NA ANTENIE: Lista Przebojów

Kto z Wielkopolski do parlamentu? Mamy oficjalne wyniki

Publikacja: 14.10.2019 g.21:55  Aktualizacja: 15.10.2019 g.19:13
W całej Wielkopolsce zagłosowało prawie 63 procent wyborców (62,95%). Z powiatów w regionie najwyższa frekwencja była w powiecie poznańskim, gdzie sięgnęła prawie 72 procent (71,98%).
wybory parlamentarne 2019 urna głosowanie - Wojtek Wardejn - Radio Poznań
Fot. Wojtek Wardejn (Radio Poznań)

Koalicja Obywatelska na pierwszym miejscu, na drugim PiS, a na kolejnych: Lewica, Konfederacja i PSL. Takie są oficjalne wyniki wyborów do Sejmu w okręgu poznańskim. Jak mówi komisarz wyborczy w Poznaniu sędzia Krzysztof Józefowicz, z dziesięciu mandatów pięć otrzyma KO, trzy PiS, dwa mandaty SLD.

Najwięcej głosów w okręgu poznańskim zdobyła Joanna Jaśkowiak, który uzyskała 67 822 głosy, później Adam Szłapka z tej samej listy - ponad 51 tysięcy głosów. Jeśli chodzi o PiS, Jadwiga Emilewicz, która zdobyła 43 958 głosów.

KO zdobyła w okręgu poznańskim nieco ponad 45 procent głosów (233 474 głosy). Z listy tego ugrupowania wejdą do Sejmu: Joanna Jaśkowiak, Adam Szłapka, Rafał Grupiński, Waldy Dzikowski i Franciszek Sterczewski.

Na PiS zgłosowało w okręgu poznańskim nieco ponad 25 procent wyborców (130 319 głosów). Ugrupowanie wprowadzi do Sejmu: Jadwigę Emilewicz, Szymona Szynkowskiego vel Sęka i Bartłomieja Wróblewskiego.

Lewica z ponad 16-procentowym poparciem będzie miała dwie posłanki: Katarzynę Ueberhan i Katarzynę Kretkowską. Konfederacja zdobyła 6,61 procent (34 024) głosów, a PSL - 6,20 (31 875).

Do Senatu z Poznania dostał się Marcin Bosacki z KO, który z ogromną ponad 72 procentową przewagą pokonał kandydata PiS Przemysława Alexandrowicza. Z powiatu poznańskiego - Jadwiga Rotnicka także z KO zdobyła prawie 143 tysiące głosów (142 987). Jej rywala Jarosława Pucka poparło ponad 63 tysiące wyborców (63 031).

Wynik wyborów do Sejmu w regionie konińskim nie przyniósł wielkich niespodzianek. Dla osób, które śledziły przedwyborcze prognozy zaskoczeniem może być mandat dla ludowców, pięć mandatów dla PiS-u przewidywano od dawna. Wojewoda Zbigniew Hoffmann otwiera tę stawkę z poparciem blisko 43 tysięcy osób.

Dalej są posłowie mijającej kadencji - Ryszard Bartosik, Leszek Galemba, Zbigniew Dolata i Witold Czarnecki - wszyscy z PiS. Zabrakło głosów przedstawicielom lokalnych struktur Porozumienia i Solidarnej Polski kandydującym z tej samej listy.

Koalicja Obywatelska zadowolić się musi dwoma mandatami - jeden zgarnął poseł PO - Tomasz Nowak, drugi zdobyła Paulina Hennig-Kloska z .Nowoczesnej.

Lewica wprowadzi do Sejmu sprawdzonego polityka - byłego posła, radnego Sejmiku Wojewódzkiego. Tadeusz Tomaszewski prześcignął jedynkę swojej listy.

Powody do radości ma też Koalicja Polska - PSL-Kukiz'15. Jej przedstawiciel, poseł PSL, Jacek Tomczak, decyzją wyborców pozostanie w ławach poselskich.

Gorycz porażki przełknąć musi Maciej Sytek. Mimo szerokiego poparcia opozycji - od PO, przez Lewicę, .Nowoczesną, PSL i Zielonych - będzie musiał zadowolić się dotychczasową prezesurą w Agencji Rozwoju Regionalnego w Koninie, na którą został oddelegowany po przegranej w wyborach samorządowych do sejmiku. O miejsce w Senacie rywalizował z Margaretą Budner. Kandydatka PiS wygrała i spędzi w Izbie Wyższej parlamentu kolejną kadencję.

Do Senatu dostał się też Paweł Arndt reprezentujący KO.

