NA ANTENIE: Mała czarna

Protestują przeciwko budowie drogi

Publikacja: 17.10.2017 g.16:20  Aktualizacja: 07.11.2017 g.12:58 Jacek Butlewski
Mieszkańcy deweloperskiego osiedla na poznańskich Winogradach protestują przeciwko wykorzystaniu - jak mówią - spokojnej dotąd parkowej alei jako drogi dojazdowej do budowanej właśnie hali gimnastycznej.
Niechciana droga protest - Jacek Butlewski
Fot. Jacek Butlewski

Ta ostatnia powstaje w pobliskim Zespole Szkół z Oddziałami Sportowymi Nr 1 na Osiedlu Pod Lipami.

- Problem jest z zabraniem części parku Gagarina oraz z puszczeniem tym chodnikiem samochodów, ciężkiego sprzętu trasą, którą nasze dzieci chodzą do szkoły. Droga niezależnie od tego czy jest wykorzystywana na czas budowy, czy jako docelowa obsługująca szkołę miałaby przebiegać przez park - mówią mieszkańcy osiedla deweloperskiego.

Mieszkańcy Osiedla pod Lipami dziwią się protestom ludzi z sąsiedniego osiedla.

- Niestety, nie mogę zrozumieć mieszkańców Atanera, których dzieci również uczęszczają do tej szkoły. Dziwi mnie, że nie chcą, by dojazd do nowej hali odbywał się między ich blokami. Rada osiedla i mieszkańcy wyrazili zgodę na takie rozwiązanie - twierdzą mieszkańcy Osiedla pod Lipami.

Dyrektor Zespołu Szkół na Osiedlu pod Lipami dodaje, że zgodnie z umową tylko połowa samochodów jadących na budowę mija osiedle Atanera. Druga połowa dojeżdża od osiedla pod Lipami. Dziwią ją obawy mieszkańców. Według niej szkoła o profilu sportowym musi mieć w końcu halę gimnastyczną z prawdziwego zdarzenia. Ma powstać do września przyszłego roku.

