NA ANTENIE: POCALUNEK W RZYMIE (2017)/SZTYWNY PAL AZJI

Prokuratura zbada okoliczności nadania koncesji na budowę autostrady A2

Publikacja: 11.02.2018 g.16:30  Aktualizacja: 11.02.2018 g.20:51
Będzie śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia przez urzędników obowiązków przy podpisywaniu umów koncesyjnych na budowę autostrady A2 między Koninem a Świeckiem, czyli tzw. autostrady Kulczyka – informuje TVP Info.
autostrada a2 - Marcin Wesołowski
Fot. Marcin Wesołowski

- Decyzja w sprawie rozpoczęcia śledztwa została podjęta po tym jak Prokuraturze Krajowej zlecono analizę w tej sprawie - powiedział Zbigniew Ziobro. Zaznaczył, że śledztwo ma zadanie ustalić, w jakich okolicznościach koncesje na budowę i użytkowanie autostrady zostały przyjęte i przyznane konkretnej firmie i dlaczego jest w nich tak mocno ograniczona pozycja interesów Skarbu Państwa.

- Wyjaśniona zostanie także rola poszczególnych urzędników, w tym ministrów reprezentujących poprzednie rządy, w zawieraniu umów - dodał Zbigniew Ziobro.

Opłata za przejazd 150-kilometrowym odcinkiem autostrady między Koninem a Nowym Tomyślem wynosi 60 złotych, czyli 40 gorszy za kilometr.

- Opłaty za korzystanie z autostrady są horrendalne. Stawki za przejazd odcinkiem z Konina do Nowego Tomyśla są najwyższe w Europie, a od stycznia jeszcze wzrosły. Ustala je prywatna spółka i jeszcze przez kolejnych 19 lat, dopóki nie wygaśnie koncesja, może je podwyższać praktycznie bez ograniczeń. Stąd wątpliwości, czy przy podpisywaniu przez poprzednie rządy umów koncesyjnych zagwarantowano interesy państwa i samych Polaków – mówi portalowi tvp.info osoba znająca kulisy sprawy.

- Spóła konieczność podniesienia opłat tłumaczyła kosztami utrzymania drogi i koniecznością spłaty zaciągniętych przez siebie kredytów. Na najdroższej autostradzie w Polsce jeszcze przez 20 lat warunki ustalać będą Kulczykowie - czytamy.

Portal pyta, czy śledztwo może doprowadzić do wypowiedzenia przez rząd koncesji, a w przyszłości do obniżenia opłat.

- Ta decyzja nie należy do prokuratury. Ale nie można wykluczyć i takiego scenariusza – napisał portal powołując się na informatora.

Portal przypomina, że Autostrada Wielkopolska powstała w listopadzie 1992 roku z inicjatywy miliardera Jana Kulczyka i Andrzeja Patalasa, byłego szefa Dyrekcji Okręgowej Dróg Publicznych w Poznaniu, który został prezesem nowej spółki.

- Patalas odszedł z niej wkrótce na kilka lat, by za rządów SLD-PSL kierować państwową Agencją Budowy i Eksploatacji Autostrad. W tym czasie, w 1997 roku, Autostrada Wielkopolska dostała koncesję na budowę A2, a Patalas w 2002 roku wrócił na stanowisko prezesa założonej z Kulczykiem spółki - czytamy.

Zgodnie z podpisaną w 1997 roku przez - jak podje TVP Info - Ministra Transportu Bogusława Liberadzkiego umową, Autostrada Wielkopolska miała wybudować drogę od Świecka na granicy z Niemcami do Strykowa pod Łodzią w ramach tzw. partnerstwa publiczno-prywatnego. Warunki koncesji przewidują, że Autostrada Wielkopolska może dowolnie wyznaczać ceny za przejazd. Umowa obowiązuje do 2037 roku i jest tajna.

- Kolejny rząd, Jerzego Buzka, przyznał spółce gwarancje na pożyczkę w wysokości 267 milionów euro – najwyższe udzielone kiedykolwiek w Polsce prywatnemu przedsiębiorcy przez rząd. W zamian firma zrezygnowała z zagwarantowanej jej w umowie budowy odcinka drogi między Koninem a Strykowem. Ten odcinek, liczący około 100 kilometrów powstał za pieniądze z budżetu państwa i dziś przejazd nim kosztuje zaledwie 10 groszy za kilometr - czytamy.

Portal przypomina raport Najwyższej Izby Kontroli z 2006 roku.

- Odnosząc się do budowy autostrady A2 (a także A4 – na odcinku między Katowicami a Krakowem), kontrolerzy NIK wskazywali: "Odbyło się to w drodze kolejnych zmian ustawowych i zmian w umowach z koncesjonariuszami, które spowodowały, że to Skarb Państwa angażuje swoje środki i ponosi ryzyko gospodarcze funkcjonowania spółek-koncesjonariuszy (…) Ponad dziesięcioletni okres współpracy Skarbu Państwa z koncesjonariuszami ujawnił całkowity brak kompetencji i skuteczności administracji rządowej zarówno w zlecaniu, jak i egzekwowaniu realizacji zadań przez wykonawców prywatnych. Osiągnięcie celu zlecenia wymagało kolejnych ustępstw Skarbu Państwa minimalizujących ryzyko koncesjonariuszy" - czytamy na portalu.

Jak dodał, trzy lata później Autostrada Wielkopolska dostała "rządowe zlecenie na budowę kolejnego odcinka A2 – między Nowym Tomyślem a Świeckiem, a także koncesję na zarządzanie drogą".

- Umowę ze spółką ówczesny minister infrastruktury w rządzie PO-PSL Cezary Grabarczyk zawierał pod gigantyczną presją. Od premiera Donalda Tuska dostał ultimatum: albo podpisze umowę w ciągu miesiąca, albo straci stanowisko. Ostatecznie ją podpisał - napisał portal.

http://radiopoznan.fm/n/NkZ8za
KOMENTARZE 4
Gervazy 01.03.2018 godz. 15:34
Odtajnić przede wszystkim umowę i na A2 i A4. Skoro gwarantowane były pieniędzmi podatników to podatnik chce znać jej szczegóły i odpowiedzialności kolejnych urzędników malwersantoow
Zdegustowany 11.02.2018 godz. 20:03
dostali koncesję jaką chcieli. To doją bo mogą w imię "prawa"
Pozn 11.02.2018 godz. 16:26
Wreszcie oby ceny były normalne
Piotr Szelagowski 11.02.2018 godz. 13:01
W końcu - przecież ceny na tym odcinku są horrendalne - należy odebrać zarządzanie odcinkiem - firmie Kulczyka.

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 17:00 18:00 19:00 20:00 23:00

@TWITTER