Torunianie zarzucili Unii, że chce w ten niesportowy sposób wywalczyć awans do finału rozgrywek o tytuł drużynowego mistrza Polski. Unia wygrała różnicą 17 punktów.
Oświadczenie w tej sprawie wydał prezes Unii Leszno. Józef Dworakowski nie kryje zdziwienia komentarzami i zarzutami władz toruńskiego klubu. Jego zdaniem są nieuprawnione. Krytykuje toruńskich działaczy za żądanie zamknięcia dla publiczności za karę leszczyńskiego stadionu. Prezes Unii negatywnie ocenia także postępowanie torunian mające na celu wywarcie presji wobec sędziego prowadzącego zawody, któremu sugerowali przerwanie meczu i przyznanie walkoweru gościom. Protestujemy przeciwko tego rodzaju metodzie zastępczej rywalizacji sportowej - napisał Józef Dworakowski.
Władze Unibaksu nie wykluczają oddania sprawy niedzielnego meczu do sądu.