NA ANTENIE: LUZNO/BARANOVSKI
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Rock and rollowe serce Suzi Quatro

Publikacja: 14.08.2026 g.08:20  Aktualizacja: 14.08.2026 g.08:28 Ryszard Gloger
Świat
Recenzja Ryszarda Glogera.
Suzi Quatro - Okładka płyty
Fot. (Okładka płyty)

Spis treści:

    Pół wieku temu filigranową amerykankę Suzi Quatro nazywano „Królową glam rocka”. Artystka pochodziła z Detroit, gdzie zawsze rządził ostry rock and roll. Na scenie Suzi Quatro pojawiała się w czarnych skórzanych spodniach, grała na gitarze basowej, co w tamtych czasach było wielkim zaskoczeniem. Zagrała w kilku filmach i w teatrze w różnych spektaklach muzycznych. Wielka Brytania była dla artystki trampoliną do światowego sukcesu. 

    W 2016 roku przeboje Suzi Quatro wypełniły amfiteatr w Dolinie Charlotty podczas festiwalu Legend Rocka. Przez kilka dekad artystka pozostała wierna muzyce rockowej, z której wyrosła. Parę lat temu Suzi Quatro pojechała do Memphis i dla legendarnej wytwórni Sun Records, nagrała mini-album zatytułowany „Uncovered”. Ostatnie płyty artystka przygotowuje wspólnie ze swoim synem Richardem Leonardem Tuckey’em.

    Po pierwszym przesłuchaniu najnowszej płyty Suzi Quatro „Freedom” trudno uwierzyć, że nieprawdopodobną kumulację energii w kilkunastu nagraniach tworzy tak dojrzała kobieta. Rzeczywiście rock and roll płynie w jej krwi. Suzi Quatro dokonała czegoś rzadko spotykanego w muzyce. Połączyła rock and rollową pasję z bezkompromisowością punk rocka i potęgą brzmienia hard-rocka. Autorami większości piosenek są Suzi Quatro i L.R.Tuckey. Już pierwszy utwór „Freedom” to start na pełen gaz. Utwór za utworem, eksplozja rytmu i zawrotnego tempa. Przez moment można sądzić, że źródłem tego czadu są mocne uderzenia perkusji i agresywne, głośne gitary elektryczne. W tym procederze siłą napędową jest jednak bas Suzi Quatro, która gra gęsto i z wielkim polotem. Na dodatek kompozycje nie są wyrzucane spod sztancy, lecz różnią się w strukturze, dynamice i wariantach aranżacyjnych. Raz są to gitary akustyczne, w innym utworze wyeksponowane chórki lub skoki dynamiczne. L.R. Tuckey błyszczy w kilku solówkach gitary. Po zwariowanej sekwencji oryginalnych utworów, głośniki wyrzucają często eksploatowany na koncertach różnych wykonawców utwór „Going Down” Dona Nixa. Na tej płycie poznajemy mocno zakręconą wersję z dominacją gitary. W nagraniach uczestniczył klawiszowiec Jez Davies, znacząco wypełniający brzmienie muzyki, chociaż robi to na pozór dyskretnie. Oryginalnym posunięciem było wprowadzenie do nagrań harmonijki ustnej, na której gra Tim Aves. W piosence „Take It Or Leave It” skrojonej według wzorca glam rocka, to właśnie harmonijka przełamuje schemat. Zasadniczy zbiór utworów na płycie to 12 utworów, który zamyka standard „Kick Out The Jam” z repertuaru słynnej grupy MC5 z Detroit. Ten obrazoburczy manifest rocka garażowego, w wersji Suzi Quatro pozostaje istotnym symbolem buntowniczego rocka. Nagranie jest na pewno demonstracją rocka z Detroit również dlatego, że Suzi Quatro śpiewa „Kick Out The Jam” w duecie z Alice Cooperem, urodzonym także w tym mieście. Ciekawym uzupełnieniem repertuaru płyty są nagrania bonusowe. Jest ich aż 6 i jest to już inna propozycja przenosząca słuchacza do lat 60. ubiegłego wieku. Suzi Quatro śpiewa m.in. znane przeboje soulowe takie jak „Midnight Hour”, „Walking The Dog” i „(Sittin’ On) The Dock Of The Bay”. W tym segmencie płyty wokalistce towarzyszy już duży zespół z sprawną sekcją dętą. Ciekawe uzupełnienie rock and rollowej eksplozji, jaką zaskoczyła swoich fanów niezniszczalna Suzi Quatro.

    https://radiopoznan.fm/n/bmFXf2
    KOMENTARZE 0