300 metrów pływania w lodowatej wodzie, 8 km biegu i 16 km jazdy na rowerze pokonał on w 1 godzinę i 21 minut. Jak sam przyznał na mecie, z trasy był bardzo zadowolony.
- Muszę przyznać, że trasa jest bardzo fajna. Powiem to nieskromnie, bo sam jestem organizatorem i sam tę trasę wybierałem, ale jest bardzo dobra. Polecam ją także przyszłorocznym uczestnikom, na pewno się spodoba.
Frekwencja na pierwszej edycji zimowego triathlonu w Poznaniu nie zachwyciła. Na starcie pojawiło się tylko 9 uczestników. Arkadiusz Święcicki zapewnia jednak, że w przyszłym roku będzie lepiej.
- Na pewno będzie lepiej. W tym roku robiliśmy te zawody trochę "na wariata". Mieliśmy mało czasu i skromny budżet, by to wszystko dobrze rozreklamować. Tera jesteśmy bogatsi o doświadczenia. Z drugiej strony nie spodziewamy się tłumów. To jest jednak triathlon ekstremalny, nie każdy potrafi przepłynąć 300 metrów w lodowatej wodzie.
Triathlony zimowe to nie nowość, jednak z reguły odcinek pływacki odbywa się w basenie, a bieganie zastępuje jazda na łyżwach.