NA ANTENIE: GDYBYS MIAL DWA ZYCIA/WOJCIECH SKOWRONSKI, ANDRZEJ KORZYNS
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

Policjanci wynieśli księdza sedewakantystę z domu zakonnego

Publikacja: 19.10.2020 g.15:41  Aktualizacja: 20.10.2020 g.17:18 Magdalena Konieczna
Policjanci wynieśli księdza sedewakantystę z Domu Zakonnego Towarzystwa Salezjańskiego w Poznaniu. Kapłan został doprowadzony na komisariat.

Policjanci wynieśli go z sali, gdzie odprawiał mszę trydencką za złamanie nakazów związanych z pandemią koronawirusa. Podczas interwencji policjantów ksiądz Michał Woźnicki nie chciał rozmawiać z funkcjonariuszami, ani okazać dokumentów. Uczestniczka nabożeństwa stanęła w jego obronie.

Wypuście człowieka, dlaczego go zabieracie, proszę wypuścić człowieka. Czy był agresywny, czy coś zrobił

- krzyczała kobieta.

Nie będę takich informacji udzielał, niech pani usta zakryje

- mówił policjant, który uczestniczył w interwencji.

Policjanci, którzy przyjechali na miejsce faktycznie potwierdzili, że dwaj prowadzący nabożeństwo, a także jego uczestnicy, łącznie było to 9 osób, nie zastosowali się do nakazu zasłaniania ust i nosa. Nie zachowali także wymaganych prawem odstępów. Dwaj mężczyźni prowadzący nabożeństwo odmówili policjantom podania swoich danych personalnych, czy też okazania dokumentu tożsamości. Nie wykonywali też poleceń wydanych przez policjantów

- mówi Iwona Liszczyńska z wielkopolskiej policji.

Jak dodaje Iwona Liszczyńska z wielkopolskiej policji, po przesłuchaniu na komisariacie ksiądz i drugi mężczyzna sprawujący nabożeństwo zostali zwolnieni. W czerwonej strefie, w jakiej jest Poznań, w celi duchownego może znajdować się jedna osoba.

Teraz policja przekaże do sądu wnioski o ukaranie uczestników mszy. W przypadku księdza i drugiego mężczyzny, który sprawowali nabożeństwo, policja wyśle do Sanepidu wniosek o nałożenie na nich kary pieniężnej za rażące naruszenie obowiązujących przepisów epidemicznych.

O księdzu Woźnickim zrobiło się głośno, gdy do sądu trafiła sprawa, jaką wytoczyli mu Salezjanie. Ksiądz został wydalony ze Zgromadzenia Salezjańskiego za uporczywe nieposłuszeństwo wobec nakazów przełożonych. Oznacza to, że nie może mieszkać w domach zakonnych Salezjanów, dlatego do sądu wpłynął wniosek o jego eksmisję.

Proboszcz parafii w Puszczy Noteckiej, ksiądz Daniel Wachowiak, pozytywnie ocenia zachowanie policjantów, którzy interweniowali podczas mszy u Salezjanów w Poznaniu, w sprawie łamania obostrzeń sanitarnych.

- Policjanci nie naruszyli praw Kościoła katolickiego - ocenia ks. Daniel Wachowiak.

Policja weszła po skończonym nabożeństwie, a przed rozpoczęciem kolejnego. Bardzo godnie i z szacunkiem. On jako były salezjanin sprawuje mszę świętą prawdziwą, ale ze względu na to, że wyraził nieposłuszeństwo i jest wydalony z zakonu, sprawuje to nabożeństwo w naszych katolickich oczach niegodnie.

http://radiopoznan.fm/n/iN6E56
KOMENTARZE 1
Krzysztof Gdala
Krzysztof Gdala 21.10.2020 godz. 21:18
Co w tym złego, odprawiał mszę? A tu Policja (ZOMO), to karygodne. Brat przeciw bratu, siostra przeciw sioszcze, i nadejdzie to zło, bo już ludzie donoszą na siebie nawzajem. Wstyd. Policja nie powinna być wyżej od Pana Boga. Powinna służyć Narodowi a nie przeciw.

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 06:00 07:00 08:00 09:00 10:00

@TWITTER