Jacek Butlewski Jacek Butlewski
http://radiopoznan.fm/n/3BU59K
KOMENTARZE 44
Matematyk 07.11.2017 godz. 09:46
Mieszkańcu 3
Doświadczyłem tego osobiście ledwo umykając przed właśnie taką gruszką o 7.35, po odprowadzeniu córki do szkoły właśnie! Lekcje zaczynają się o 7.30 i pewnie można powiedzieć, że o tej porze dzieci powinny być w szkole, ale tak nie jest! Część dzieci właśnie wtedy biegnie do szkoły bo z jakiegoś powodu się spóźniły. Tu o tragedię nie trudno! Panie Dyrektor wraz z wykonawcą ŚWIADOMIE dopuszczają się wykroczenia w postaci przejazdu sprzętu w godzinach, na które NIE POZWALA wydane zezwolenie. ŚWIADOMIE, bo mieszkańcy wielokrotnie zwracali uwagę kierowcom, wykonawcy oraz inwestorowi w postaci Pani Dyrektor, że takie postępowanie jest niedopuszczalne. W razie wypadku odpowiedzialna będzie również policja, która również nic nie robi sobie ze zgłoszeń mieszkańców. Jeśli zdarzy się wypadek wówczas wpisy z tego forum i wielu innych oraz zeznania wielu świadków będą dowodami w sprawie przeciwko odpowiedzialnym osobom.
Mieszkaniec 3 07.11.2017 godz. 08:56
Matematyku
Wg mnie to Pani dyrektor będąc Inwestorem świadomie dopuszczając na swojej budowie łamanie przepisów jest odpowiedzialna za narażenie dzieci na niebezpieczeństwo.
Wczoraj byłem świadkiem jak rozpędzona gruszka z betonem (bo tylko tak może wdrapać się pod podjazd od Atanera) mknęła ścieżką do szkoły o 8:00 rano gdy dzieciaki z tornistrami spieszą się na lekcje. Zatem stawiam publiczne oskarżenie i prośbę o opamiętania. Pani kariera nie jest warta tego ryzyka.
Matematyk 06.11.2017 godz. 11:01
Minął miesiąc od porozumienia. Zacytuję panią Dyrektor: "...zgodnie z umową tylko połowa samochodów jadących na budowę mija osiedle Atanera. Druga połowa dojeżdża od osiedla pod Lipami. Dziwią ją obawy mieszkańców.... " - a tymczasem porozumienie jest realizowane w następujący sposób: 99,99% ciężkiego sprzętu w postaci wywrotek, betoniarek, koparek wjeżdża od strony Atanera, a osobówki wykonawcy od strony OPL. To jak to jest? Pani Dyrektor nie dotrzymuje ani jednego punktu porozumienia. Jak długo można tak bezczelnie kłamać i oszukiwać ludzi? Dziwię się, że taka osoba była tak długo na stanowisku. Nauczyciele zastraszeni i wprowadzenie w błąd, pozostali ludzie oszukani. To się nazywa profesjonalistka i pedagog na stanowisku. Gratulacje!
amator foto 25.10.2017 godz. 09:59
Super jakość zamieszczonych zdjęć, widać ze robił je "zawodowiec". No i oczywiście standardowe w RP różne formaty zdjęć wprowadzające chaos na forum. Brawo RP
Rodzic 20.10.2017 godz. 09:50
Dzisiaj (20.10.21017) ciężarówki jeździły już o 7.30. Akurat zaczynały się lekcje. Jak to mówi pani dyrektor szkoły dobro dzieci najważniejsze. Ciekawe czy weźmie na siebie odpowiedzialność gdy dojdzie do tragedii.
Bezpieczeństwo ponad wszystko 19.10.2017 godz. 15:49
Co ciekawe, że ciężkie ciężarówki załadowane gruzem bezkarnie poruszają się po godzinie 14, mino, że zezwolenie na wjazd obowiązuje tylko w godzinach 9-14. Jak rozumiem to również zasługa naszego inwestora w postaci p. Dyrektor, która tak dba o dzieci i ich bezpieczeństwo.
Tak się składa, że o tej porze dzieci kończą lekcje i jak zwykle mają lawirować pomiędzy 40t sprzętem.
Rodzic 19.10.2017 godz. 14:44
Dzisiaj po drodze zaczęły poruszać się 40 tonowe wywrotki. Wokół nich dzieci wracające ze szkoły - idą tą samą wąską drgą. Czy naprawdę musi dojść do tragedii aby ktoś się sprawą zainteresował?
Przechodzień 19.10.2017 godz. 14:05
W normalnym mieście, chodniki kładzie się tam gdzie są wydeptane ścieżki, a furtki stawia się tam, gdzie są dziury w płotach. Skoro mieszkańcy tamtędy przechodzą to znaczy, że jest to potrzebne. U niektórych ciągle tkwi mentalność z poprzedniego systemu, że władza wie lepiej, a obywatele mają siedzieć cicho i słuchać. Myślałem, że w moim mieście to już przeszłość.
Rodzic 18.10.2017 godz. 21:36
Sprawa dzisiejszego zaspawania wejścia to po prostu szczyt arogancji i hipokryzji. Pani Dyrektor zawsze z takim uśmiechem na ustach opowiada jak to ma na sercu dobro i bezpieczeństwo dzieci. A guzik prawda. Gdyby tak było zadbałaby o alternatywne wejście dla całkiem sporej grupy dzieci. Takie, które w żaden sposób nie koliduje z tymczasową drogą na budowę. To można zrealizować bez problemu, bez dużych kosztów. Tylko trzeba chcieć i słuchać mieszkańców i rodziców.

Dzieci obecnie narzekają, że je koparki gonią w drodze do domu. To nie żarty!! Nie ma żadnego zabezpieczenia podczas pracy maszyn budowlanych. Wszyscy sobie przechodzą obok pracujących maszyn. A przypomnę, że przecież wracają chodnikiem tymczasowo udostępnionym na cele budowy. Czy to jest normalne? Gdzie tu jest jakiś nadzór nad tą inwestycją, gdzie myślenie?

Furtki nie może być, bo... no właśnie... nie może jej być, bo nie można wtedy zrobić drogi do baraków, nie można zlikwidować placu zabaw etc.. szkoda słów. To jakaś sitwa jest.
Realistka 18.10.2017 godz. 21:35
Chodziło o gabaryty hali ,sama hala większa od szkoły ,idealnie będzie pasować mieszkańcom wieżowca na przeciw choć wg inwestora nikomu to nie będzie przeszkadzać
Realistka 18.10.2017 godz. 21:35
Chodziło o gabaryty hali ,sama hala większa od szkoły ,idealnie będzie pasować mieszkańcom wieżowca na przeciw choć wg inwestora nikomu to nie będzie przeszkadzać
Darek 18.10.2017 godz. 21:27
Do "Kris", nikt tu nie jest nowobogackim, od urodzenia mieszkam w Poznaniu i tutaj płacę podatki więc wypraszam sobie takie "skróty", że ktoś dołożył lub nie jakiś grosz.... Zresztą ta wypowiedź idealnie pokazuje jakie powstały / powstają antagonizmy dzięki działaniom duetu Dyrekcja/Prezes. Nie dajmy się podzielić, konflikt jest w interesie tych "Państwa"!

ps. a propos:

"Ktoś zatwierdził projekt hali sportowej 24.000 m3 (szkoła ma 18.000 m3" to brzmi jak cytat z Misia, przerost ambicji Pani Dyrektor, przecież cytując klasyka:

"Po co jest ten miś? (...) Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom! Patrzcie, mówimy to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić bo to jest miś społeczny!"

