Konin: historyczny spacer
W drugiej i zarazem ostatniej kadencji politycy zajęliby się sprawami potrzebnymi, ale nie popularnymi, bo nie musieliby martwić się o trzecią kadencję - dodaje Palikot. W jego ocenie nie potrzeba też aż tylu posłów, co obecnie. Jak mówi, ich liczba mogłaby zależeć od frekwencji wyborczej.
"To wymagało by jednak zmiany Konstytucji" - dodaje lider Twojego Ruchu. Zdaniem Palikota nie potrzebny jest też Senat, a posłowie w jego ocenie powinni albo pracować za darmo albo za dużo większe pieniądze niż obecnie. Wtedy - jak wyjaśnia - afera madrycka nie miałaby miejsca.