NA ANTENIE: Rozmowa bardzo polityczna
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

B. Wróblewski: opozycja powinna odcinać się od takich skrajnych zachowań

Publikacja: 11.03.2022 g.19:30  Aktualizacja: 11.03.2022 g.22:06
Poznań
"Opozycja powinna odcinać się od takich skrajnych zachowań" – mówi poseł Bartłomiej Wróblewski po przedwczorajszym zajściu pod Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej.
Poseł Wróblewski zaatakowany przez tzw. Lotną Brygadę Opozycji pod pomnikiem Smoleńskim - Bartłomiej Wróblewski
Fot. Bartłomiej Wróblewski

Spis treści:

    Po obchodach 143. miesięcznicy katastrofy członkowie tak zwanej „Lotnej Brygady Opozycji” rozłożyli transparenty porównujące między innymi Prezydenta RP i Marszałek Sejmu do „agentów Putina”. Parlamentarzysta PiS chciał im zwrócić uwagę. Kiedy próbował zdjąć maskę uczestnikowi akcji, rzuciło się na niego kilkanaście osób.

    "Nie możemy się godzić na tego typu barbarię" – mówi dziś Bartłomiej Wróblewski.

    Ja uważam, że także opozycja powinna się odcinać od takich skrajnych zachowań, nie barbaryzować przestrzeni publicznej, bo dzisiaj jest to skierowane przeciwko Zjednoczonej Prawicy w czasie wojny na Ukrainie, ale za chwilę może być skierowane przeciwko komukolwiek. Pobłażanie tego rodzaju zachowaniom to miecz obosieczny

    - mówi poseł.

    Poseł Bartłomiej Wróblewski stwierdził, że ów miecz „uderzy w końcu w tych, którzy się z tego cieszą, tolerują to i bagatelizują”.

    Parlamentarzysta skrytykował również noszenie masek przez członków „Lotnej Brygady Opozycji”.

    To tworzy wrażenie zupełnej bezkarności. Jest to także można powiedzieć tchórzliwe

    – powiedział poseł Wróblewski. Po zdarzeniu policja sporządziła notatki.

    Poniżej cała rozmowa w audycji Wielkopolskie Popołudnie:

    Roman Wawrzyniak: Nim przejdziemy do zapowiadanego tematu, to chciałbym zapytać o dzisiejsze Zgromadzenie Narodowe. Jakie ma pan refleksje po tym spotkaniu?

    Bartłomiej Wróblewski: Było to bardzo uroczyste zgromadzenie posłów i senatorów RP z okazji 23. rocznicy wstąpienia Polski do NATO. Andrzej Duda dziękował wszystkim, którzy wówczas w ponad partyjnej zgodzie zdecydowali o tym, że Polska przystąpiła do struktur Traktatu Północnoatlantyckiego. Przypominał także o działaniach świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego wezwania, aby włączyć Ukrainę do struktur NATO. Mówił o tym, że gdyby te wezwania zostały wówczas wysłuchane, pamiętamy, że zawetowały to państwa zachodnie, prawdopodobnie nie byłoby dzisiaj wojny na Ukrainie. Wystąpił także prezydent Ukrainy.

    Który w bardzo osobistych słowach zwracał się do Polski. „Polacy to bracia i siostry. Nie zostawiliście nas samych z wrogiem” – tak mówił.

    Tak. Bardzo osobiste i bezpośrednie słowa. Też dziękował za wsparcie, które okazujemy w ostatnich tygodniach, za solidarność okazywaną w ostatnich tygodniach, mówił też, że naród ukraiński bardzo docenia działania podejmowane przez społeczeństwo polskie. Na końcu wystąpił także szef NATO Jens Stoltenberg, który podkreślał znaczenie Polski, podkreślał znaczenie solidarności, szczególnie w tym trudnym czasie wojny na Ukrainie.

    Wróćmy do wydarzeń z wczoraj. Gdyby pan poseł mógł opisać, jak doszło do ataku na pana?