A więc niniejszym pytam publicznie Panią Dyrektor, po co naprawdę jest ta hala?
MW 18.10.2017 godz. 21:08
Panie Sąsiedzie z Osiedla pod Lipami. Droga nie byłaby potrzebna, gdyby nie te 3 wieżowce, a sala gimnastyczna pozostała salą, a nie halą widowiskowo-sportową. Aleję można zamknąć dla ruchu samochodowego, nam ten wjazd potrzebny nie jest. Dzieci z Atanera chodzą do szkoły pieszo, a wjeżdżają przyjezdni. Aha, w związku z budową 3 wieżowców zniknie z Osiedla pod Lipami około 100 miejsc parkingowych i wyciętych zostanie mnóstwo drzew :( trudno mi uwierzyć, że chcą tego ludzie, którzy tu mieszkają...
Obserwator 18.10.2017 godz. 20:52
A ja powiem ze nie zgadzam sie na probe wywierania nacisku I stawiania wszystkich przed faktem dokonanym. Mam wrazenie ze polityka informacyjna I komunikacja w tym przypadku niestety siega historii z poprzedniej epoki. I nie tylko ludziom z Atanera gra sie na nosie, ale rowniez mieszkancom Osiedla pod lipami. Panowie razem mozemy wiecej, pokazmy ze nie jestesmy motlochem ktorym mozna pomiatac jak sie chce!!!
Darek 18.10.2017 godz. 20:47
Sprawa dziś zaspawanej "dziury" w płocie pokazuje co Pani Dyrektor na prawdę myśli o swoich uczniach... wystarczy rano przed 8:00 stanąć na tzw. placu do zawracania, aby pojąć ile dzieci (i ich rodziców) korzysta z tego wejścia na teren szkoły (aby nie było wątpliwości wejścia przez płot i przez drogę, która służy jako dojazd do budowy)... gdyby było inaczej to w planach Pani Dyrektor uwzględniła by bezpieczne wejście na teren szkoły również na czas budowy, przy koszcie budowy około 5 milionów PLN furtka raczej nie powinna być problemem, ale aby tak się stało Pani Dyrektor musiałaby chcieć zauważyć coś więcej niż swój interes... nie ma to jak wspólne dobro dzieci i ich bezpieczeństwo, jak w przysłowiu, które można sparafrazować, iż łatwo zauważyć drzazgę w oku drugiego nie zauważając belki w swoim...
Gość 18.10.2017 godz. 20:35
Inwestycje oświatowe to odrębna kwestia a PSM to lider w zarządzaniu spółdzielniami Wszelkie ważne decyzje podejmują członkowie spółdzielni ,nikt ot takie sobie nie może czegoś wybudować czy kupić.To nie możliwe proszę państwa .Na walnym zgromadzeniu są zawsze poruszane takie ważne kwestie.
Darek 18.10.2017 godz. 20:34
Drogi "Mieszkaniec z Pod Lipami" uwolnienie Al. Pod Lipami od aut byłoby możliwe, gdyby szanowny Pan Prezes zrezygnował z budowy trzech nowych bloków na miejscu dzisiejszego parkingu i baraków przy Al. Pod Lipami... odnoszę wrażenie, iż jest to tak samo realne (czytaj nierealne), jak to, iż sam zrezygnuje z funkcji Prezesa... Nowe bloki = większy ruch = mniej miejsc parkingowych po "sąsiedzku"... kolejnych kilkaset mieszkań na pewno wpłynie na uspokojenie ruchu... ale oczywiście ma Pan rację Prezes PSM wie co robi, tylko czy jest to aby w interesie Społeczności Lokalnej? Pozdrawiam
Sąsiadka 18.10.2017 godz. 20:03

A ja nie popieram Prezesa.
Niech będzie sprawiedliwie 50 na 50 a nie tylko od naramowickiej.
Rozumiem,że również popiera Pan budowe 3 nowych bloków bo Pan Prezes napewno o nich wspomniał.
Sąsiedzi będą sobie w okna zaglądać.
Proszę sprawdzić plany zabudowy.
Pozdrawiam

