Policjanci z Wągrowca chcą ukarania matki piętnastolatka, który bez kasku jechał droga wojewódzką. Nie przyjęła mandatu w wysokości 100 zł i teraz zajmie się nią sąd.
"Kobieta miała pretensje do policji" – mówi st. asp. Dominik Zieliński.
Na tej drodze wojewódzkiej prędkość pojazdów jest znaczna, bo jest tam ograniczenie do 90 km/h. Po zatrzymaniu chłopaka i wezwaniu matki kobieta miała pretensje do policji i mówiła, ze nie po to kupili mu hulajnogę elektryczną, aby jeździł rowerem. Hulajnogą miał dojeżdżać do sąsiednich miejscowości
– opowiada oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wągrowcu.
Policjanci zwrócili uwagę na nikłą świadomość kobiety. Zdawała się nie rozumieć zagrożenia, jakie stanowi poruszanie się hulajnoga elektryczną po takiej trasie. Policjanci udzielili jej informacji, że nie może jeździć po drogach, gdzie dopuszczalna prędkość jest większa niż 30 km/h.