NA ANTENIE: ONE/U2

Ataki na Wyklętych

Publikacja: 01.03.2019 g.08:01  Aktualizacja: 01.03.2019 g.08:18
W całej Polsce oddajemy 1 marca hołd podziemnej armii Żołnierzy Wyklętych.
marsz pamięci żołnierzy wyklętych piła - Przemysław Stochaj
Fot. Przemysław Stochaj

Odbywają się liczne koncerty, marsze pamięci, okolicznościowe wykłady. Wydaje się, że to święto ustanowione z inicjatywy śp. Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego w 2011 r. upamiętniające żołnierzy antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia, zadomowiło się na dobre w społecznej świadomości. Nie brakuje mu też przeciwników, którzy z roku na rok uaktywniają się coraz bardziej. Starają się być bardzo krzykliwi, powielając w swoich wypowiedziach dorobek komunistycznej propagandy. Żołnierze Wyklęci to dla nich bandyci, a antykomuniści i wszyscy ci, którzy oddają hołd naszym bohaterom to skrajni nacjonaliści i faszyści. Retoryka rodem z PRL-u.

W tym roku w ramach VII Pilskich Dni Pamięci Wyklętych chcemy uhonorować postać Niezłomnego Pasterza Kościoła arcybiskupa Antoniego Baraniaka, który w komunistycznym więzieniu w latach 1953-1956 był nękany psychicznie i fizycznie, maltretowany, przesłuchiwany ze szczególnym okrucieństwem ponad 150 razy. Pomimo tego pozostał wierny swojemu powołaniu i nie dał się sprowokować do żadnych wypowiedzi, które komuniści chcieli wykorzystać w procesie pokazowym prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego. W kościele pw. Świętej Rodziny odsłonimy i poświęcimy pamiątkową tablicę dedykowaną księdzu arcybiskupowi. Łączy go z nami duchowa więź, ponieważ był salezjaninem. W pierwszych powojennych latach odwiedzał nasze parafie przy okazji wizyty w nich prymasów kard. Augusta Hlonda i abpa Stefana Wyszyńskiego.

Jako biskup sufragan wizytował parafie z naszego regionu, które znajdowały się wówczas na terenie archidiecezji gnieźnieńskiej. W dniach 10-11 maja 1958 roku w kościele św. Rodziny udzielił sakramentu bierzmowania 1555 pilanom. W sobotni wieczór zaraz po mszy św. ulicami naszego miasta przejdzie Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. To wielkie patriotyczne święto, największe tego typu wydarzenie w Wielkopolsce. Od lat uczestniczy w nim kilka tysięcy mieszkańców całego regionu, w większości młodzieży. I od lat jest solą w oku tzw. obrońców demokracji. Piszą donosy na organizatorów do kurii biskupiej, szkalują w mediach społecznościowych. Może z czystej zazdrości, że na ich wiece promujące zabijanie nienarodzonych dzieci, przychodzi garstka.

Z czystej przyzwoitości, nie będę przywoływał w tym miejscu cytatów z „mowy miłości” skierowanej w stronę mojej skromnej osoby i organizatorów patriotycznych wydarzeń z profili FB członków takich pilskich ugrupowań, jak Partia Zieloni, Ogólnopolski Strajk Kobiet, Partia Razem, Piła Ponad Podziałami , KOD. Te organizacje wystosowały kilka dni temu apel do prezydenta miasta, w którym nazywają organizatorów i uczestników marszu skrajnymi nacjonalistami, twierdząc też, iż od pierwszej edycji marsze były „spektaklami propagandy treści nacjonalistycznych i rasistowskich, „pochodami pogardy, seansami nienawiści wobec innych pilan z powodu ich światopoglądu, wyznania, narodowości czy przynależności politycznej, a także publicznego nawoływania do stosowania przemocy oraz publicznego pochwalania stosowania przemocy”. Tradycyjne słowa klucze, stosowane przy różnych okazjach w atakach na środowiska patriotyczne.

Tradycyjnie też postrach wśród autorów apelu budzą hasła: „Śmierć wrogom ojczyzny”, okrzyki: „Raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę”, „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”, „Nie tęczowa, nie czerwona ,tylko Polska narodowa”, „Bury, Bury nasz bohater”. Nie miejsce tu na roztrząsanie historycznej ignorancji, czemu zresztą środowiska lewicowe w Pile dawały w ostatnim czasie wielokrotnie dowody. Z ludźmi niedouczonymi się nie dyskutuje. Można polecić jedynie uzupełnienie wiedzy poprzez lekturę naukowych pozycji wydawanych chociażby przez Instytut Pamięci Narodowej. Zwłaszcza jedną z ostatnich - książkę Michała Ostapiuka o kpt. Romualdzie Rajsie „Burym" ukazująca historię jego życia i prawdziwą historię pacyfikacji skomunizowanych wiosek białoruskich (Komendant „Bury”. Biografia kpt. Romualda Adama Rajsa „Burego” (1913–1949), Białystok – Olsztyn – Warszawa 2019). Może wówczas zaprzestaną mowy nienawiści skierowanej w stronę narodowych bohaterów i środowisk patriotycznych, ludzi kochających Boga i Polskę.

W imię miłości bliźniego, przypominając życiowe motto bł. ks. Jerzego Popiełuszki „Zło dobrem zwyciężaj” wybaczamy naszym adwersarzom akty nienawiści skierowane w stronę patriotycznych środowisk, pomówienia o nacjonalizm i faszyzm i na naszych uroczystościach pomodlimy się także w ich intencji.

ks. Jarosław Wąsowicz SDB

http://radiopoznan.fm/n/KzGb0k
KOMENTARZE 3
Olek 01.03.2019 godz. 19:14
Prawnie umocowana?Co ty palisz komuchu?
Stan 01.03.2019 godz. 11:07
Wyklęci czy Przeklęci? Bandy zbrodniarzy niepotrafiących normalnie pracować po wojnie, chcący tylko grabić teraz są święci. Zapytajcie ofiary burego, zapytajcie zgwałcone kobiety. Z kim oni walczyli? Z państwem Polskim uznanym przez wszystkie państwa na świecie. Nikt, UK, USA, i inni nie kwestionował ówczesnej władzy co oznacza, że była prawnie umocowana a bandyci byli tylko zwykłymi bandytami. Nie podporządkowali się rozkazowi dowództwa AK co oznacza, że nie byli żadnymi żołnierzami a zwykłymi bandytami
Autor 01.03.2019 godz. 11:00
Skoro są wykleci to coś w tym musi być.

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 08:00 09:00 10:00 11:00 13:00

POLECANE W TEJ KATEGORII

@TWITTER