Zdjęcia nie opowiadają historii, a wręcz przeciwnie, pokazują rzeczy proste: skały, kamienie, drzewa czy mgłę. Pomiędzy nimi jest cisza - podkreśla kuratorka wystawy Anka Gregorczyk.
To jest przegląd fotografii z blisko 40 lat twórczej aktywności, która skupia się w dużej mierze na fotografowaniu obszarów górskich, ale przede wszystkim też tej takiej ludzkiej obecności w przestrzeni, która w pewnym sensie miałaby być czymś dla nas bardzo pierwotnym, naturalnym i starałam się tak dobrać prace, aby one z jednej strony pokazały kunszt autora, ale z drugiej strony też dały nam taką chwilę, taki moment zawieszenia w takim bezczasie.
Okazją do dowiedzenia się więcej o wystawie są środowe oprowadzania. Prace do 16 maja w Galerii Centrala.