Emocje po dwumeczu z Crveną Zvezdą Belgrad jeszcze dobrze nie opadły, kibice myślą o kwalifikacjach do Ligi Europy, ale zanim dwumecz z belgijskim KRC Genk - trzeba powalczyć o punkty ligowe. W sobotni wieczór na Bułgarską zawita Korona Kielce, prowadzona przez dobrze znanego w Poznaniu Jacka Zielińskiego. O tym trenerze sporo mówiło się w końcówce poprzedniego sezonu, bowiem jego Korona urwała punkty Rakowowi Częstochowa, co niewątpliwie pomogło Lechowi zdobyć mistrzostwo Polski. Co ciekawe, to nie pierwszy taki przypadek, bo podobna sytuacja miała miejsce trzy lata wcześniej, gdy Jacek Zieliński prowadził Cracovię. A przecież w 2010 sam z Kolejorzem świętował mistrzowski tytuł. Tym historiom poświęciliśmy nawet jeden z odcinków naszego cyklu „Lechowe historie”, który można odsłuchać TUTAJ.
Do pozycji w tabeli zespołu Kolejorza na razie nie można przywiązywać wagi. Ze względu na boje w Europie poznański klub przełożył już mecz 4. kolejki z Piastem w Gliwicach, a za chwilę nie zagra także w Częstochowie z Rakowem. Ponadto dało się zauważyć, że w spotkaniu pierwszej kolejki z Cracovią zespół nie był jeszcze gotowy do sezonu, stąd porażka. Później zaczął już zbierać punkty. Zatem bilans sześć punktów w trzech meczach do końca nie oddaje formę drużyny Nielsa Frederiksena. Natomiast Korona Kielce rozegrała cztery mecze, w których zgromadziła cztery punkty.
Każdy kolejny mecz poznaniaków w tym sezonie pokazywał, że ich forma idzie w górę, ale ciekawe, jak zespół zaprezentuje się po ciężkim boju w środę w Belgradzie. Zagadką będzie też skład, bowiem lista kontuzjowanych niestety jest długa. Do nieobecnych od dłuższego czasu Murawskiego, Walemarka i Hakansa dołączył Jagiełło, później Gholizadeh i Douglas, a już na początku meczu w Belgradzie ostro został sfaulowany Gumny i musiał zejść z boiska. Problemy zdrowotne to niewątpliwie największy problem trenerów Lecha w tym okresie. Solidną wyjściową jedenastkę można jeszcze zestawić, ale kłopoty zaczynają się, gdy trzeba dokonać zmian. Poznańska ławka rezerwowych rywali nie straszy.
Niemniej faworytem sobotniego starcia jest Lech. Nawet osłabiona kadra jest jednak mocniejsza od składu Korony. Przecież kilka indywidualności w zespole jest, aspiracje są mistrzowskie, więc inny wynik, niż wygrana Lecha będzie zaskoczeniem. Trzeba tylko pamiętać, że Korona do stracenia nic nie ma i do Poznania przyjedzie z chęcią zrobienia niespodzianki.
Transmisja meczu Lech Poznań – Korona Kielce na antenie Radia Poznań w sobotę 16 sierpnia od godz. 20.15. Boiskowe wydarzenia skomentują Grzegorz Hałasik i Krzysztof Ratajczak. Natomiast na plenerowe studio przedmeczowe sprzed stadionu zaprasza Leszek Łukomski od godz. 19.15.