NA ANTENIE: Serwis informacyjny

Wiadomość najgorsza z możliwych. Nie żyje Eryk z Antoninka

Publikacja: 30.01.2018 g.18:04  Aktualizacja: 30.01.2018 g.20:16
"Właśnie odebraliśmy telefon. Wiadomość najgorsza z możliwych - Eryka nie ma już wśród nas..." - czytamy na stronie Fundacji Siepomaga.
znicz - Fotolia
Fot. (Fotolia)

Nie zdążyliśmy z pomocą. Zmarł 16-letni Eryk, chłopiec, który zmagał się z trzecią wznową choroby nowotworowej. Od kilku tygodni w całym regionie odbywała się zbiórka na lek ostatniej szansy. Potrzebne było ponad 600 tysięcy złotych. We wtorek był ostatni dzień zbiórki. Na liczniku Fundacji Siepomaga widniało rano ponad 520 tysięcy złotych. Przed godziną 10 na stronie pojawiła się informacja, że Eryk zmarł.

"Wierzymy, że jest w lepszym świecie, w którym nie ma bólu, cierpienia i łez" - napisali pracownicy fundacji.

Eryk połowę życia heroicznie walczył z chłoniakiem. Po kilku remisjach choroba znowu zaatakowała. Jedynym ratunkiem był lek Blinatumomab, który nie jest refundowany. Od tygodni w całym regionie organizowano akcje charytatywne dla Eryka. Były zbiórki, wydarzenia sportowe, "Łańcuch życia dla Eryka". Po Poznaniu jeździł tramwaj, w którym kwestowano na lek. Jeszcze w niedzielę kilkadziesiąt osób kąpało się w jeziorze Lusowskim pod Poznaniem. Podczas imprezy na plaży zorganizowanej przez morsów, zbierano pieniądze na leczenie chłopca.

- Teraz jest już za późno - mówi Krzysztof Bartosiak z rady osiedla Antoninek w Poznaniu, zaangażowanej w pomoc Erykowi, który tam mieszkał.

- On zaczął w 2009 roku chorować na chłoniaka, potem w 2013 roku roku choroba wróciła, było kolejne leczenie. W roku 2015 roku choroba znowu wróciła. Teraz w październiku - trzeci raz dosyć silna białaczka. Ratunkiem dla niego był lek. Była szansa. Może za późno zaczęliśmy. Ciężko mi mówić - dodaje Krzysztof Bartosiak.

O odejściu chłopaka poinformowała Fundacja Siepomaga. Na stronie fundacji we wtorek miała zakończyć się zbiórka na leczenie Eryka.

http://radiopoznan.fm/n/gCNXOL
KOMENTARZE 15
Rychu 03.02.2018 godz. 20:17
Zamiast; "Na takich nie liczę, ale zawsze jakiś parszywiec zdarzyć się może, któremu nie przypasowałem. Bogowie to zrozumieją".
Powinno być; "Na takich nie liczę, ale zawsze jakiś parszywiec - któremu nie przypasowałem - zdarzyć się może.
Bogowie to zrozumieją.
Wiesławie...Wierzę, że prawda - z pomocą bóstw najwyższych - kiedyś do Ciebie dotrze.
Rychu 03.02.2018 godz. 20:11
Wiesław...Nie odniosłeś się do tego; „Gdyby wierzyli, to jego przykazań by słuchali. 
A nie słuchają i za przyzwoleniem kościoła watykańskiego bezczelnie je łamią.
Zwłaszcza to drugie, które w 726 r kościół sprytnie wyciął, aby na obrazkach, figurach czy relikwiach kasiurę trzepać.
Nie odpowiedziałeś na to; „W tym, aby dłużej żyć mogli, katolicki bóg jakoś im nie pomaga.
Czy to znaczy, że Polaków tak kocha że ich jak największą ilość w swoim otoczeniu mieć pragnie???”

Napisałeś min; „Polacy (katolicy) wiedzą że życie na Ziemi jest tylko krótkim wstępem do życia wiecznego i to o nie bardziej zabiegają niż o marności doczesne, których nie sposób zabrać na drugą stronę?”

