NA ANTENIE: KIEDY POWIEM SOBIE DOSC [AKUSTYCZ.]/O.N.A.

Demonstrują jak wykonać aborcję w Galerii Miejskiej Arsenał [FILM]

Publikacja: 24.05.2018 g.18:00  Aktualizacja: 05.06.2018 g.09:39
W stolicy Wielkopolski trwają "Warsztaty z rewolucji".

"Samodzielne zarządzanie zdrowiem, autonomiczne eksperymenty, pobieranie własnych biologicznych próbek, stawianie wstępnej diagnozy używając niskonakładowych technik" - tak swoje warsztaty aborcyjne reklamuje grupa lewicowych aktywistów Gyne Punk. Pokazy jak domowym sposobem wykonać aborcję odbywają się w Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu w ramach "Warsztatów z rewolucji". 

Na czwartek zaplanowano kolejne zajęcia. W ich trakcie aktywiści Gyne Punk pokazują, jak domowymi metodami wykonać aborcję. Prezentują prymitywny sprzęt do zabiegów: irygatory, druty, strzykawki. Uczą, jak ten sprzęt wykorzystywać. 

"Takim sprzętem wykonano u mnie aborcję" - mówi Hiszpanka z Gyne Punk. 

Prezentujemy fragment jednego z filmów wyświetlanych w Galerii Miejskiej Arsenał. "Warsztaty z Gyne Punk", bo tak wydarzenie to reklamowane jest przez organizatorów, czyli Teatr Ósmego Dnia oraz Galerię Arsenał, to także wykłady, pokazy slajdów, pogadanki instruktażowe. 

- To, co się teraz tam rozgrywa jest chore. W którą stronę Galeria Miejska dalej się posunie, czy zaczną relacjonować i instruować w kwestii wysadzania się? Czy pokażą filmy instruktażowe organizacji terrorystycznych? To jest chore. To tak jakby w zakładzie psychiatrycznym rolę lekarzy przejęli pacjenci. To bulwersujące, co dzieje się w Arsenale - ocenia radny miejski z PiS Jan Sulanowski.

Radna Lewicy Halina Owsianna jest zaskoczona warsztatami w miejskiej galerii.

- Warsztaty to poznawanie ciała poprzez różne eksperymenty. Dla mnie te eksperymenty są trochę dziwne. Pobieranie własnych biologicznych próbek - i jak czytam na stronie - i stawianie wstępnej diagnozy, przy użyciu niskonakładowych technik wydaje się dla mnie czymś dziwnym w dobie rozwoju medycyny. Ja raczej bym odchodziła od tych metod. To lekarzom trzeba zaufać. Jestem zaskoczona tymi warsztatami. Nie wiem do kogo są skierowane. Mogą przynieść krzywdę innym ludziom - dodaje Halina Owsianna. 

- To nie są warsztaty aborcyjne. Na warsztatach nikogo nie namawia się do przerywania ciąży. Myślę, że są jak najbardziej informujące, pokazujące historię ginekologii i rozwój narzędzi, ale nie są to warsztaty aborcyjne. Są pokazywane narzędzia i do czego one służą. To wszystko można znaleźć w internecie. Nie są tu wykonywane żadne zabiegi, tym bardziej, że to nie są lekarki. Przyniosły to wszystko, żeby wzmocnić przekaz swojego działania performatywnego, a nie po to, żeby kogoś nakłaniać do wykonania aborcji - mówi zastępczyni dyrektora Galerii Miejskiej Arsenał Zofia Nierodzińska. 

Zofia Nierodzińska przekonuje, że warsztaty "wpisują się w nurt body artu". 

- Praktyki body artu mają co najmniej 50-letnią tradycję. Zaczęło się od akcjonistów wiedeńskich, teraz są kontynuowane w praktykach aktywistycznych i performatywnych, jakie przedstawia na przykład grupa Gyne Punk, ale to nie jest na pewno nic nowego. Jest to związane z nurtem performatywnym - wykorzystywaniem swojego ciała jako narzędzia w sztuce - dodaje Zofia Nierodzińska.