Mieszkaniec z Pod Lipami 18.10.2017 godz. 19:48
Prezes PSM wie co robi. Popieram go. Nie chce żadnych dróg na naszym osiedlu. Ruch powinien iść od Naramowickiej a Aleja Pod Lipami musi zostać uwolniona od aut. Długo czekaliśmy na to.
Sąsiadka 18.10.2017 godz. 19:24
Cieszę sie bardzo, że nasi sąsiedzi zaczynają słuchać, czytać i chcą zapoznać się z tematem dotyczącej niechcianej drogi (bo nie chodzi tu o hale ale uważam ,że jej rozmiar jest trochę jak na umiejscowienie za duży ).
Drodzy sąsiedzi może chcecie się czegoś więcej dowiedzieć o planach zagospodarowania terenu osiedla pod lipami?
Proszę czytać na fb niechciana droga a jak nie macie dostępu to chętnie odpowiemy na Wasze pytania.
Proszę sprawdzić co dzieje się za waszymi plecami!!!.
Bo z tego co wiem wszystko jest przedstawione ,że ma być"różowo "ale dla kogo napewno nie dla nas i was !!!
Chwilowe mydlenie oczu hala sportową a co z dalszymi inwestycjami.
Pytajcie gdzie możecie bo dużo tu niejasności .
Darek 18.10.2017 godz. 19:00
Drogi Gościu, nie chodzi o hale, tylko o to iż Pani Dyrektor udaje, że ma to być sala gimnastyczna, a tym czasem według jej planów ma być to komercyjnie wykorzystywana hala sportowo-widowiskowa, która nijak nie będzie służyła uczniom.. a to tylko wierzchołek góry lodowej, bo w cieniu mamy "tajne" porozumienie między Panią Dyrektor a Prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej Winogrady, mające na celu poprowadzenie drogi poprzez teren szkoły (jest wrysowana na planach), która to droga jest warunkiem sine qua non do budowy 13 piętrowych bloków (prawdziwy cel działań Pana Prezesa na działce, którą już zakupił za pieniądze członków spódzielni i z czego będzie musiał się rozliczyć) na tyłach Osiedla Atanera, co w połaczeniu z całkowitym zamknięciem dla ruchu Aleii Pod Lipami spowoduje wielokrotny wzorst natężenia ruchu na drodze, która pierwotnie była zplanowana jaka ślepa droga dojazdowa do obsługi mieszkańców Osiedla Ataner (ok 400-500 mieszkań), wybudowana na koszt tychże Mieszkańców... zapraszam do wizji lokalnej, wąska droga bez prawidłowego oznakowania przejść dla pieszych itp.
Gość 18.10.2017 godz. 18:28
Do wszystkiego można się przyzwyczaić panie Darku a hala będzie wizytówką osiedla i potem wszyscy będą szczęśliwi ,teraz to tylko negatywne emocje Nie jest źle bo mógł być meczet albo jakieś lokum dla uchodźców a będzie piękna hala sportowo-widowiskowa niczym Arena na Grunwaldzie
Darek 18.10.2017 godz. 18:18
Po wysłuchaniu audycji mam pewien niesmak, mam nieodparte wrażenie, iż mylone są pewne kwestie, w rezultacie Pani Dyrektor wraz z Panem Prezesem WSM pod przykrywką "dobra dzieci" realizują swoje partykularne interesy. Oczywiście każdy inne, ale komplementarne. Jako mieszkaniec tego "złego Atanera" chcę z całą stanowczością podkreślić, iż nikt nie jest przeciwny budowie sali gimnastycznej (o taką zgodę pierwotnie występowała Pani Dyrektor), nawet w wersji hali sportowo-widowiskowej, tak długo jak będzie ona służyła społeczności lokalnej. Jako mieszkaniec i najbliższy sąsiad (członek społeczności lokalnej) czuję się pominięty i nie brany pod uwagę już na etapie planowania inwestycji. Gdyby odbyły się konsultacje społeczne oraz choćby spotkanie z nami o które apelujemy, aby wspólnie wypracować rozwiązania dobre dla Wszystkich stron, abyśmy mogli powstrzymać znikanie zieleni w mieście - mam na myśli Park Gagarina, zadbać o nasze otoczenie, mam na myśli bezpieczną drogę dla dzieci do szkoły (przechodzącą przez Osiedle Atanera), która na obecnym etapie stała się jeszcze bardziej niebezpieczna, po tym jak na wniosek Pani Dyrektor ZDM usunął znaki wskazujące na "Strefę zamieszkania" (przypomnę, iż w strefie zamieszkania pojazdy lub zespoły pojazdów nie mogą przekraczać prędkości 20 km/h. Zabroniony jest postój w innym miejscu, niż do tego wyznaczone), powodując iż dopuszczalna prędkość wzrasta do 50 km/h i można parkować, tak aby nie blokować przejazdu, również poza wyznaczonymi miejscami!!! W mojej ocenie mało ma to wspólnego z bezpieczeństwem dzieci, na które powołuje się Pani Dyrektor... i wszystko pięknie dopóki nie stanie się jakaś tragedia... której na tym etapie można uniknąć!
Miłosz 18.10.2017 godz. 18:06