Spróbuj to wytłumaczyć tysiącom dzieci skazanym na śmierć lub straszną wegetację przy pomocy urządzeń podtrzymujących życie lub inną, bo państwo polskie leków nie refunduje i opiekę ma marną.
Spróbuj wytłumaczyć tę teorię ZROZPACZONYM rodzicom zmuszonym grzebać swoje maleństwa lub odchowaną młodzież.
Jak np. tego Eryka.
Poza tym skazane na śmierć dzieciaki żadnych marności doczesnych raczej NIE MAJĄ!!!, więc takie pieprzenie o nich za jakiś obrzydliwy bełkot uznać można.... I grzech.
Twoje „Po drugie”...Poczytaj historię kościoła rzymskiego.
Włosy dęba stają od ogromu zbrodni do jakich przez wieki jego panowania doszło. Poczytaj np. o tym, co w Chorwacji w latach 1939 – 45 katolicy wyprawiali.
Ktoś mądry powiedział; "Przez 19 wieków płynie rzeka krwi, a na jej brzegach mieszka chrześcijaństwo".

W Twoim „Po piąte” napisałeś min; „ a Kościół im w tym pomaga i jest do tego potrzebny? „
Ty tylko tak piszesz czy naprawdę w to wierzysz, że gościu ubrany w pozłacaną plandekę, z pozłacanym kartonowym pudłem na głowie, w kłębach dymu magiczne ruchy czyniący i najczęściej (ok. 90%) ateistą będący, do boga zaprowadzić Cię może???!!! Ogarnij się!

Czy naprawdę uważasz, że Twój bóg jest tak nierozgarnięty, że potrzebuje jakichś ziemskich magików za jego personel się podających i wyznawców Mu pilnujących?
W dodatku BEZ!!! odpowiedniego, pisemnego, boskiego upoważnienia, Jego podpisu i Jego pieczęci.
No i te Wasze modły do stwórcy za pośrednictwem różnych dziwnych, dawno temu zmarłych ludzi.
Niby świętych.
Czy to poważne i czy rzeczywiście Wasz bóg jest tak niekumaty, że potrzebuje podpowiedzi – komu pomóc, a kogo np. uzdrowić - jakichś tam „świętych”?
Czy rzeczywiście Ty i współwyznawcy Twoi swego boga tak nisko cenicie? Litości!!!
Przecież to są jakieś kpiny z wiary i religii.

Jestem przeciwny aborcji, ale wybór – z szacunku do drugiego człowieka - zostawiam osobom zainteresowanym.
Tych 10 przykazań (występujących w wielu religiach i społecznościach z resztą), a zwłaszcza tego drugiego przestrzegam.
Obrzydliwie i odrażająco uczciwie żyję, tak że różni bogowie – a zwłaszcza ten katolicki - mogą być ze mnie dumni.
Lubię piwo i jeśli picie go grzechem jest, no to w tej materii okrutnym grzesznikiem jestem.
Jestem przeciwny zabijaniu (przynajmniej naszych braci mniejszych) i od ponad 20 lat np. ssaków nie jadam.
Z coraz większą niechęcią patrzę na mordowane ptaki i ryby (Chociaż Chrystus ryby wciągał).
Boję się np. gotować czy smażyć kury w postaci jajka.
Skoro p. Gowin krzyk embrionów słyszy, to ja boję się, że z patelni gdakanie odezwać się może.
Dzięki, że o mnie się troszczysz pisząc; „Jeżeli są na Ziemi ludzie co powiedzą o Tobie "to zły czlowiek" to znak że może być kiepsko z Tobą”.
Na takich nie liczę, ale zawsze jakiś parszywiec zdarzyć się może, któremu nie przypasowałem. Bogowie to zrozumieją.
Wiesław 03.02.2018 godz. 12:39
Odpowiadasz tylko na "po piąte" a na resztę już nie? Chyba faktycznie jest juz zbyt późno dla Ciebie.
A tak na marginesie, wiedziałeś że najwięcej złych uczynków na swoim sumieniu i największym grzesznikiem jest ten który twierdzi że ich nie ma? Więc wychodzi na to że jesteś książkowym przykładem notorycznego zaślepionego grzsznika.
"A wracając do tematu" przyszło Ci do głowy że w przeciwieństwie do Czechów, Polacy (katolicy) wiedzą że życie na Ziemi jest tylko krótkim wstępem do życia wiecznego i to o nie bardziej zabiegają niż o marności doczesne, których nie sposób zabrać na drugą stronę? Sam sobie odpowiedz na pytanie z czym staniesz przed Bogiem po śmierci? Czy chociaż walczyłeś o życie nienarodzonych bezbronnych dzieci, czy wstawiłeś się za kościołem którego założycielem na Ziemi był sam Jezus? Czy sam pomagasz tym wszystkim chorym o których tak zabiegasz na forum, czy może jedynie wymagasz tego od innych? Itd itd... Co dobrego uczyniłeś dla drugiego człowieka? Jeżeli są na Ziemi ludzie co powiedzą o Tobie "to zły czlowiek" to znak że może być kiepsko z Tobą.
Rychu 02.02.2018 godz. 23:03
Wiesławie jest późno i padam, ale kilka słów napisać spróbuję.
Błądzisz lub celowo kłamiesz, min pisząc; "Po piąte, czy przyszło Ci kiedyś do głowy, że katolicy naprawdę wierzą w Boga i pragną swoje życie oddać mu bez reszty a Kościół im w tym pomaga i jest do tego potrzebny?"
Gdyby wierzyli, to jego przykazań by słuchali.
A nie słuchają i za przyzwoleniem kościoła watykańskiego bezczelnie je łamią.
Zwłaszcza to drugie, które w średniowieczu (chyba) kościół sprytnie wyciął, aby na obrazkach, figurach czy relikwiach kasiurę zarabiać.

