Pacjenci poczekają dłużej. Nowy SOR w Poznaniu nie będzie gotowy na czas
Adam Schneider, rolnik ze wsi Chludowo w gminie Suchy Las, zwraca uwagę, że od marca spadło jedynie 9 litrów wody na metr kwadratowy, czyli o około 100 litrów za mało. W jego gospodarstwie już teraz wiadomo, że plony będą mniejsze nawet o połowę.
Z drogi to wygląda całkiem nieźle. Ale kilka kroków dalej i już widać. Te zboża były wykończone przez przymrozki wiosenne i susza dokończyła. Na to pole się nie opłaca przyjeżdżać kombajnem. Za wymłócenie trzeba zapłacić 550 zł za hektar. Z tego hektara wymłóci tonę albo półtora, a za tonę dostaniemy 600 zł.
- przewiduje rolnik.
Prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej Mieczysław Łuczak przyznaje jednak, że mimo przymrozków i suszy trudno ocenić czy konsumenci odczują wzrost cen żywności. Przewiduje, że rolnikom trudno będzie zrekompensować straty wyższymi cenami w skupach ze względu na dużą konkurencję na rynku.
Produkcja nam się globalizuje. Trudno na razie wyrokować.
- mówi Łuczak.
Kluczowe dla upraw będą najbliższe tygodnie. Choć według prognoz do piątku może popadać, rolnicy podkreślają, że to wciąż stanowczo za mało.