To chyba niemożliwe ,żeby aż tak ktoś chciał utrudniać życie uczniom i mieszkańcom ale jeżeli to prawda to faktycznie wszystkich tam mieszkających na całym osiedlu - czeka Armagedon
Słuchacz 18.10.2017 godz. 16:24
Dziękuję bardzo za tak szybką reakcję!
Słuchacz 18.10.2017 godz. 16:15
Droga Redakcjo, czy możecie wrzucić pełny materiał dźwiękowy na tę stronę, gdyż obecny jest urwany w połowie zdania.
Roberto Benzi 18.10.2017 godz. 15:43
Jestem strasznie poirytowany tym, że mieszkańcy osiedla Ataner zostali całkowicie pominięci w debacie społecznej na temat szkoły. Jestem przekonany, że mieszkańcy Osiedla Pod Lipami również zostali pominięci choć teraz Pani Dyrektor SP oraz Dyrektor WSM wszelkimi siłami próbują nas ze sobą poróżnić. Te wszystkie paszkwile pisane przez Panią Dyrektor SP, nazywanie nas "Burakmi z Atanera" to nic innego jak próba dyskredytowania. Prawda jest taka, że Pani Dyrektor SP oraz Pan Dyrektor WSM traktują przestrzeń pomiędzy ulicami Naramowicką, Serbską, Słowiańską i Murawą jak jakieś udzielne księstwo na bazie którego można kapitał polityczny na przyszłe wybory samorządowe. Hola Hola!!! Przykładem niech będzie to, że normą w WSM jest przyjmowanie uzgodnień przy zielonym stoliku bez uchwały lub organizując głosowania post mortem co jest łamaniem prawa. Ile tłustych kopert zostało przekazanych pod tym stolikiem ... aż strach pomyśleć.
Maxi Cosy 18.10.2017 godz. 15:20
Przejazd przez teren osiedla bez wcześniejszych konsultacji jest wyrazem obłudy wobec mieszkańców m.in. bloków Atanera i zagrywką pod interes tego pan i tej pani. Jacy to oni są jeden wyrozumiały i uczynny a druga zaangażowana. Budowa sali sportowej (starania od 16 lat) to musi być wyczyn i zwieńczenie tak wspaniałej kariery
Realistka 18.10.2017 godz. 15:16
Ktoś zatwierdził projekt hali sportowej 24.000 m3 (szkoła ma 18.000 m3)która kompletnie nie jest dostosowana do infrastruktury osiedla ,nawet nad logistyką nikt się nie pochylił,budowa trwa a drogi dojazdowej jeszcze nie ma ? Sala gimnastyczna dla dzieci i młodzieży jak najbardziej ale HALA SPORTOWA z trybunami na 200 miejsc + parking na 30 aut?( bedzie bramka na parkingu- spokojnie z mieszkanców nikt nie wjedzie na ten parking)A może na terenie przedszkola zrobi się jeszcze parking dla autobusów? Mieszkańcy sąsiednich wieżowców jak i całego osiedla niebawem się obudzą bo jeszcze ich ta sprawa nie dotyka nawet nie wiedzą chyba ,że hala nie dla nich,hala ma zarobić na siebie oraz,że będą mieć nowych sąsiadów i nową budowę bloków mieszkalnych za ich kasę Chcemy terenów zielonych na osiedlu ,prosimy nie niszczyć parku z tradycjami ,który jest jedną najpiękniejszych wizytówek naszego miasta i jakże odbiega od nowoczesnej nieprzemyślanej infrastruktury aby zabudować co się da "okno w okno" To właśnie wyróżnia kameralne Osiedle Pod Lipami
MW 18.10.2017 godz. 13:56
Naprawianie płotu, czyli po prostu zaspawanie przejść, z których korzystały dzieci :( Pani Dyrektor w ten sposób prowadzi dialog z rodzicami i pokazuje brak szacunku i zrozumienia dla dzieci, które podczas każdej akademii wręcz wychwala pod niebiosa, mówiąc o nich "nasze dzieci". Ale to chyba musi być na pokaz, skoro zamiast zrobić furtkę tymczasową, wysyła spawacza. Ale w wywiadzie też mówi, że nie rozumie rodziców. Wiec chyba naprawdę nie rozumie. Pani Dyrektor, prosimy o furtkę od strony Osiedla Kosmonautów, Atanera i przystanków autobusowych na Serbskiej i Naramowickiej. A tak naprawdę smutne to wszystko :(
Rodzic 18.10.2017 godz. 13:39
Dzisiaj dziwnym zbiegiem okoliczności szkoła zabrała się za naprawianie płotu. Tak więc dzieci musza dodatkowo iść 800 metrów mając do szkoły mniej niż 100. Na przywrócenie furtki szkoła się nie zgadza. Według pani dyrektor dobro dzieci jest najważniejsze - właśnie to udowadnia.
Zyczliwa 18.10.2017 godz. 13:22
Kris, a ty dolozyles sie do 'infrastruktury'? A moze skorzystasz ze swojej rady i wyprowadzisz sie na wies?
"nowobogacki" 18.10.2017 godz. 11:05
Jestem jak najbardziej za budową sali gimnastycznej !
Jestem przeciw budowie hali sportowej z parkingami.
Dlaczego?
Sala dla dzieciaków a nie dla ogólnopolskich zawodów sportowych i komercyjnego wykorzystania.