Napisałeś też; "Może dlatego jesteś taki rozgoryczony, że życie Ci się kończy. Jednak myślę, że bardziej Cię przeraża myśl, że po śmierci może być coś więcej I co wtedy Cię czeka po tylu złych uczynkach? O tym wie tylko jeden Bóg"...
Złych uczynków mam tak niewiele, że jeśli ten Twój Bóg jest choć ociupinkę sprawiedliwy, to bez lęku przed nim stanę, a on drinka mi postawi.
Żadnych jego przykazań nie łamałem i nie łamię.
W przeciwieństwie do Was. Katolickich wyznawców.

A wracając do tematu.
Napisz ile jeszcze dzieci i ilu młodych ludzi umrzeć musi, aby wreszcie ten skołowany i ogłupiony naród się ocknął
i pasożyta - jakim jest watykański okupant - pogonił.
Czesi np. ten problem - po upadku komuny - ogarnęli i problemów z lekami, lekarzami, refundacją, pielęgniarkami itd itp nie mają od lat.
A Polacy - w Europie najpobożniejsi - z braku leków czy opieki lekarskiej hurtowo wręcz umierają.
W tym, aby dłużej żyć mogli, katolicki bóg jakoś im nie pomaga.
Czy to znaczy, że Polaków tak kocha że ich jak największą ilość w swoim otoczeniu mieć pragnie???
Wiesław 02.02.2018 godz. 18:49
Rychu, moja córka nie ma tutaj nic do rzeczy, to po pierwsze.
Po drugie, jak opętany religijno kościelnym fanatyzmem wydajesz się być Ty sam ponieważ w każdym wątku poruszasz KK i wszędzie widzisz jego wyłącznie złe działanie a to jest dalekie od obiektywizmu i prawdy.
Po trzecie, na sprawy KK tak jak i na każdą inną, zawsze patrzę obiektywnym okiem a na dowód niech będzie mój dzisiejszy wcześniejszy komentarz na temat Peatza.
Po czwarte, kościół to wspólnota ludzi a ludzie są i zawsze będą grzeszni.
Po piąte, czy przyszło Ci kiedyś do głowy, że katolicy naprawdę wierzą w Boga i pragną swoje życie oddać mu bez reszty a Kościół im w tym pomaga i jest do tego potrzebny?
Po szóste, w rządach Pis-u również widzę błędy, napisałem o tym chociażby w komentarzu o programie 500+, bo jestem obiektywny.
Po siódme, JESTEM normalnym człowiekiem, nawet Tobie przyznałem rację w poniższym komentarzu bo jestem obiektywny i uczciwy. Za to od Ciebie usłyszałem jak zwykle obelgi typu "teoretycznie powinieneś być normalnym człowiekiem".