- Konsekwentnie nie będzie żadnej cenzury w mieście Poznaniu, w miejskich instytucjach kultury. Natomiast jeżeli ktoś czuje się obrażony, uważa, że zostało złamane prawo, procedura jest prosta - można zgłosić się do właściwych organów. Warsztaty są częścią większego projektu. Pewne kontrowersje budzi pokazanie zabiegów aborcyjnych. Jedna z organizacji pokazuje historię ginekologii - mówi wiceprezydent Poznania Jędrzej Solarski odnosząc się do warsztatów aborcyjnych w Galerii Arsenał. 

- Warsztaty aborcyjne w Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu są niezgodne z polskim prawem - uważa Bogusław Kiernicki z Fundacji św. Benedykta. 

Jak przypomina, ochrona życia jest konstytucyjnym fundamentem państwa prawa. W jego ocenie pikanterii sprawie dodaje fakt, że Arsenał - jako miejska galeria - jest finansowany z publicznych pieniędzy. 

- Prezydent miasta Jacek Jaśkowiak finansuje to wydarzenie, które jest niezgodne z prawem i nawołuje do łamania prawa. Tak po ludzku - ja obejrzałem fragment filmu i to jest niezwykle niebezpieczne. To jest ciemnogród. Tam pani mówi - pokazując jakiś drut czy narzędzie - że w ten sposób u niej dokonano aborcji - dodaje Bogusław Kiernicki.

Sami członkowie grupy Gyne Punk o swoich warsztatach piszą, że to: "samodzielne zarządzanie zdrowiem, autonomiczne eksperymenty, pobieranie własnych biologicznych próbek, stawianie wstępnej diagnozy używając niskonakładowych technik". Grupę Gyne Punk, która prowadzi warsztaty, tworzą dwie osoby z Hiszpanii. Zofia Nierodzińska przyznaje, że w Galerii Miejskiej Arsenał do tej pory nie było takiego wydarzenia, ale Gyne Punk wielokrotnie prezentowały się w Berlinie.

http://radiopoznan.fm/n/W7zu89
KOMENTARZE 51
lewak 16.06.2018 godz. 11:40
A kto zabija dzieci halo, halo, kto konkretnie?
Adaś 11.06.2018 godz. 22:09
Ja rozumiem, że można się bać rodzicielstwa, ale żeby aż zabijać dzieci ?
Taxi Driver 11.06.2018 godz. 22:03

Pewnego dnia spadnie prawdziwy deszcz i zmyje cały ten brud. ...
Konstytucja 11.06.2018 godz. 11:09
Z ostatnich wyszukanych informacji wynika, że według statystyk ISKK w Polsce w 2014 roku odnotowano 32,9 mln ochrzczonych mieszkańców, co stanowi 85,5% ludności Polski. Doprawdy nie rozumiem skąd informacje, że katolicy są w mniejszości? W świetle obowiązującego prawa każdy ochrzczony człowiek jeżeli nie dokonał apostazji jest katolikiem. Odrębnym już tematem jest kwestia wiary tych katolików i ich praktyk religijnych.
Ponadto, ateiści mają takie same uprawnienia jak każdy inny człowiek, więc jakich praw według Ciebie nie mają ateiści? Czego w Polsce nie wolno robić ateiście a co jest dozwolone katolikowi? Naprawdę warto zaznajomić się z Konstytucją RP a później komentować.
Roman 10.06.2018 godz. 17:45
Wystarczyloby opodatkować te organizacje jak wszystkie inne podmioty.
Rychu 10.06.2018 godz. 09:36
Konstrukcjo...Ateizm czyli wyznanie niewiary, też jest formą WYZNANIA.
A w tej materii ateiści, mimo że jest ich b.wielu zbyt wiele praw nie mają.

