Jak informuje RBK, duchowny został zatrzymany we własnym domu. Podczas przeszukania w jego telefonie znaleziono korespondencję z przedstawicielami agresora, w której była mowa o ofensywie na Kijów.
Sama cerkiew odcięła się od zatrzymanego.
Metropolia kijowska informuje, że hieromnich Onufry o świeckim imieniu Siergiej Tarasow nie widnieje w spisie duchownych Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego, a UCP PM nie ma z nim nic wspólnego
- czytamy w cytowanym przez RBK oświadczeniu.