No i właśnie to nas różni, bo ja chcę mieć Boga w sercu a Ty nie. Ja widzę dobro w każdym człowieku a Ty nie. Ja walczę o życie każdego człowieka, nawet tego nie narodzonego a Ty nie. Ty walczysz z kościołem a ja nie. Ja wierzę w lepsze życie po śmierci a Ty nie. Cóż, smutne musi być życie ze świadomością, że po śmierci pójdziesz jedynie do piachu i koniec. Może dlatego jesteś taki rozgoryczony, że życie Ci się kończy. Jednak myślę, że bardziej Cię przeraża myśl, że po śmierci może być coś więcej I co wtedy Cię czeka po tylu złych uczynkach? O tym wie tylko jeden Bóg i lepiej niech Cię ma w swojej opiece. Oczywiście nie zamierzam Cię straszyć, bo Bogiem nie wolno straszyć, ale zachęcam wziąć pod uwagę, że możesz się mylić co do swoich poglądów, bo jak wiemy wszyscy ludzie są omylni, grzeszni oraz nie ma ludzi idealnych.
To tyle z mojej strony, postaram się nie wchodzić Ci w drogę moimi komentarzami ale czasami czuję się zobowiązany je prostować jeżeli rażąco mijasz się z prawdą. Gdybym tego nie robił co byłby ze mnie za dobry katolik, a staram się być dobrym katolikiem, choć czasami mi to nie wychodzi, bo jestem tylko i aż człowiekiem.
Rychu 01.02.2018 godz. 09:53
Wiesław...Napisałeś kiedyś, że masz córkę chorą na celiakię. Wnioskuję z tego, że masz rodzinę i teoretycznie powinieneś być normalnym człowiekiem.
Niestety piszesz jak opętany religijno – kościelnym fanatyzmem człowiek kościoła, oddany mu bez reszty. Przypomnę.
Gdy rząd SLD chciał opodatkować wiernych kk (tak jak jest to w RFN np.), to kościół i jego wyznawcy podnieśli wrzask, że to WALKA z BOGIEM!!!. Podobnych przykładów było potem wiele.
Poniżej ja napisałem; „Pompuje (rząd) miliony w biznesmena Rydzyka, miliardy w całą kościelną machinę”...Ty zaś odpowiadasz; „Rychu jednak proszę Cię przestań już za wszystko obarczać kościół”.. Wiesławie... co z Tobą nie tak?
Oczywiście, poza finansowaniem Watykanu rządy „wolnej” Polski rozpieprzały miliardy na setki innych równie „ważnych” spraw.
Lata dziewięćdziesiąte to wywalanie miliardów na usłusznianie nazw ulic i placów (np. z ul. Anny na św.Anny), nowe mundury, GUZIKI!!! w mundurach, czapki, pałace ZUSu i dziesiątki innych „ważnych” spraw.
Teraz jest szaleństwo odkomuszania nazw ulic i placów, burzenie pomników, stawianie nowych, słusznych, budowa dziesiątków muzeów, finansowanie setek inscenizacji, rocznic, spotkań młodzieży, pielgrzymek, słusznych bilbordów, ekshumacje, rozdawnictwo z 99% tową bonifikatą jedynie słusznej instytucji, itd., itd., Bez końca.
Na wszystko SĄ i idą miliony złotych.
Brakuje ich tylko na służbę zdrowia, leczenie i refundację leków. Albowiem wszystko (zwłaszcza z przeszłością związane ) w Polsce jest bardzo ważne.
Z wyjątkiem życia ludzkiego. Oczywiście tego już narodzonego.
I słusznie. A dlaczego???
Ano wszelka hodowla czy to kurcząt czy świń nie służy istotom hodowanym, a hodowcom. Podobnie jest z owcami i pasterzami. Żyją sobie one skromnie i pasterzom służą. Dojenie, strzyżenie, mięsko i ...(tu ze wzgl. na kulturę przemilczę) jest praktyką wielowiekową i normalną.
Podobnie jest z tą wielką owczarnią polską i jej watykańskimi pasterzami. Policz sobie średnio 300 tys. narodzin rocznie. Co za tym idzie, to i chrztów, komunii, bierzmowań, ślubów, znowu chrztów, pasterskich wizyt, no i najważniejsze to pogrzebów. I tak jest od wieków. Aktualne ceny znasz.
Przerób masy musi być.
Wiesław 31.01.2018 godz. 13:06
I może jeszcze jedna kwestia.
Dlaczego nikt nie doszukuje się braku chęci pomocy od firm farmaceutycznych!
Jak bardzo trzeba być obliczonym i nastawionym wyłącznie na zyski koncernów farmaceutycznych skoro firmy posiadające leki trzymają je w magazynach wiedząc że ludzie umierają z ich braku. Czy leki muszą kosztować tak wiele???!!! Wreszcie, uzbierano 520tys.zł. ale to gigantycznym koncernom było za mało bo trzeba było uzbierać 600tys.zł. żeby uzyskać leki! HAŃBA! Przecież były różne możliwości dogadania się jak raty czy rabat, ale nie firmy są nie ugięte!!!
Wiesław 31.01.2018 godz. 12:51
Rychu, na ogół się nie zgadzamy bo na większość spraw mamy odmienne poglądy. Jednak jestem człowiekiem honoru, dlatego po raz pierwszy muszę częściowo przyznać Ci rację w kwestii oceny komu warto pomóc a komu tej pomocy nie udzielać.