Katolicy mimo, że są w mniejszości, to są wszędzie (wszelkie publikatory np) i swoje (kościelne), średniowieczne widzenie świata chcą narzucić wszystkim tym, którzy mentalnie w XXI wieku żyją i żyć pragną.
tak tak 06.06.2018 godz. 10:12
sztuka dotyka czasami trudnych tematów, takich które mogą dotyczyć nas samych, naszych córek synów, wnuków, jestesmy tylko ludźmi i nie mozna udawać że pewnych zdarzeń nie ma, sztuka pomaga sobie radzić z różnymi często tragicznymi sytuacjami, uświadamiając chociazby to że człowiek nie jest sam ze swoim problemem, że być może inni już też musieli sobie poradzić z dramatem, " kto jest bez winny niech pierwszy rzuci kamieniem,", czy naprawdę tak trudno katolikom, chrześcijanom, zdobyć się na minimum, zrozumienia, chociaż trochę empatii, nic nie jest proste , chociaż wydaje się takim ludziom jak hetman, słuchacz czy inni wspaniali, do czasu dopóki ich nie dotknie dramatyczna sytuacja, po to również, jest sztuka, od dzisiejszego odbiorcy wymaga się trochę więcej niż tylko traktowania działań artystycznych wprost, i wielkim sukcesem działań Arsenału jest obecna dyskusja na tym forum, naprawdę tego nie widzicie, tacy jesteście "święci"
Sluchacz 06.06.2018 godz. 07:07
ale za prywatne pieniądze, a nie publiczne. "Pan daje, pan wymaga.."
to ja Konstrukcja 02.06.2018 godz. 19:22
Człowieku czy Ty doprawdy nie rozumiesz znaczenia słów "konstytucyjnie zagwarantowana wolność wyznaniowa"? Może jednak najpierw warto przeczytać Konstytucję RP, zrozumieć jej treść a dopiero później komentować? Wtedy można uniknąć błazenady.
to ja Konstrukcja 02.06.2018 godz. 19:22
Człowieku czy Ty doprawdy nie rozumiesz znaczenia słów "konstytucyjnie zagwarantowana wolność wyznaniowa"? Może jednak najpierw warto przeczytać Konstytucję RP, zrozumieć jej treść a dopiero później komentować? Wtedy można uniknąć błazenady.
Rychu 02.06.2018 godz. 09:22
Kilka lat temu TV Discovery publikowała serię pokazującą narzędzia tortur i sposoby ich stosowania przez kościelną Inkwizycję w stosunku do osób
dla kościoła niewygodnych. Oglądały to miliony widzów.
Stosując "logikę" przeciwników tego "aborcyjnego", kameralnego
widowiska mam przypuszczać, że Discovery puszczając tę serię namawiało i zachęcało do stosowania tortur???

"znający swe prawa" min. napisał; "Przypomnę, że w Polsce mamy konstytucyjnie zagwarantowaną wolność wyznaniową i wszelkie publiczne obrażanie oraz szydzenie na tle religijnym może mieć skutki prawne"

