NA ANTENIE: FRANCUSKA MILOSC (2017)/CZARNO CZARNI, DARIA ZARADKIEWICZ

Czym najszybciej dojechać do pracy? Wyścig Radia Poznań

Publikacja: 11.06.2018 g.14:28  Aktualizacja: 12.06.2018 g.07:41
O godzinie 7.00 trzech reporterów wyruszyło z Czerwonaka do naszej siedziby przy ul. Berwińskiego.

Reporterzy jechali pociągiem, autobusem i rowerem miejskim, a także samochodem. Za kierownicą radiowego auta siedział Piotr Jaśkowiak. Zdecydowanym zwycięzcą wyścigu był pociąg. Michał, który wsiadł do Poznańskiej Kolei Metropolitalnej, odjechał ze stacji w Czerwonaku o 7:12 i był w radiu pół godziny później. 

- Dopiero po ósmej udało mi się dotrzeć na Berwińskiego samochodem, ale i tak wyprzedziłem Jacka, który z Czerwonaka wyruszył autobusem, a potem na rondzie Śródka przesiadł się na rower miejski. Michał nie narzekał - pomimo tłoku w pociągu, bo kolej była punktualna. W aucie zupełny komfort, miałem klimatyzację i mogłem słuchać radia. Jacek na rowerze trochę się spocił, ale ma dobrą kondycję, więc sobie poradził – mówi Piotr Jaśkowiak.

 - Jeśli chodzi o koszty - bilet na pociąg kosztował 5 złotych i 30 groszy. Jacek zapłacił 3,20 za autobus i potem 2 złote za rower miejski, bo nie zmieścił się w 20 minutach, które są za darmo. Auto pokonało nieco ponad 13 km, czyli licząc, że spalałem 7 litrów na 100 kilometrów, zużyłem około litr paliwa, co oznacza, że podróż kosztowała mnie 5 złotych i kilkanaście groszy. A zatem pociąg najszybszy, samochód najbardziej komfortowy, a koszty są porównywalne w każdym przypadku – podsumowuje dziennikarz.

Pociąg wyjechał z przystanku w Czerwonaku o 7.12 zgodnie z rozkładem. Skład Kolei Wielkopolskich był punktualny także przyjeżdżając na dworzec o 7.29. - To siedemnaście minut, nie ma szans, żeby tę odległość pokonać w tak krótkim czasie samochodem. Ocena 10/10 – mówi Michał Jędrkowiak. - Pociąg był bardzo zapełniony, nie było szans, żeby usiąść. Wiele osób stało, trzeba było przeciskać się między ludźmi – dodaje. Nasz dziennikarz ocenia komfort podróży 5/10.

- Bilet z Czerwonaka do Poznania w jedną stronę kosztuje 5,30 zł. Miesięczny normalny bilet na ten odcinek, w wariancie tam i z powrotem kosztuje 139 złotych. To i tak mniej niż wydamy na paliwo do samochodu, pokonując w tygodniu ten odcinek. Ocena 10/10 – podkreśla.

Michał Jędrkowiak / Piotr Jaśkowiak / Jacek Butlewski

http://radiopoznan.fm/n/moS4p2
KOMENTARZE 4
Iwona 15.06.2018 godz. 20:55
Kiedyś to były pociągi zapchane. Bylo kilka wagonów i wszystkie pełne rano po poludniu i wieczorem
wściekły pasażer 12.06.2018 godz. 01:03
To zdjęcie idealnie pokazuje, w jakich warunkach wozi się ludzi tym tworem zwanym PKM. Zapchane szynobusy na liniach z Wolsztyna, Grodziska i Murowanej Gośliny właśnie tak wyglądają. Widać wiele wody musi w Warcie upłynąć, żeby ktoś zaczął kupować szynobusy dłuższe niż dwuczłonowe.
Ireneusz 11.06.2018 godz. 17:35
Dzisiaj pociąg relacji Poznań-Zbąszynek 14 46 z Poznania Gł jechał od stacji Poznań Junikowo jechał bardzo wolno że dobrym rowerem bym był szybciej ,na domiar złego dwoje ostatnich drzwi nie dało się otworzyć -adrenalina gratis.
Ireneusz 11.06.2018 godz. 17:21
O godzinie 7 00 wyrusza w większości młodzież,ludzie do pracy jadą na godz 6 00 lub 7 00.jadąc na godz 6 00 do pracy mamy teraz w Poznaniu o godz 4 52 o 5 minut wcześniej niż w starym rozkładzie (z kierunku Zbąszynek )następny pociąg jest na stacji Poznań Gł 6 01 czyli ci co mają bliżej do pracy albo się spóźnią,albo się nie wyśpią i będą czekać kilkadziesiąt minut na rozpoczęcie pracy,natomiast jeżeli ktoś ma daleko w drodze powrotnej nie zdąży na pociąg o 14 46 i poczeka do godz 15 20 i ten czas oczekiwania należy dodać do czasu dojazdu do pracy .Ponadto pociągi miały jeździć najrzadziej co godzinę,no chyba że godzina na PKP ma 69 minut-szkoda że nie 60.

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 19:00 20:00 21:00 22:00 23:00

@TWITTER