NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

No Women No Art w Poznaniu

Publikacja: 06.10.2012 g.11:30  Aktualizacja: 06.10.2012 g.23:02
Poznań
"Spotkania", to temat rozpoczynającego się w Poznaniu Festiwalu No Women No Art - Nie ma sztuki bez kobiet. W programie sztuki wizualne, film, muzyka,teatr oraz działania dla dzieci. "Pięć lat temu, kiedy zaczynałyśmy Festiwal, tworzyłyśmy go po to, żeby prezentować w pełnej panoramie dokonania kobiet na polu sztuki" - mówi rzeczniczka prasowa Agata Kołacz. W tym roku, Festiwal wychodzi poza centrum miasta. Będzie m.in. na Piątkowie, Ratajach, Wildzie i Łazarzu".
nowomen-noart - www.nowomen-noart.pl
/ Fot. www.nowomen-noart.pl

Spis treści:

    Festiwalowy tydzień otworzył koncert Girls Rock na dziedzińcu Masztalarni Centrum Kultury Zamek. Wystąpiły uczestniczki letnich warsztatów zorganizowanych przez No Women No Art oraz artystki muzycznej sceny niezależnej - Translola z Ewą Langer i Drekoty z Olą Rzepką. 

    Do Kiosku Kultury na Rynku Łazarskim zaprasza Elżbieta Jabłońska. Tam będzie miała miejsce wymiana bezgotówkowa, towar za towar, dzieło za dzieło. Uczestnicy wymiany bARTerowej uzgadniają wartość towarów lub proponowanego dzieła i dążą do tego, by w procesie wymiany bilans był zerowy. Wstęp na koncert i do Kiosku Kultury - wolny. 

    Druga część programu festiwalu odbywać się będzie w centrum Poznania: m.in. w Kinie Muza, w Concordia Design i w Teatrze Ósmego Dnia.

    Więcej informacji na www.nowomen-noart.pl

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 2
    Fotek 10.10.2012 godz. 14:36
    Źle jest w Polsce z ludźmi, których uważa się za inteligentnych. Wstydzą się swego ojczystego języka wciskając wszędzie gdzie się da wyrazy i zwroty angielskie. Nie ma już właściwie w Polsce festiwalu nazywanego po polsku. Coke live festival, surf cup, Enter Music Festival itp., itd. Dołączył „No Women No Art”. Nazywanie wszystkiego w Polsce po angielsku jest nieposzanowaniem ojczystego języka. Nadając nazwy angielskie naszym działaniom wykazujemy się kompleksem niższości. Jest to zaściankowość i prowincjonalizm. Nie potrafimy niczego zaoferować poza małpowaniem wszystkiego co już inni wymyślili. To nie angielska nazwa naszych działań ma przyciągać ludzi ze świata a wartość jako taka ze wszystkimi jej walorami. Dochodzi już do tego, że producenci czegokolwiek reklamują swoje artykuły w TVP w Polsce dla Polaków po angielsku. Byle impreza, koncert, kongres nazywany jest po angielsku. Do tego dochodzą wszechobecne wulgaryzmy. Jeśli nie będziemy reagować na zaśmiecanie naszego języka to w najgorszym scenariuszu za kilka lat z języka polskiego zostanie zlepek angielszczyzny z wulgaryzmami. Wtedy będzie można powiedzieć parafrazując Reja „jakie gęsi taki język”.
    zenon 06.10.2012 godz. 20:12
    Nie jestem seksistą, ale laska na plakacie - przepiękna!