A co z prawami osób nie wierzących, których rozum jest notorycznie
obrażany poprzez szerzenie w RP czy TV prehistorycznych kościelnych bajań.
Przedwczoraj chcąc słuchać fajnej muzyki RP katowany wciąż byłem
doniesieniami, że katolicki bóg, pod postacią tysięcy małych placków
przyszedł do ludzi! Bo co niedzielę ludzie do boga chadzają (Tak prawił jakiś ksiądz)
Ba! Z powodu słońca chował się pod tysiącami baldachimów.
Co z uczuciami milionów chrześcijan nie podzielających katolickich wierzeń??? Czy konstytucja też jakieś prawa im daje?
A uczucia NIE KATOLIKÓW są od lat obrażane i wyszydzane.
Jak choćby przez te bożocielne demonstracje.
Pomyślałeś o tym?
Jak nie, to spróbuj.
I pamiętaj, że katolików jest ok. 30 do 40 % w Polsce, a mimo to blokują (jak przedwczoraj) całe miasta i wsie. (Za komuny ganiali z baldachimami wokół kościołów i nikomu to nie przeszkadzało).
W sierpniu zablokują drogi.
Po prostu rządzą.
A gdyby głowy ich pełne były, to znalazło by się w nich miejsce na EMPATIĘ. a jej nie ma.
hmm 31.05.2018 godz. 21:04
Szukam osób chętnych do jednorazowego postu o chlebie i wodzie w intencji biskupów o potrzebne łaski, światło i dary Ducha Świętego w posłudze kapłańskiej. Czy może chciałby się ktoś przyłączyć? :) Bardzo proszę. Jeśli by się ktoś zdecydował to proszę o kontakt: paniwracz@wp.pl
jak wolność to wolność 30.05.2018 godz. 09:33
"nie będzie żadnej cenzury w mieście Poznaniu" - to kiedy warsztaty zorganizowane przez artystów-faszystów, performatywnie i edukacyjnie prezentujących metody i narzędzia gazowania narodu wybranego?
etyk 29.05.2018 godz. 12:43
Nie trzeba być księdzem żeby odróżniać dobro od zła.
Nie trzeba być księdzem żeby odróżniać zabijanie drugiej istoty ludzkiej dla własnych korzyści, od dawania jej miłości i prawa do życia skoro do tego życia się ją powołało.
Nie trzeba być księdzem żeby rozróżnić empatię od egoizmu.
Jednak żeby to zrozumieć trzeba być zwyczajnie dobrym człowiekiem i przejawiać minimum chęci oraz dobrej woli. Niestety dla niektórych to już nie lada wyzwanie.
hetman888 29.05.2018 godz. 11:24
Nie trzeba być "kaznodzieją" drogi słuchaczu by rozróżniać to co Boskie od tego co demoniczne.Wystarczy wierzyć... Miłego dnia !
Słuchacz 29.05.2018 godz. 07:35
Następni internetowi spece, tym razem internetowi kaznodzieje :-)
hetman888 28.05.2018 godz. 19:04
Typowa walka dobra ze złem. Dopiero co skończyła się masowa ewangelizacja Poznania pod nazwą : Talitha Kum,a już mamy pogańskie instrukcje jak zabijać dzieci w zaciszu domowym.Wystarczy jedno spojrzenie na kobietę prezentującą narzędzia zbrodni by widzieć oblicze szatana. Jezu ! Ty jesteś panem a my idziemy Twoimi śladami !!! Pozdrawiam myślących podobnie a modlę się za zbłądzonych...
etyk 28.05.2018 godz. 12:38
Jakże wymowne były w tym aspekcie słowa ks. Daniela Wachowiaka o biblijnej Sodomie i Gomorze w odniesieniu do moralnie upadającego Poznania.
Jednak cieszy mnie mnogość rozsądnych wpisów na tle kilku straceńców.
znający swoje prawa 28.05.2018 godz. 10:08
Rychu napisał "Głowy fanatyków i oszołomów religijnych są raczej puste."
Odnoszę wrażenie, że dla Ciebie każdy chrześcijanin to fanatyk i oszołom; mam rację?
Moim zdaniem raczej pustą głowę ma ten, który notorycznie obraża i szydzi z ludzi tylko dlatego, że mają odmienne poglądy religijne. Mądry człowiek to przezorny człowiek, a przezorny człowiek dopuszcza życie po śmierci i dba o swoją przyszłość. Natomiast ateiści żyją tylko życiem doczesnym a agnostycy w tłumaczeniu dosłownym są "bez wiedzy" (mówi samo za siebie).