Czterech nowych posłów będzie miała południowa Wielkopolska. Najsilniejszą reprezentację w okręgu kalisko-leszczyńskim będzie miało PiS. Zwycięskiej partii przypadło 6 mandatów. 3 otrzyma PO, 2 Lewica i 1 Ludowcy. W Sejmie zobaczymy trzy kobiety z tego okręgu: Marlenę Maląg i Katarzynę Sójkę z PiS oraz Karolinę Pawliczak z SLD. Lewicę reprezentować będzie także Wiesław Szczepański.

Największe zaufanie wyborców zdobył Jan Dziedziczak w PiS. Otrzymał niemal tyle głosów, co cała Lewica w okręgu kalisko-leszczyńskim. Mandaty Prawa i Sprawiedliwości nadal będą pełnić także Jan Mosiński, Tomasz Ławniczak i Piotr Kaleta.

Koalicję Obywatelską będą reprezentować nadal Mariusz Witczak i Jarosław Urbaniak. Mandat przypadł także byłemu wiceprezydentowi Leszna Grzegorzowi Rusieckiemu z KO. Do Sejmu wraca były europoseł Andrzej Grzyb z PSL. Frekwencja w całym okręgu wyniosła 59,67 %.

Mandat senatorski bierze Janusz Pęcherz, były prezydent Kalisza, który startował z ramienia Koalicji Obywatelskiej.

Podobnie jest w Ostrowie. Senatorem została Ewa Matecka, była wiceprezydent tego miasta, która również startowała z listy Koalicji Obywatelskiej. W obu przypadkach o wygranej zdecydowała różnica około 2 tysięcy głosów.

Senatorem został też były poseł Platformy Obywatelskiej Wojciech Ziemniak. Swój głos na niego oddało ponad 77 tys. osób, o ponad 18 tys. głosów wyprzedził wiceprzewodniczącego rady miasta Leszna Adama Kośmidra z Prawa i Sprawiedliwości.

PiS wygrywa w wyborach do Sejmu na północy Wielkopolski. Partia rządząca po raz pierwszy pokonała w tym regionie "Obóz Platformy". Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 125 tysięcy głosów. To przykłada się na 4 mandaty do Sejmu, w poprzedniej kadencji był jeden mandat mniej.

Posłami zostaną Krzysztof Czarnecki, Marcin Porzucek, Marta Kubiak i Grzegorz Piechowiak. Czarnecki wróci do Sejmu po ponad 10 latach przerwy.

Koalicja Obywatelska, zdobyła trzy mandaty, czyli jeden mniej niż 4 lata temu. Do Sejmu wejdą: Maria Janyska, Jakub Rutnicki i Killion Munyama. Zabraknie Zbigniewa Ajchlera.

Trzeci wynik należy do PSL-u. Mandat wywalczył Krzysztof Paszyk, co oznacza, że z Wiejską pożegna się startujący z listy PSL poseł Kukiz’15 Błażej Parda. Dziewiąty mandat zdobywa Lewica - do Sejmu po przerwie wraca Romuald Ajchler.

W wyborach do Senatu po zaciętej walce z kandydatką Prawa i Sprawiedliwości mandat zdobywa kandydat KO Adam Szejnfeld. Swój głos na Szejnfelda oddało blisko 78 tysięcy wyborców, Jolanta Turczynowicz-Kieryłło z PiS zdobyła trochę ponad 69 tysięcy. W tym okręgu drugi mandat senatorski przypadł Janowi Filipowi Libickiemu z PSL.

Frekwencja w okręgu pilskim wyniosła ponad 59% w przypadku wyborów do Sejmu i jeden procent mniej, jeśli chodzi o Senat.

http://radiopoznan.fm/n/ZsYqRw
KOMENTARZE 1
Jacek W.
dżon 15.10.2019 godz. 06:58
Z jednej strony - zadziwia, jak dużo ludzi głosowało na Platformę z jej przystawkami po tym, jak PiS naprawiło państwo i ukazało kolesiowsko-złodziejskie chamskie układy, o których wprost można było usłyszeć od najwyższych notabli PO (Pan Sławek). Z drugiej strony budzi szacunek wielka mobilizacja Polaków w celu obrony dotychczasowych osiągnięć rządu PiS: 8,5 mln głosów przeciwko quasi-mafijnemu układowi PO pod tytułem "jak wygramy - będzie czym dzielić". Wzrost dobrobytu Polaków będzie działał na niekorzyść PO. Te wybory to pokazały. Wzrost frekwencji wskazuje, że w ciągu ostatnich lat naród po prostu zaczął ufać politykom.

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 15:00 16:00 17:00 18:00 19:00

@TWITTER