieku 50 lat i pracy wymagającej dźwigania każdemu może zdrowie szwankować.
Pan dyrektor podejrzewa lekarzy o oszustwa?
Kuba 19.06.2018 godz. 07:22
Dajcie pielęgniarkom podwyżki a nie madkom. Emerytury za 4 dzieci i 300zł przed rokiem szkolnym... Potrzebne może są ale te pieniądze pójdą na to z mojej kieszeni. Pis padnie jak muchy przez suszę i za wzrost cen wszystkiego.
Pielęgniarka na magistra studiuje 5 lat (licencjat 3) pracuje w nocy w święta a zarabia tyle co robotnik na budowie po Z-cie. Czy was coś boli że tego nie widzicie. Ile lat studiuje polityk? Czy zna języki obce? Czy ma blade pojęcie o polityce i tym jak powinno funkcjonować demokratyczne Państwo?
Zzz 19.06.2018 godz. 06:58
Nie jestesmy Siostrami, a co za tym idzie chcemy godnie zarabiac aby utrzymac siebie i swoje rodziny

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 17:00 20:00 21:00 22:00 23:00

@TWITTER