Jestem za szkołą podstawową z oddziałami sportowymi.
Jestem przeciw liceum sportowemu .
Dlaczego?
Praktycznie wszystkie dzieciaki w podstawówce muszą chodzić w trybie zmianowym przez LO sportowe do którego dojeżdżają z całego poznania, ta szkoła nie jest do tego przygotowana.

Jestem za przywróceniem furtki do szkoły dla dzieci od strony północnej.
Jestem przeciw drodze dla rodziców chcących autem wjechać do klasy i nauczycieli muszących za wszelką ceną zaparkować pod samą szkołą.
Dlaczego?
Furtką dzieciaki szły na piechotę a teraz po jej zamknięciu trzeba wozić dzieci pod główne wejście gdzie aktualnie nie ma dojazdu bo to teren spółdzielni, nauczycielu czy koniecznie musisz dojeżdżać pod samą szkołę samochodem?

Jestem za dialogiem społecznym i sala zgodną z potrzebami dzieci i ich rodziców
Jestem przeciw ślepej realizacji planów wieńczących z hukiem długoletnią kadencję Pani dyrektor.
Dlaczego?
Mam wrażenie, że dążenie do realizacji planów przysłoniło Pani Dyrektor najważniejszy cel do którego została powołana. Społeczeństwo przez ostatnie 20lat się bardzo zmieniło, trzeba się na to otworzyć i spróbować zrozumieć nasze potrzeby. Proszę aby Pani nie dążyła za wszelką cenę do wyznaczonych sobie celów przy okazji depcząc prawa innych. Proszę aby nie mówiła Pani, że realizuje potrzeby dzieci a nie znajduje czasu na wysłuchanie ich rodziców. Łatwo wtedy przeoczyć rzeczywiste potrzeby społeczności uczniowskiej. Proszę już na końcu aby nie prowadziła Pani propagandy i oczerniała sąsiadów w pismach wykorzystując do tego celu wywiadówki bo o antagonizuje naszą społeczność i pogłębia podziały.

