Do Wydziału Klimatu i Środowiska wpłynęło w tej sprawie kilkanaście wniosków, w których mieszkańcy przekonują, że inwestycja zagraża otoczeniu. Głos w tej sprawie zabrali między innymi radni Osiedla Strzeszyn.
Jeden z nich, Jan Matusewicz wylicza obawy mieszkańców.
Osiedle nie jest gotowe na taką inwestycję. Nie ma tutaj odpowiedniej infrastruktury drogowej i komunikacyjnej ani wodno–kanalizacyjnej. Już wcześniej przy inwestycji przy ulicy Suwalskiej był problem z kanalizacją. Był efekt cofki, a mieszkańcy byli zalewania fekaliami.
- mówi Jan Matusiewicz
Swoje uwagi do projektu złożyło także stowarzyszenie Urabanator. Jego przedstawiciel, Włodzimierz Nowak jest przekonany, że uwag byłoby więcej, gdyby urząd miasta lepiej informował o możliwości ich zgłaszania.
To miasto powinno mówić do mieszkańców „posłuchajcie, tutaj jakiś inwestor chce tutaj budować i chcemy się dowiedzieć co Państwo o tym sądzą”. W Gdyni na przykład postawiono makietę miasta, na której są na bieżąco zmieniane plany zabudowy dla poszczególnych osiedli. U nas za to, wszystko jest robione tak po cichu.
- mówi Włodzimierz Nowak
Urzędnicy zapowiadają odniesienie się do zastrzeżeń mieszkańców. Ratusz oczekuje także na wydanie opinii w tej sprawie przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Poznaniu.
Na jej wydanie RDOŚ ma czas do końca września.