    To jest jakaś skrajna anarchistyczna grupa, która nazywa się Lotną Brygadą Opozycji, która znana jest z uderzania w różne symbole religijne i narodowe, także w dobre imię obecnie rządzących w Polsce. Doszło do tego niejako przypadkowo. Ja zostałem po uroczystościach pod pomnikiem Smoleńskim, a właściwie na Placu Zwycięstwa, czekałem na samochód i zobaczyłem, że kilkadziesiąt osób podeszło do pomnika, część z nich była w maskach, zaczęli zostawiać obok pomnika jakieś transparenty, podszedłem więc, zrobiłem zdjęcie i zwróciłem im uwagę na niestosowność tego zachowania. Doszło przecież do profanowania krzyża, znieważania osób sprawujących najwyższe funkcje w państwie: prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Morawieckiego, premiera Jarosław Kaczyńskiego, marszałek Elżbiety Witek i pojawił się głęboko nieprawdziwy i nieuczciwy zarzut, że to agenci Putina, to hasło było wielokrotnie pod tym pomnikiem wznoszone, jest to takie niegodziwe zachowanie, biorąc pod uwagę, że Lech Kaczyński zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. Poza tym Lech Kaczyński i Jarosław Kaczyński właściwie przez całą działalność polityczną ostrzegali polską opinię publiczną, często naiwną, i Europę przed Rosją. Ja zaprotestowałem przeciwko temu, zwróciłem uwagę, że pomnik, który upamiętnia tragiczną śmierć stu Polaków, nie jest miejscem dla jakichkolwiek manifestacji tego rodzaju. Po drugie zwracałem uwagę na to, że są to zupełnie nieprawdziwe zarzuty, wtedy ta grupa, która była w maskach, ruszyła w moją stronę mi złorzecząc i ubliżając. Kiedy zbliżyła się osoba, która stała naprzeciwko mnie i krzyczała pod moim adresem złorzecząc, podszedłem do niej, by zdjąć jej maskę i zobaczyć twarz, żeby nie było to anonimowe. Wtedy grupa kilkunastu osób rzuciła się na mnie i też ostatecznie w pewnym momencie przewróciła. Było to zachowanie bardzo niesympatyczne.

    Czy tam nie było żadnej ochrony lub policji? Sprawuje pan przecież funkcje posła Rzeczpospolitej.

    Później pojawiła się policja i pomogła mi. Natomiast wszystko trwało dwie może trzy minuty. Podszedłem i powiedziałem kilka zdań i później ta grupa stała się bardzo agresywna. Ja uważam, że nie możemy się godzić na tego rodzaju barbarię, na profanowanie krzyża, na znieważanie wszystkiego, nawet jeśli ktoś się z czymś nie zgadza, ale nie dochodzić do znieważania rzeczy, które dla wszystkich powinny stanowić obiekt szacunku, tak jak Pomnik Smoleński. Katastrofa Smoleńska pochłonęła osoby o różnych światopoglądach i drogach życiowych. A ta grupa jest znana z tego, że nie ma dla nich żadnej świętości.

    Współcześni barbarzyńcy. Nie bójmy się tego słowa.

    Tak można powiedzieć.

    Oprócz tej sytuacji, którą pan opisuje, też została naruszona nietykalność cielesna posła. Tu nie chodzi o to, że stało się to panu osobiście, ale o sam urząd.

    Ta sytuacja nie była oczywiście sympatyczna. Jeszcze gorszą rzeczą jest to, jak się zachowała część mediów, chociażby nie podając jak ta grupa się zachowała, że to była pewna próba zwrócenia uwagi na niestosowność, zaprotestowania przeciwko takim zachowaniom. Nie podają też faktów dotyczących tego, że kilkanaście osób rzuciło się na mnie. Ale wiadomo, że to była Gazeta Wyborcza i OKO.press, ale też niezbyt elegancko zachowały się niektóre media w Poznaniu, które insynuacyjnie pisały o tej sprawie.

    Powielały to, co zostało napisane wcześniej przez Gazetę Wyborczą. Tak to przynajmniej wyglądało.

    Tak można powiedzieć. Ja uważam, że także opozycja powinna się odcinać od takich skrajnych zachowań, nie barbaryzować przestrzeni publicznej, bo dzisiaj jest to skierowane przeciwko Zjednoczonej Prawicy w czasie wojny na Ukrainie, ale za chwilę może być skierowane przeciwko komukolwiek. Pobłażanie tego rodzaju zachowaniom to miecz obosieczny. On w końcu uderzy w tych, którzy się z tego cieszą, tolerują to i bagatelizują.

    Dla mnie ta sprawa ma trzy tragiczne wymiary. Po pierwsze sprofanowanie krzyża, obelżywe słowa wobec najważniejszych osób w państwie, naruszenie nietykalności cielesnej posła na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej i do tego to zupełnie skandaliczne zachowanie mediów, które odwracają kota ogonem i sugerują, że to pan był agresorem, kiedy chciał zdjąć maskę jednej z tych osób.

    Być może niektórzy boją się zdemaskowania. Ta sytuacja występowania w maskach i czynienia tego w sposób zupełnie bezkarny jest problemem samym w sobie. To tworzy wrażenie zupełnej bezkarności. Jest to także można powiedzieć tchórzliwe. Co myślimy o człowieku, który anonimowo wypisuje komentarze, anonimowo formułuje zarzuty. Raczej oceniamy to bardzo negatywnie. Powinniśmy oczekiwać w opinii publicznej, tak jak w codziennym życiu, że mówimy sobie pewne rzeczy otwarcie, że możemy wyrażać swoją krytykę i wątpliwości, natomiast krycie się za maskami jest raczej postawą tchórzostwa.

    Żeby nie powiedzieć bandytyzmu, który powinien być ścigany. Czy panu coś wiadomo na ten temat, żeby policja zatrzymała tych agresorów, którzy próbowali napaść na pana i obrażali najważniejsze osoby w państwie?

    Policja sporządzała notatki po tym wydarzeniu, ale jaki jest ich los, na dziś nie wiem.

    https://radiopoznan.fm/n/TzYBQ2