Przedstawione w jej trakcie liczby ukazują, że co roku Poznań na rewitalizację swoich zabytków przeznacza mniej pieniędzy. Kościół jezuitów przy ul. Dominikańskiej - najstarsza świątynia lewobrzeżnego Poznania - wymaga remontu, pieniędzy jednak nie ma.
To miejsce mogłoby wyglądać inaczej, gdyby miasto dało pieniądze na rewitalizację. O ile w 2006 roku wsparcie miejskie na remonty zabytków wynosiło ponad 2 miliony zł, o tyle w 2011 już tylko 600 tysięcy. Jak mówi radny Mariusz Wiśniewski miasto powinno wydawać 10 milionów rocznie, czyli 20 razy więcej niż obecnie...
Na konserwację zabytków Poznań wydaje mało, o czym świadczy niechlubne dla nas zestawienie z innymi miastami. Np. Wrocław na zabytki daje 10 razy więcej niż stolica Wielkopolski.