Nawet żona Mackiewicza przyznała, że wykupione ubezpieczenie nie obejmuje akcji ratunkowej z udziałem śmigłowca bo koszt jest za wysoki. Mackiewicz wiedział na co się pisze, nie ubezpieczył się na każdą okoliczność, znał ogromne ryzyko, świadomie je podjął dla własnej satysfakcji i postawił na szali własne życie. Przegrał! Zaistniała sytuacja nie była klęską żywiołową, nawet uratowanie życia alpinisty było już praktycznie niemożliwe, jednak rząd wyłożył pieniądze żeby nie powiedzieć wyrzucił w lód sporą sumę, którą można było znacznie lepiej wydać i uratować inne życie! W sytuacjach beznadziejnych alpiniści albo zostają w lodzie albo sprowadza się zwłoki przy innej sposobności.

Jest tylko jedno co działa na obronę rządu, jednak moim zdaniem to zdecydowanie za małe usprawiedliwienie. Alpinista potrzebujący pomocy zdarza się stosunkowo rzadko a ludzi potrzebujących pieniędzy na leczenie mamy w Polsce tysiące żeby nie powiedzieć miliony. Pomagając jednemu ruszy lawina protestów dlaczego jednemu choremu rząd pomógł a innemu już nie, a wszystkim potrzebującym pomóc się nie da, bo w Polsce mamy zbyt wiele cwaniaków, oszustów i złodziei. Jednak jak już pisałem, to marne usprawiedliwienie. Rząd pracuje nad poprawieniem ściągalności podatków i walczy z oszustami co powinno przełożyć się na poprawę warunków życia rodaków. Czy mu się uda? Chciałbym w to wierzyć!
Cóż, moim zdaniem lepiej ze strony rządu byłoby w tym przypadku nie zrobić nic, zwłaszcza że wiadomo było że życia już się nie uratuje. W istniejących okolicznościach to smutne ale prawdziwe i sprawiedliwe, choć trudno tu mówić o jakiejkolwiek sprawiedliwości.

Ps. Rychu jednak proszę Cię przestań już za wszystko obarczać kościół i pisać o nim obsesyjnie w każdym komentarzu, bo to zwyczajnie nudne i nie sprawiedliwe. Oczywiście kościół jak każda ziemska instytucja miał i ma na swoim koncie wiele grzechów, ale spójrz proszę na niego trochę bardziej obiektywnie, gdyż robi też wiele dobrego nie tylko w Polsce ale i na całym świecie. To, że do niego nie należysz nie upoważnia Cię do ciągłego bluzgania - prawda? Miłego dnia :)
Rychu 31.01.2018 godz. 09:38
Ta śmierć, to hańba dla wszystkich rządów „wolnej” Polski.
Obecny rząd powinien spalić się ze wstydu.
Pompuje miliony w biznesmena Rydzyka, miliardy w całą kościelną machinę, walczy o życie zapłodnionych komórek, a młodzi ludzie umierają, bo nie ma kasy na leczenie.
Przypomnę, że ten ludzki rząd lekką ręką wyłożył 50 tys.dolarów na ratowanie T.Mackiewicza i jego koleżanki, którzy poszli w Himalaje z własnego wyboru i z miłości do nich (jak wspomniała jedna z dzwoniących pań).
Eryk chłoniaka nie wybrał i go nie pokochał
Maja 30.01.2018 godz. 22:34
Życie nie jest sprawiedliwe,powinieneś żyć . Bardzo ,bardzo mi smutno, ze tak nie jest
Iga 30.01.2018 godz. 22:03
Panie Janie ile pan przekazał na tą akcję że się Pan tak martwi..?..ludzie co z wami..łącze się w bólu z najbliższymi sama też przezywam okres żałoby. .wyrazy współczucia
Bogusia 30.01.2018 godz. 19:17
Eryk spoczywaj w pokoju.A może spotkasz się z moim synkiem Krystiankiem który odszedł od nas mając 15 lat.Pomachajcie do nas z góry.
Ola 30.01.2018 godz. 15:29
Poniżej widzę najbardziej cebulacki komentarz roku. Gratuluję.
jan 30.01.2018 godz. 14:15
Co teraz z tymi pieniędzmi?? Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.
m 30.01.2018 godz. 10:34
(')

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 06:00 07:00 08:00 09:00 10:00

@TWITTER