Przypomnę, że w Polsce mamy konstytucyjnie zagwarantowaną wolność wyznaniową i wszelkie publiczne obrażanie oraz szydzenie na tle religijnym może mieć skutki prawne.
Jola 26.05.2018 godz. 12:43
Jestem zszokowana tym, że w miejskiej galerii przeprowadza się warsztaty z alternatywnej medycyny. Z jakiegoś powodu nie była to pr
EJ 26.05.2018 godz. 10:10
Karolino z jakiegoś powodu przestałam mieć możliwość dodawania komentarzy z mojego komputera, dlatego krótko, bo nie jestem pewna czy znów poroznicy nie pisze. Dla mnie ewidentny jest propagandowy charakter wykorzystania gorącego społecznie tematu aborcji w rozgrywkach politycznych (vide expresowe głosowanie w sprawie odcięcia finansowania galerii po nierzetelnym tekście). W spory ideologiczne nie wchodzę. Ty znasz moje poglądy, ja Twoje. Nie czuje też potrzeby aby relacjonowac warsztaty pod tym tekstem. Miejsce na dyskusje było po warsztatach. Merytoryczne jest dla mnie toczyc debatę w oparciu o całość propozycji a nie wyimek z kontekstu. Pozdrawiam
Rychu 26.05.2018 godz. 08:59
Logika fanatyków religijnych potrafi w osłupienie wprawić.
Do szału ZAMKNIĘTE spotkania, spektakle, koncerty czy wystawy ich doprowadzają, zaś religijne, rzeźnicze, KRWAWE JATKI w miejscach publicznych za legalne - i takie po linii - uważają.
Odsyłam do tematu "Uliczne Misterium Męki Pańskiej w centrum Poznania"
ha. 26.05.2018 godz. 01:44
Jeśli Pani Karolina Staszak zna zasady erystyki, to wie że argumenty ad personam są najsłabszymi pod względem znaczenia i że to one zwykle są odwracaniem kota ogonem. Aborcja jest złożonym problemem etycznym, gdyby tak nie było, nie byłoby tysiąca fachowych opracowań na ten temat. Wybór w trudnym etycznym konflikcie życie kobiety - życie zarodka/dziecka/płodu inny niż wydaje się Pani Karolinie, nie świadczy o braku etosu. Bywa, że wręcz odwrotnie. Argument o etyce dziennikarskiej jest jak najbardziej właściwy w tym miejscu. A sztuka naprawdę nic nie musi - może uwznioślać, ale nie musi. Mnóstwo mamy uwznioślającej sztuki, jeśli ktoś nie lubi innej, może się zająć uwznioślającą, mamy jej na pęczki. Ula pisze, że "jak miały przybliżyć historię ginekologii, skoro prowadząca mówi, że jej dokonała" - trzeba było być, zobaczyć i na tej podstawie ocenić, czy przybliżały (bo tak było w 80% tych pokazów, reszta to były transgresyjne działania, ale raczej niezwiązane z aborcją). Bardzo zresztą lubię, kiedy mówią o sztuce ludzie, którzy jej nie zobaczyli. Sztuka wizualna ma to do siebie, że trzeba ją zobaczyć osobiście. Mówić o niej zasłyszane historie, to jak ślepy mówiący o wyglądzie słonia.
Karolina Staszak 26.05.2018 godz. 00:14
Ewelino, piszesz jako uczestniczka warsztatów, że miały one "charakter edukacyjny i wynikały z oporu wobec dominującego dyskursu medycznego, który pozbawia kobiety sprawczości w zakresie świadomości własnego ciała". Wytłumacz proszę o co chodzi z tą sprawczością? Odnieś się proszę do nagrania, którego powyżej mamy tylko fragment a całość znajdziesz na profilu fb pani kuratorki (Nie Zofia). O czym te kobiety rozmawiają? Czy nie właśnie o tym jak odzyskać sprawczość? Ale w jakiej dziedzinie? Czy one rozmawiają o szydełkowaniu? Rozumiem, że masz taki a nie inny pogląd na aborcję, ale uczciwość wymaga chociaż nazywania rzeczy po imieniu a nie lawirowania i odwracania kota ogonem uwagami o etosie dziennikarskim. W ogóle jak o jakimkolwiek etosie może mówić osoba tak mocno kontrkulturowa, dla której anarchia, w tym anarchia aborcyjna, jest tak bardzo ok? :)
