W Gnieźnie zamknięto przejazd pod Trzema Mostami
Kolejny zamach terrorystyczny w Barcelonie, kolejne dyskusje, jak radzić sobie z problemem islamu, a w szczególności wojującego islamu. W Polsce ten problem jest rozważany od pewnego czasu i ma ramy instytucjonalne. Wydarzenie to miało miejsce 19 czerwca, ale jego waga i fakt, że inspiracja wyszła z Poznania, uzasadniają jego przypomnienie. W tym dniu w Sejmie odbyła się konferencja pt. „Islam jako wyzwanie dla Polski i Europy” zorganizowana przez posła PiS Tadeusza Dziubę i Nataszę Dembińską, przewodniczącą Kongresu Kobiet Konserwatywnych. Pokłosiem tej konferencji było powstanie parlamentarnego zespołu.
Kilka lat temu Kongres Kobiet Konserwatywnych, spontaniczna inicjatywa pań o konserwatywnych przekonaniach, zorganizował w Poznaniu najpierw sesję o gender, a potem o zagrożeniach, jakie niesie islam. Te dwie konferencje wyszły naprzeciw społecznemu zapotrzebowaniu, gdyż spotkały się z ogromnym zainteresowaniem ludzi, którzy także dostrzegali niebezpieczeństwo płynące do nas z mitycznego Zachodu w postaci „dobrodziejstw” takich jak multikulti i gender właśnie. Ponieważ życie społeczne nie znosi próżni, spotkania, które winny organizować powołane do tego instytucje, na przykład szkoły wyższe, zostają zrealizowane jako inicjatywa obywatelska. Inna rzecz, że w czasie rządów Platformy Obywatelskiej polskie społeczeństwo za sprawą mediów głównego nurtu, było poddane propagandzie wychwalającej otwartość kulturową. Otwartość, tolerancja to były pewne hasła działające jak pałka na tych, którzy wyrażali wątpliwości, co do tych haseł, których moralne nacechowanie skrywało intencje polityczne. Mieliśmy być tak otwarci i tolerancyjni jak Niemcy, którzy w zakresie wprowadzania tych zasad u sobie, stali się równie gorliwi jak ich przodkowie w okresie nazizmu we wprowadzaniu w życie całkowitego przeciwieństwa otwartości i tolerancji. Notabene, to dość ponure, że to Niemcy stały się europejskim nauczycielem moralności! Presja, aby otworzyć granicę imigrantom, wychodzi z Niemiec. Jest to sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i wielu wybitnych politologów zastanawia się, jaki jest długofalowy cel tego działania. Pogłębiona refleksja na temat zagrożeń, jakie niesie islam, pozwoli, miejmy nadzieję, uchronić się przed tym szaleństwem.
Nataszy Dembińskiej, która jest głównym organizatorem tych działań, udało się zgromadzić grono znakomitych znawców islamu, którzy są bardzo krytyczni co do pokojowych przesłań, jakie ponoć tkwią w tej religii. I co ważne, eksperci reprezentują szerokie spectrum poglądów politycznych. Nie jest to w żadnym razie "PiS-owski" zespół. W Sejmie 19 czerwca swoje referaty przedstawiło pięciu naukowców-ekspertów; prof. Mirosław Sadowski z Uniwersytetu Wrocławskiego, kierownik Pracowni Badań Praw Orientalnych, dr Piotr Ślusarczyk, współprowadzący portal euroislam.pl, ks. prof. Paweł Bortkiewicz, wykładowca UAM, red. Jan Wójcik założyciel i redaktor portalu euroislam.pl oraz prof. Michael Abdalla zajmujący się islamem na UAM. Nie miejsce tu, aby referować wszystkie wystąpienia. Ograniczmy się do wniosków. Prof. Sadowski wyraźnie stwierdził, że pogodzenie islamu i europejskiego rozumienia praw człowieka, jest obecnie mało prawdopodobnie. Jan Wójcik nakreślił historię utraty złudzeń co do stworzenia islamu europejskiego, który dostosuje się do wartości europejskich. Bardzo poruszające było wystąpienie prof. Abdalli, który pokazał, jak teoria spiskowa wpisana jest w dogmaty islamu. Ks. prof. Paweł Bortkiewicz zajął się sposobem ukrywania intencji przez muzułmanów, jako jednej ze strategii na „świętej wojnie” z niewiernymi. Zdaniem Bortkiewicza analiza poglądów różnych szkół islamu wskazuje na zbieżność ich zasad postępowania z niemuzułmanami.
Siła mediów w tworzeniu obrazu islamu dalekiego od prawdy, musiała narzucić się każdemu, kto przysłuchiwał się wystąpieniu ekspertów, którzy rozprawiali się z panującymi stereotypami a najczęściej z niewiedzą. Istotne jest zatem, aby ta wiedza docierała najszerszych kręgów polskiego społeczeństwa. Dlatego tak cenną i wartą uwagi jest inicjatywa przejawiana przez Kongres Kobiet Konserwatywnych.
Autor: Maciej Mazurek