Dziękuję za możliwość wyrażenia chyba po raz pierwszy zdania mieszkańca-sąsiada.
P.S. na spotkaniu w szkole wyraźnie padły słowa, że wszystkie 3 placówki oświatowe (szkoła, przedszkole, żłobek) zlokalizowane przy alei pod Lipami nie mają dojazdu również pożarowego!
Czy nikogo to nie rusza?
Czy potrzebna nam jakaś tragedia?
Czy straż pożarna, wydział oświaty lub kuratorium w końcu zrobi z tym porządek.
I nie w przyszłości tylko teraz już !!!
MW 17.10.2017 godz. 22:44
No niestety jest to arogancja. ZDM do tej pory nie odpisał na mojego maila z pytaniem, kto podpisał wniosek o zdjęcie znaku Strefa zamieszkania, czy zostały przeprowadzone jakiekolwiek analizy, co się dzieje na osiedlu. Pismo do ZDM jest bez jakichkolwiek pieczątek, nie na papierze firmowym szkoły, bez załączonej opinii Rady Osiedla (o ile w ogóle Rada Osiedla może wnioskować o zmianę organizacji ruchu). Na "wniosku" są jakieś parafki, polecenia - nie wiadomo, kto te polecenia wydaje i komu. I co? I Znak zostaje zdjęty bez jakichkolwiek konsultacji, bez poinformowania wspólnoty o zmianie organizacji ruchu, bez wyznaczenia przejść dla pieszych, bez znaków z ograniczeniem prędkości i "uwaga dzieci". Czy ktoś w ogóle kontroluje tę inwestycję pod względem bezpieczeństwa? Pani Dyrektor odmawia wykonania tymczasowej furtki na teren szkoły od strony Atanera, Osiedla Kosmonautów i przystanków autobusowych. Dlaczego dzieci mają chodzić do szkoły naokoło? Pani Dyrektor podkreśla, że dobro dzieci, jest dla Niej najważniejsze - na tym polu może się wykazać. Furtka - bezpieczne wejście na teren szkoły zamiast furtki, która teraz jest wjazdem na budowę, to chyba nie jest temat nie do załatwienia ... Teraz na szczęście te koparki i TIRy nie jeżdżą po alejce, nie wiadomo dlaczego - bo przecież nie ma przeszkód, by budowa była kontynuowana.
PS. scan "wniosku" o zdjęcie znaku Strefa zamieszkania został zamieszczony na facebookowej stronie "niechciana droga", każdy może zobaczyć, że jest co najmniej mało formalny.
Mieszkaniec wspólnoty 17.10.2017 godz. 22:00
Arogancja urzędników miasta i Pani Dyrektor jest niezwykła. Prosiliśmy o rozmowy ale byliśmy ignorowani. Dopiero wyrok Sądu pokazał, że jesteśmy stroną w kontekście budowy nowej sali gimnastycznej. Nikt nas wcześniej nie zauważał. Utrzymujemy obecną drogę (oświetlenie, odśnieżanie), a fakt że ją sami wybudowaliśmy nikogo nie interesuje. Teraz nasza wewnętrzna droga ma służyć interesom spółdzielni PSM oraz Pani Dyrektor. W ramach kompromisu proponujemy nowoczesne rozwiązanie Kiss&Ride na naszym placu zawracania (rondku). Czy jesteśmy słuchani? Nie! Podejmuje się decyzję o zabraniu nam strefy zamieszkania na naszej drodze! Ciemną nocą ktoś demontuje znak D-40 na naszej drodze. Czy to jest poważne? W jaki mieście my żyjemy?
obiektywny 17.10.2017 godz. 21:34
Budowa hali sportowej to wygodny argument dla każdej strony bo wiadomo, że jest potrzebna. Nie upoważnia to jednak miasta i jego urzędników do lekceważenia zdania mieszkańców, za których pieniądze i dla których rzekomo dobra ją budują. Co ciekawe, głównym graczem jest tutaj wielka spółdzielnia mieszkaniowa ze swoimi interesami, o czy materiał już nie wspomina.
Monika 17.10.2017 godz. 20:20
Witamy Panie Krisie .
Cieszymy się ,że interesuje się Pan tym co sie dzieje na "naszym wspólnym podwórku "Pana i wszystkich mieszkańców również to dotyczy :
Skróty do Tesco czy na przystanek autobusowy od strony ul.naramowickiej to wygoda dla wszystkich!
Dzieci same do szkoły chodzą nie tylko z Atanera i Osiedla pod Lipami ale również z os.Kosmonautów i innych miejsc w Poznaniu ,ponieważ to szkoła z oddziałami sportowymi.
Ta droga nie jest tylko dla nas ale również inni bezpiecznie z niej korzystali! !!
Proszę się rowniez zainteresować nowymi blokami na ul.Ugory ,które mają powstać przy osiedlu pod lipami.
Jak Pan myśli gdzie powstanie droga do tych budynków?
Zniknie "trochę" drzew, trawników ale co tam piękne 3 budyneczki powstaną.
Jesteśmy za budowa sali gimnastycznej niech wszystkie dzieci korzystają nasze ,wasze ale proszę zapoznać sie z wszystkimi dostępnymi dokumentami w tej sprawie.
Myślę ,że łatwiej będzie też zrozumieć nasze obawy co do tej "Niechcianej drogi".
Jak Pan widział baner to nie ma tam :
Niechcianej sali gimnastycznej .
Pozdrawiam
I zachęcam do rozmów na fb "Niechcianej drogi".
Kaz 17.10.2017 godz. 20:00
Trzymajmy się razem! Nie dajmy sobie wmówić, że jesteśmy winni tej sytuacji!
Ja kupiłem sobie mieszkanie 10 lat temu w Atanerze i będę jeszcze wiele lat spłacał kredyt. Chciałem mieszkać przy spokojnym zaułku i ktoś chce z tego zrobić drogę przejazdową dla setek samochodów. To jest mój dorobek życia będę o to walczył. Nic więcej nie mam i nie mam gdzie pójść z dziećmi.
