To wystawa sensoryczna, pozwalająca zanurzyć się widzowi w świat bajki. „Dziadek do orzechów”, opowieść o dziewczynce, która otrzymuje w prezencie tytułową zabawkę. Po północy postać ożywa, aby walczyć z Królem Myszy. Projekcja trwa około 35 minut - podkreśla pomysłodawczyni, Joanna Sikora-Kowalkowska.
Nie tylko właśnie widzimy historię, słyszymy piękną muzykę Czajkowskiego, ale też czujemy świąteczne zapachy. Jest to cała bajka opowiedziana właśnie w takiej technologii 360, czyli na wszystkich ekranach możemy się obracać w kółko, dzieci bawią się na podłodze, na podłodze również jest projekcja. Mamy więc fragmenty właśnie taneczne, ale też dużo baśniowej animacji, na przykład walczące myszy podczas bitwy króla z dziadkiem do orzechów. Zależy nam, żeby też właśnie edukować naszą publiczność, przybliżyć im nie tylko tą piękną świąteczną historię, ale też trochę zapoznać ich z baletem. Dlatego mówimy, że często wystawy immersyjne to taki pierwszy krok wprowadzający na przykład najmłodszych dzieci do świata później powiedzmy bardziej poważnej sztuki czy kultury.
Oprócz filmu, uczestnicy mogą zobaczyć stroje z baletu o jednakowym tytule oraz figurki dziadków do orzechów. Dodatkowo, przy pomocy interaktywnej tancerki mają okazję nauczyć się kilku kroków omawianego stylu. Wystawa do 31 stycznia.