NA ANTENIE: W sportowym rytmie

Krokodyl w wannie, wąż w sedesie

Publikacja: 25.07.2012 g.12:12  Aktualizacja: 25.07.2012 g.12:48
W domach i mieszkaniach trzymamy coraz więcej egzotycznych zwierząt. Nie wystarcza już chomik syryjski czy papużka falista. W modzie są legwany, iguany, kameleony i inne "smokopodobne" gady. Odważniejsi hodują węże, pająki i małpy, a zdarzają się także przypadki trzymania w mieszkaniu krokodyla lub aligatora. Czy ktoś kontroluje hodowców tych zwierząt? Czy trzymane w domach osobniki są bezpieczne dla właściciela i naszego środowiska? Dlaczego w Warcie znaleziono krokodyla, a w muszli klozetowej pytona?
Krokodyl z Warty - Policja/Poznań
/ Fot. (Policja/Poznań)

Trzeba pamiętać, że groźny drapieżnik pozostaje nim do końca życia. Co zrobić gdy węża się nie upilnuje, pirania staje się zbyt łakoma, a tarantula się znudzi? Bardzo często dla własnej frajdy krzywdzimy te zwierzęta. Do tego naruszamy przepisy. I jeszcze narażamy innych ludzi na niebezpieczeństwo. Co kilka dni w mediach pojawiają się informacja o wężach znalezionych w piwnicy lub na działce. To nie są nasze zaskrońce czy żmije ale np. popularne pytony. Co by się stało gdyby kilka tygodni temu wędkarz wyciągnął z Warty nie na martwego ale żywego krokodyla? Czy gad zaatakowałby człowieka? Dlaczego niektórym nie wystarcza chomik? Jakich zwierząt absolutnie nie wolno trzymać w domu?

Ilu Polaków chce chwalić się wśród znajomych nietypowym zwierzęciem w domu? Skąd bierze się to zamiłowanie do egzotycznych pupili? Prawo nakazuje zgłoszenie okazów egzotycznych zwierząt do starostwa powiatowego, ale nikt do końca nie wie ile jadowitych węży, czy niebezpiecznych pająków Polacy trzymają w domach jako maskotki. Skąd się o nich dowiadujemy? Na przykład od straży miejskiej, która jest wzywana, gdy znajdzie się wyglądający nietypowo wąż, jaszczurka czy inny gad. W ubiegłym tygodniu w Poznaniu znaleziono - na szczęście niejadowitego - węża mlecznego. Niedawno strażnicy miejscy z Poznania złapali też agamę brodatą - jaszczurkę znaleziono w okolicach ul. Naramowickiej.

Kilka lat temu w Lublinie powstało schronisko dla porzuconych gadów. Czy było potrzebne? Pewien pan w średnim wieku przyniósł tam węża boa w pudełku i wytłumaczył, że zwierzę było prezentem dla syna, ale już mu się znudził. Wąż był zaniedbany, wygłodzony i odwodniony. W lubelskim schronisku dla gadów jest 130 okazów między innymi: gekon, legwan, żółw z przewierconą wiertarką skorupą (właściciel tłumaczył, że chciał przyczepić mu sznurek), jest też żmija rogata - znaleziona na dworcu autobusowym w Lublinie.

Skąd się biorą egzotyczne zwierzęta w Polsce - czy jest ich coraz więcej? Czy są takie zwierzęta, których nie można hodować? Kto może trzymać gatunki niebezpieczne? Jakie potrzebne są pozwolenia i jakie warunki trzeba spełniać, by hodować w domu krokodyla? Czy kiedyś Państwo może mieli do czynienia z takimi egzotycznymi zwierzętami domowymi?

Co można zrobić jeśli takiego zwierzaka już nie chcemy w domu. Czy zwierzęta porzucone w środowisku albo takie, które uciekły mogą mieć wpływ na nasze środowisko, na przyrodę? Czy tak jak norka amerykańska lub żółw czerwonolicy mogą się przystosować do temperatur w Polsce i zacząć zagrażać rodzimym zwierzętom? Warto wiedzieć, że żółwi czerwonolicych nie można w Polsce posiadać.

Egzotyczne zwierzęta można oddawać do ogrodów zoologicznych lub placówek naukowych prowadzących badania nad zwierzętami. Ośrodki rehabilitacji zwierząt mogą tylko je tylko posiadać i przetrzymywać. Inne osoby niż wymienione powyżej mogą posiadać, przetrzymywać i sprowadzać z zagranicy jeżeli uzyskają zezwolenie regionalnego dyrektora ochrony środowiska (ale tylko wybrane gatunki). Całkowity zakaz w Polsce dotyczy hodowli: czarnej wdowy, warana z Komodo, grzechotnika pospolitego, kobry, prawie wszystkich gatunków krokodyli, goryla, szympansa, geparda, nosorożca.

Można natomiast dostać pozwolenie na: żmiję zygzakowatą, grzechotnika kalifornijskiego, aligatora chińskiego, mrówkojada olbrzymiego, wilka, rysia, żyrafę. Od kwietnia tego roku obowiązuje też prawo dotyczące gatunków obcych - zarówno roślin, jak i zwierząt. Ich posiadanie jest możliwe tylko po uzyskaniu pozwolenia ze starostwa. Wśród wymienianych w rozporządzeniu gatunków są między innymi bizony, szopy pracze i wiele gatunków żółwi.

Dlaczego decydujemy się na hodowlę egzotycznych jaszczurek, węży lub pająków? Czy pies lub kot nie wystarczy? Dlaczego porzucamy nie tylko psy, ale także krokodyle i piranie? Zapraszamy do dyskusji.

na zdj. agama brodata i wąż zbożowy - znaleziska straży miejskich

http://radiopoznan.fm/n/
KOMENTARZE 4
Wit z Kościana 25.07.2012 godz. 16:55
Jak kto chce zobaczyć groźnego kajmana - to jest na wyciągniecie ręki w ...... restauracji ok 40 km przed Gorzowem na trasie od strony Poznania. Ma chyba 1,5 m i jest strasznie szybki.
Falista 2x 25.07.2012 godz. 13:10
Jestem za tym żeby puszczać węże, papugi i żółwie do lasu albo wody. W Polsce jest po prostu nudno! Jest za mało fajnych zwierząt! Dziki są zbyt mało widoczne. Człowiek nie może podejść do sarny i se pogłaskać. do jeża też nie pogłaszczesz. A żółwia czy węża się dogoni i można pogłaskać. Poza tym z kolorowymi papugami będą łatniejsze nasze lasy i wyjdą fajniejsze fotki! Dlateko warto kupić dwie papugi i jedną wypuścić do lasu! Będzie extra!
punkowiec 25.07.2012 godz. 12:56
Dlaczego szczur jest zły? To bardzo mądre zwierzęta, oswajają się świetnie i są czyste, jeśli mają do tego warunki. Miałem szczura, bo każdy punkowiec miał. Szczur potrafił spać w kieszeni w czasie lekcji!
hetman 25.07.2012 godz. 12:53
Najbardziej rozwalaja mnie ludzie trzymajacy w domu szczury !!! Co do dzikich zwierzat to warto wiedziec,ze kupujac je napedza sie popyt i bestialskie wylapywanie ich z naturalnych srodowisk. Wiem,ze 9 na 10 kupujacych to nie obchodzi,no ale na glupote rady nie ma...

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 13:00 14:00 15:00 16:00 17:00

@TWITTER