Poznanianka 25.05.2018 godz. 22:28
Pomijając aspekt Kultury,lub raczej jej braku w tych Pseudowarsztatach.
To Ludzie a XXI wieku ktośpropaguje matody rodem z IXX wieku,a ktoś inny to chce jeszcze oglądać!!!Przecież te pseudopraktyki zabiły wiele niedoszłych matek,które najczęściej umierały z powodu powikłań po "zabiegach".Ludzie toż to cofanie się do czasu znachorów,szarlatanów i rużnego rodzaju babek.
jarock 25.05.2018 godz. 22:02
Jeśli w placówce kultury mamy do czynienia z takimi warsztatami to jest to kultura a`la Jaśkowiak i jego wkur... żony. Nie chcemy Sodomy w Poznaniu !
Katarzyna 25.05.2018 godz. 22:00
Poziom zaangażowania politycznego obecnego dyrektora galerii miejskiej (a więc finansowanej przez pieniądze podatników) jest skandaliczny. Sztuki w Arsenale coraz mniej. Kiedyś można było tam przychodzić na warsztaty - z dziećmi, teraz jest to nie do pomyślenia.
Poznaniak 25.05.2018 godz. 21:52
Zawsze uważałem, że sztuka powinna człowieka uwznioślać i to niekoniecznie w aspekcie religijny. Powinna nie tylko upiększać nasze życie, ale sprawiać abyśmy również my stali się lepszymi ludźmi. Jakże kontrastujący jest taki pogląd na sztukę w porównaniu z "warsztatami". Trudno też mówić, że w tym przypadku mieliśmy o czynienia z jakimkolwiek poznawaniem historii przeprowadzania aborcji, jeżeli te spotkania były tak emocjonalnie nacechowane prze osoby prowadzące.
Ula 25.05.2018 godz. 21:01
Jeśli to był pokaz mający na czelu przybliżyć jedynie historię ginekologii, to dlaczego pani ze zdjęcia, na udostępnianym w internecie filmie, mówi, że to właśnie tym sposobem przeprowadziła u siebie aborcję? I nie stosujcie argumentu, że "na warsztaty odbywające się w miejscu zamkniętym przychodzi ten, kto chce". Takie pokazy nie powinny odbywać się w miejscu finansowanym publicznie. A poza tym, zdziczenie - czy to w miejscu otwartym czy zamkniętym - jest zdziczeniem.
Zażenowany 25.05.2018 godz. 16:39
błędy można wytknąć, ale w nastepnym zdaniu warto sensownie odniesc sie i przedstawic swoje zdanie. Wszystko inne to jazgot przypominajacy jezyk politykow. WIdze, ze tylko 1 osoba potrafila to zrobic.
Ech 25.05.2018 godz. 16:32
Ciekawe, że ludzie dokonują takiej ilości błędów 1. Warsztaty nie były wcale o aborcji, aborcja była tylko jednym z wielu zagadnień na nich poruszanych. Nie przedstawiono żadnej instrukcji jak dokonać aborcji 2. Dlaczego porozrywane płody na autach na ulicy są nielegalne, a warsztaty tak? Bo warsztaty są w zamkniętej przestrzeni, przeznaczone dla ludzi dorosłych, nie znajdują się w przestrzeni publicznej. 3. Treści pokazywane na warsztatach przedstawiały pewien punkt widzenia, z którym można się zgadzać lub nie. Przedstawiony w oprawie artystycznej, subiektywnej, w głównej mierze przedstawiający fakty znane osobom, które zajmują się zagadnieniem (m.in. fakt, że prostatę posiadają zarówno kobiety jak i mężczyźni. Niestety, wbrew wiedzy osoby tutaj komentującej, kobiety moszny nie posiadają).
Zażenowana poziomem etyki dziennikarskiej 25.05.2018 godz. 16:18
