NA ANTENIE: Uspokojenie wieczorne
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Wszystko zaczyna się nad rzeką. Sekrety Czarnej Hańczy i Budy Ruskiej

Publikacja: 16.02.2026 g.09:25  Aktualizacja: 16.02.2026 g.09:30 Joanna Divina
Poznań
W książce „Znad Czarnej Hańczy. Opowieści o staroobrzędowcach, ruskich baniach, starowierskich wsiach, drewnianych domach i bobrach” Piotra Malczewskiego z Wydawnictwa Paśny Buriat wszystko zaczyna się i kończy nad rzeką.
Znad Czarnej Hańczy - Joanna Divina - Radio Poznań
Fot. Joanna Divina (Radio Poznań)

Spis treści:

    Czarna Hańcza nie jest tu tylko tłem, jest osią opowieści, cichą przewodniczką po miejscach, ludziach i historiach Suwalszczyzny. Bez niej nie byłoby spotkań, rozmów, przygód ani fotografii, nie byłoby domu autora tej książki, jego twórczości, galerii zdjęć ani Muzeum Mongolii w Budzie Ruskiej. To właśnie rzeka łączy wszystkie wątki tej książki, prowadząc czytelnika przez krajobraz, pamięć i codzienność pogranicza.

    Jednym z najważniejszych miejsc tej opowieści jest Buda Ruska - niewielka wieś położona w północno-wschodniej Polsce, nad Czarną Hańczą. Jak pisze Piotr Malczewski, miała ona w swojej historii co najmniej trzy nazwy, a jeśli uwzględnić zabory i czasy okupacji to właściwie pięć. Dawniej znana jako Budzisko Moskale i Budzisko Porzecze, powstała przed rokiem 1784 i została założona przez rosyjskich staroobrzędowców bezpopowców, którzy przybyli tu najprawdopodobniej z północnej Rosji lub z Litwy. Początkowo wieś liczyła zaledwie dziewięć gospodarstw, a jej nazwa, być może, wywodzi się od bani.

    Bania, czyli łaźnia, zajmuje w tej książce miejsce szczególne. Autor przypomina, że staroobrzędowcy często najpierw stawiali banię, zanim zbudowali dom – to w niej mieszkali, modlili się oraz oczyszczali ciało i ducha. W baniach, jak głosi tradycja, mieszkają duchy – banniki, a dym, para i cisza tworzą przestrzeń niemal rytualną. Malczewski pisze o baniach i łaźniach Suwalszczyzny, ale także Syberii, o historii ich użytkowania, o zwyczajach i wierzeniach.

    W książce nie brakuje również opowieści o bobrach, zwierzętach, które na Czarną Hańczę i jej okolice odcisnęły wyraźny ślad. Czytelnik znajdzie tu zaskakujące ciekawostki, od bobrów-spadochroniarzy po tak zwane diabelskie korkociągi. Fascynacja bobrami zaprowadziła autora jeszcze dalej, bo do pomysłu stworzenia muzeum bobrowego, nad którym prace wciąż trwają.

    Książka „Znad Czarnej Hańczy” Piotra Malczewskiego zaprasza do uważnego słuchania i patrzenia, do zanurzenia się w opowieści, które płyną wolno – jak Czarna Hańcza.

    https://radiopoznan.fm/n/06P844