W piątek, 25 lipca 2025 r. świat Marysi, naszej rodziny i barkowych braci i sióstr się zatrzymał.
Marysia trafiła do szpitala z silnym bólem głowy, dezorientacją i wrażeniem, jakby opuściła swoje ciało. Po serii badań usłyszeliśmy diagnozę, która zmroziła nas wszystkich - 4-centymetrowy guz w prawej półkuli mózgu - glejak wielopostaciowy (glioblastoma multiforme), jeden z najgroźniejszych i najbardziej agresywnych nowotworów.