Na warsztatach można było nauczyć się tworzenia lubrykantu, działania wziernika ginekologicznego. Uczestniczki i uczestnicy poznawali historię ginekologii, m.in. postać Jamesa Mariona Simsa (rasisty, który eksperymentował na ciemnoskórych niewolnicach na plantacjach bawełny). Można było oglądać swoje komórki pod mikroskopem. Przede wszystkim smuci mnie łamanie etyki dziennikarskiej, do której zalicza się to, że osoba która robiła zdjęcia, podała się za kogoś innego. A przecież nie byłoby problemu - zdjęć z warsztatów jest wiele w internecie. Etyka dziennikarska wymaga też znajomości warsztatów - a nie podawania informacji o "warsztatach z aborcji". Błędem logicznym jest konstatacja, że ktoś do aborcji zachęca, pokazująć narzędzia XIX-wieczne. 1/3 kobiet w Polsce deklaruje, że aborcję przeprowadziła. Dorośli i samoświadomi ludzie powinni wiedzieć, jak ten proces przebiega/przebiegał historycznie. Z opisów na tej stronie (wkładam sobie coś do moszny, żeby wyciągnąć płód) wnioskuję, że tej podstawowej wiedzy o seksualności nie mają. Mylenie dostępu z informacją z "nakłanianiem do czegokolwiek" świadczy o kiepskiej kondycji intelektualnej. A jeśli dziennikarzom nie chce się nawet dowiedzieć o czym są warsztaty, jak wyglądają, jakie tematy są na nich poruszane, to nie mam pytań. Podobnie Karolina Staszak, która powiela informacje na portalu społecznościowym, nie mając o warsztatach nawet podstawowej wiedzy.
ej 25.05.2018 godz. 11:26
Pani Krystyno dziękuję za zwrócenie uwagi, ortografia ważna rzecz. Takiej bzdurze chętnie opowiem co wyniosłam z warsztatów face to face, ponieważ brawura internetowej anonimowosci to nie mój żywioł. A okazja ku temu się szykuje już za godzinę, kiedy to zaczynają się warsztaty z Army of Love gdzie będziemy uczyć się troski, miłości i przekazywania sobie pozytywnych uczuć.
KrysiaRG 25.05.2018 godz. 11:06
Pani Ewelino Jarosz: pisze się "żądni".
Można 25.05.2018 godz. 10:57
Akurat do moszny wkładać nic sobie nie trzeba, żeby nie rodzić dzieci i nie iść do nieba. Niech bogowie dają tym komentarzystom chociaz poziom średniowiecznych uczonych a Poznaniowi przywrocenie Sodomy!
bzdura 25.05.2018 godz. 10:25
to proszę przestać pisać kto jak zrobił, tylko samemu opowiedzieć o tych "wspaniałych" warsztatach". Co taka Ewelina Jarosz wyniosła z nich ? Jaką wiedzą można się pochwalić ? "hej dziewczyny byłam na super warsztatach! umiem samodzielnie włożyć ostre/tępe narzędzie do mojej moszny i zrobić tam tak subtelnie miazgę, że nie urodzę dziecka". Upadek cywilizacji postępuje przez brak pokory i SZACUNKU do siebie i życia.
Ewelina Jarosz 25.05.2018 godz. 09:33
Smutne jest to jak nierzetelne są media. Smutne jest to, że dziennikarze przychodzą do galerii uprzedzeni i rządni sensacji, po to aby zaspokoić najprostsze instynkty, bazujące na społecznych lękach i antagonizmach. Warsztaty miały charakter edukacyjny i wynikały z oporu wobec dominującego dyskursu medycznego, który pozbawia kobiety sprawczości w zakresie świadomości własnego ciała. Naprawdę brakuje z Państwa, dziennikarzy i reporterów strony, umiejętności przedstawiania rzeczy w szerszym kontekście. Nie wspominając już o etosie dziennikarskim. Smutne jest to, że na warsztaty, w których miałam przyjemność uczestniczyć, przyszła na przeszpiegi osoba, niejaka p. Sandra, która następnie zilustrowała ten zmanipulowany artykuł z tezą. Poza ewidentnym zinstrumentalizowaniem warsztatów edukacyjnych w duchu rewolucyjnym do celów politycznej wendety, każdemu z osobna można pogratulować dobrego samopoczucia i lekkości zaangażowania w tak powierzchowny dyskurs na temat aborcji czy średniowiecza.
Rychu 25.05.2018 godz. 09:17
Smutna pisze; "Bolesne jest to, że prezydent poznania finansuje spotkania propagujące średniowieczne metody aborcyjne".