Krzysztof 17.10.2017 godz. 17:32
Drogi Krisie, nikt tu nie jest przeciwko budowie sali gimnastycznej. Protest wziął się z zupełnie innego powodu.
A mianowicie z takiego, że planowana droga miała być przykrywką do wybudowania obwodnicy Osiedla pod Lipami. Po wybudowaniu tej obwodnicy mają powstać 3 nowe wieżowce w tym jeden 13 piętowy (choć był planowany 16 piętrowy zdaje się) czyli jakieś 150-200 mieszkań + 500 samochodów + likwidacja obecnych 150 miejsc parkingowych na OPL i cały ruch miał być właśnie skierowany do nas, na drogę, która obecnie potrafi się zakorkować. Czy mieszkańcy OPL wiedzą o tym - wątpię? Ci z którymi rozmawiam jak się dowiadują o blokach to szeroko otwierają oczy.
I tak sobie PSM Winogrady wraz z Radą osiedla i Inwestorem wymyślili, że przecież można przeprowadzić drogę przez obecny plac zabaw dla dzieci i przez Park Gagarina właśnie. Sposób w jaki to do tej pory było przeprowadzane pokazał, że wszelkie działania są przeprowadzane w taki sposób, aby wiedziało o nich jak najmniej osób i w taki aby to osoby nie mogły brać udziału w dyskusji.
Sala gimnastyczna zgodnie z pozwoleniem na budowę nie potrzebuje żadnych dodatkowych miejsc parkingowych, tak to zostało wyraźnie zapisane, więc po co droga dojazdowa do tych miejsc?
O budowie sali gimnastycznej było wiadomo już od jakiegoś czasu jednak ani inwestor ani rada osiedla nie zamierzała pytać bezpośrednich sąsiadów o zdanie. Przygotowano plany a następnie rozpoczęto budowę. Był czas na rozmowy w tej sprawie blisko 2 lata temu. Wtedy też mieszkańcy udali się do inwestora w postaci p. Dyrektor i próbowali rozmawiać, ale wówczas inwestor uznał, że nie jesteśmy stroną w sprawie, mimo, że droga jako droga dojazdowa ma być wykorzystana droga zbudowana w całości z pieniędzy mieszkańców, miasto nic nie dołożyło, jedynie po wybudowaniu bloków przejęło drogę. Co więcej w sądzie próbowali udowodnić, że nie jesteśmy stroną w postępowaniu, sąd niestety nie podzielił tego zdania. Miasto tymczasem nie kwapi się do zapłaty za odśnieżanie, oświetlenie "swojej" drogi. Od lat robimy to sami, więc argument o nie udzielaniu się w kosztach jest nietrafiony.
Na spotkanie z Radą osiedla w sprawie budowy sali gimnastycznej musimy się sami wpraszać i o dziwo właśnie wtedy udaje się wypracować kompromis. Niesamowite!
Także nie wszystko jest takie jak przedstawiają inni, a w szczególności takie jak przedstawia Inwestor.
Jacek 17.10.2017 godz. 17:04
Krisie większość mieszkańców Atanera to rodowici poznaniacy. Wielu z nich mieszka całe życie na Winogradach i płaci tu podatki. Idąc Twoim tokiem rozumowania nie powinieneś przebywać w Parku Gagarina bo to nasza wspólnota dała dużą część pieniędzy na jego renowacje.
Anna_ma 17.10.2017 godz. 17:03
Przecież to nie jest protest przeciwko sali gimnastycznej, tylko docelowej drodze dojazdowej do tej hali przez park. Ciekawe, czy mieszkańcy Osiedla pod Lipami wiedzą, że to nie będzie szkolna sala gimnastyczna, tylko hala sportowa z trybunami i parkingiem w miejscu hali balonowej? W chwili obecnej wjazd na budowę jest otwarty, samochody mogą wjeżdżać po połowie od strony Osiedla pod Lipami i Atanera, nikt sie temu nie sprzeciwia. Ludzie walczą o każde drzewo, a tu w parku próbują budować drogę.
W sytuacji, gdy za chwilę pod topór pójdzie połowa pobliskiego Parku Kosynierów w związku z budową tramwaju na Naramowice, puszczanie ruchu samochodowego przez Park Gagarina, jest pomysłem dość kontrowersyjnym. A obiegowa nazwa tej nowej planowanej drogi - obwodnica Alei pod Lipami - dużo mówi o planach na przyszłość... A są plany, choćby w formie mapek z wyrysowaną drogą przecinającą park.. szkoda tego spokojnego zaułka dla samochodów..
Kris 17.10.2017 godz. 16:27
W takim wypadku proponuję nowobogackim z atanerów wybudować sobie szkołę, sklepy, dom kultury, żłobek itp. i nie korzystać z infrastruktury do której nie dołożyli nawet grosza! A jak komuś nie pasuje mieszkanie w mieście to niech wyprowadzi się na wieś.
logika 17.10.2017 godz. 15:08
Droga przez park to lub środek osiedla dziwi każdego ROZSĄDNIE myslącego. Park zamieni sie w skwerek dla psów, bo przestanie być bezpieczny, a droga między blokami jako droga dojazdowa to chyba logiczne, że nikt normalny nie chce takiej pod swoim blokiem.
Plainsnow 17.10.2017 godz. 14:45
Czyja Rada Osiedla wyrazila zgode? I jacy mieszkancy? Bo Atanerowiczow nikt o zgode nie pytal. Ciekawe co by bylo gdyba na Atanerze powstala Szkola a jedyna droga doprowadzajaca samochody i pieszych biegla przez Pod Lipami. Na co Ataner i mieszkancy tez by sie zgodzili.

Ikona email - Radio Poznań internet@radiopoznan.fm Ikona telefon - Radio Poznań 61 865 46 54

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 10:00 12:00 22:00 23:00 06:00

@TWITTER