A nie smuci Cię "smutna", gdy rok w rok całe nasze państwo
MILIARDAMI finansuje instytucję kk (ze stolicą w Watykanie) głoszącą jakieś prehistoryczne wierzenia???
Obecnie, to 10 do 14 miliardów złotych!!!
I to Cię nie smuci.

Grtp64hd ...Głowy fanatyków i oszołomów religijnych są raczej puste.
Grtp64hd 25.05.2018 godz. 07:34
Patrzę na te komentarze i ręce opadają... Zastanawiam się jak niewiele trzeba mieć w głowie, by pojmować te "warsztaty" jako dosłowny instruktaż aborcyjny, z którego można skorzystać po powrocie do domu
jarock 24.05.2018 godz. 22:37
do ~M do ~Ewa : Pan Jaskowiak byłby dumny z Waszych komentarzy... nie idzcie tą sama drogą... Nie chcemy Sodomy w stolicy Wielkopolski !!!
M. 24.05.2018 godz. 22:04
Zofia Nierodzińska, cóż za piękne "nazwisko mówiące"...
Ewa 24.05.2018 godz. 21:46
Wspaniały reportaż Pani Krysiu, niech Bóg da i wróci Pani stanowisko wicedyrektora, a tę Zofię z Berlina do piekła strąci !
jarock 24.05.2018 godz. 20:51
Poznaniu obudz się ! Nie chcemy Sodomy w stolicy Wielkopolski ! Jaskowiak niech kandyduje w Słupsku.
Stachu 24.05.2018 godz. 19:21
Mam nadzieję, że gdy w Poznaniu pokażą się plakaty przedstawiające porozrywane dzieci po aborcji magistrat będzie pamiętał, że w Poznaniu nie ma cenzury.
smutna 24.05.2018 godz. 18:15
Bolesne jest to, że prezydent poznania finansuje spotkania propagujące średniowieczne metody aborcyjne. Doświadczenia warszawskie minionych miesięcy pokazują, że prezydenta miasta nie można w żaden inny sposób odsunąć od stanowiska jak przy urnach wyborczych. Więc zróbmy to razem tej jesieni w naszym Poznaniu.
Skuter 24.05.2018 godz. 18:06
Ja chciałbym uczestniczyć w warsztatach dotyczących samodzielnej operacji wyrostka robaczkowego, przeszczepu serca czy operacji plastycznej.
KrysiaRG 24.05.2018 godz. 15:26
Zofia Nierodzińska powołuje się na dzieła akcjonistów wiedeńskich, które: „teraz są kontynuowane w praktykach aktywistycznych i performatywnych, jakie przedstawia na przykład grupa Gyne Punk”.
Przypomnę, że szczytowym osiągnięciem akcjonistów był spektakl „Sztuka i rewolucja”, podczas którego w salach wiedeńskiego uniwersytetu, przy dźwiękach austriackiego hymnu, artyści zaprezentowali masturbację, biczowanie, wypróżnianie, wymiotowanie, oraz malowanie nagich ciał własnymi ekskrementami.
veto 24.05.2018 godz. 14:31
"Zofia Nierodzińska przyznaje, że w Galerii Miejskiej Arsenał do tej pory nie było takiego wydarzenia, ale Gyne Punk wielokrotnie prezentowały się w Berlinie". A co to za argument? W Berlinie wielokrotnie prezentował się pewien pan zaczesany na lewo, z charakterystycznym wąsikiem. To znaczy, że mamy go naśladować?
Słuchacz 24.05.2018 godz. 13:39
Podlega pod art. 18 kk paragrafy od 1 do3
sas 24.05.2018 godz. 13:22
Kto wydał pozwolenie na tego typu imprezę? Jest to oczywiste naruszenie prawa. Włodarzami miasta powinna się zająć prokuratura.
Słuchacz 24.05.2018 godz. 12:07
W świetle prawa jest to namawianie do zabójstwa lub samookaleczenia, nie podlega to pod zgłoszenie do prokuratora?

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 19:00 20:00 21:00 22:00 23:00

@TWITTER